Dodaj do ulubionych

Jestem "kameleonem" w uczuciach :(

11.09.06, 23:26
pewnie to mi nie wyjdzie na dobre ze tak kamufluje swoje uczucia , chodzi
glownie o te negatywane - moje smutki , problemy itp . Jestem ze znajomymi
zawsze osoba wesoła i rozrywkowa i tak jestem ogolnie postrzegany ale niekt
nie wie co sie kryje za tą "maską szczescia", nigdy sie nie zwiezalem z
problemow ale nie przez to ze nie mam przyjaciol tylko dlatego ze nie
potrafie. Nie wiem ale jestem w jakis spob dwu-licowy tzn . bawic i smiac sie
moge ze wszytkimi ale jezeli chodzi o oproblemy to najchetniej wole sobie
pojsc na morze i w nie patrzec godzinami i tak sobie myslec i myslec nad
sensem istanienia. Co myslicie o tym ? Czy dobrze ze to tak wszytko dusze w
sobie ? Przyznam sie jako chłopak ze kiedys gdy probowalem mowic o tych
problemach prawie sie niie popłakałem :(
Obserwuj wątek
    • paco_lopez Re: Jestem "kameleonem" w uczuciach :( 11.09.06, 23:58
      no co ty, to jest sexi.
      • kreola7 Re: Jestem "kameleonem" w uczuciach :( 12.09.06, 09:44
        Nie jesteś kameleonem w uczuciach, ale poprostu osobą skrytą na swój sposób.
        Nie jest łatwo opowiadać o swoich problemach, a mężczyznom szczególnie, bo to w
        ich mniemaniu świadczy o tym, że sobie z czymś nie radzą, że są słabi.
        Oczywiście to nie prawda, bo nie ma nikogo, kto by żył sobie sielankowo i
        beztrosko - wszyscy mamy problemy.
        Takie skumulowane złe emocje zawsze muszą zostać rozładowane najczęściej
        poprzez sport-wysiłek fizyczny, palenie, picie czy właśnie PŁACZ lub poprostu
        tzw. wygadanie się. Takie płakanie na pweno przynosi Ci chociaż chwilową ulgę.
        Myślę też, że w Twoim otoczeniu na pweno jest osoba, z którą mógłbyś spróbować
        porozmawiać, opowiedzieć o swoich smutkach, wyżalić się, nawet popłakać,
        zrzucić z siebie ten ciężar, na pewno będzie Ci lżej. Rozmowa ta zapewne bardzo
        zbliżyłaby was do siebie i pweno zysykałbyś wtedy nowego
        przyjaciela/przyjaciółkę, dziewczynę :) Oprócz tego zyskał byś wparcie i
        pocieszenie, a nawet może pomoc.

        P.S. płakanie jest sexi :)
        • grzehuu Re: Jestem "kameleonem" w uczuciach :( 12.09.06, 16:36
          o co chodzi z tym "płakanie jest sexi" ? :P
          • kinekkinek Re: Jestem "kameleonem" w uczuciach :( 06.02.07, 16:50
            zbagatelizowali problem odseparowywania się, ubezwłąsnowolnienie, czy to jest
            powiedzine sformuowalnie.
            Zdaje się, że mamy na forum filmowca, chciałabym poznać tę osobę, to jedna z
            odpowiedzidlaczego sądzi ona tak a nie inaczej.
    • mrowkolew8 Re: Jestem "kameleonem" w uczuciach :( 06.02.07, 14:53
      ciekawy wątek który czeka na odświeżenie na stronie numer trzysiestej którejś.
      • brak-chmur Rzeczywiście...przeoczony:) 06.02.07, 16:45
        A problem dotyczy sporej grupy ludzi , moim zdaniem młodych nawet bardziej niż
        starszych.
        A skutki ? Ech, przyjdą po latach, niestety:(
    • solaris_38 cielęcina duszona 06.02.07, 18:43
      nie tyle kameleon tylko nie wiesz czego chcesz
      piszesz
      "najchetniej wole sobie
      > pojsc na morze "
      co sugeruje ze to lubisz wolisz i nie ze dusisz ale ze to przyjemne

      a potem "tak wszytko dusze w
      > sobie" co sugeruje ze nie jest to przyjemne ale że jest to jakieś duszenie


      jesli lubisz być sam to sie tym delektuj

      jeśli dusisz to warto popracować nad tym aby ekspresja była na takim poziomie
      jaki jest dla ciebie optymalny


      piszesz "
      kiedys gdy probowałem mowic o tych
      > problemach prawie sie niie popłakałem"

      przecież mówiąc o problemach ludzi płaczą

      po to chodzą do psychologów aby móc bezkarnie sobie popłakać
      pobyć sobą bez poczucia winy ze oto kogoś obciążamy własnymi problemami

      tymczasem czy ty lubisz jak ci sie ludzie zwierzają z problemów?
      ja lubię
      wolę takie rozmowy niż jakieś takie miłe gadu gadu bicie piany

      sama też innym opowiadam
      z jednej strony uważam za zaszczyt jesli ktoś mi opowiada z drugiej sama
      udzielam zaszczytu opowiadania o sobie ale
      patrze dokładnie jak reaguje druga osoba
      (to jest trudne mówić i koncentrować się na problemach równocześnie
      zachowując świadomość reakcji drugiej osoby)

      słuchanie drugiej osoby wymaga wyobraźni i empatii
      bez tego jest meczące

      większcość ludzi ma mała wyobraźnię aby bez obciążenia wyobrażać sobie i
      wczuwać sie w kłopoty innych

      i nie należy och obciążać

      trzeba poszukac kogoś z wystarczającą empatią i wyobraźnią lub kogoś podobnego
      na tyle ze wyobraźni nie zamęczy go a nawet będzie źródłem bliskości

      ale to trudne zadanie

      przyjaciół szuka sie latami

      pod koniec życia widać kto pracował nad tym
      a kto olał

      zamknął w bezpiecznych murach zamiast inwestować ryzykować i płakać
    • chmurka_szuka_sznurka Re: Jestem "kameleonem" w uczuciach :( 06.02.07, 19:25
      to cięzka choroba psychiczna a nie kameleon
      • kinekkinek Re: Jestem "kameleonem" w uczuciach :( 07.02.07, 12:50
        jakich czasów dodajesz, żeby móc spojrzeć na to co czytasz przez sito
        bezbolesności chmurko nieposiadajaca sznurka i uparcie szukająca.
        Człowiek zachowuje się tak jak mu wygodnie, to jest system, nie logika.
        No i nie powód do nazywania siebie kameleonem, ale- wygonickim.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka