transza
06.03.03, 21:23
Nie sciemniam, naprawdę. od dziecka widziałam aury świetlne otaczające ludzi -
i wydawało mi się to naturalne. Nigdy z nikim tego nie konsultowałam, bo z
takim obrazem czlowieka rosłam i było to najnaturalniejsze w świecie:
czlowiek składa się z ciala i światła wokól niego - a w szczególności wokól
głowy.
Dopiero na studiach dowiedziłam się, ze nie jest to takie oczywiste.
Zaznaczam, że nie studiję żadnych ezoterycznych terefere i nie śledze
magicznych nowinek. Jestem przeciętną osobą, raczej stąpającą po ziemi.
Ale aury widzę wciąz.
Co Wy na to?