Dodaj do ulubionych

imprezowy weekend

25.09.06, 09:11
Czesc dziewczyny :)
nie moglabym powiedziec , ze ostatnie dwa dni byly pasmem sukcesow... w sobote
wesele kolegi, wczoraj urodziny mojego Taty...
z soboty jestem b. dumna- zatrzymamalam sie na jednym kawalku tortu i nie
tknelem polmiskow z ciastem... po za tym staralam sie jesc tylko miesa surowki
i ryby.. ale wydaje mi sie ze w przyzwoitych ilosciach...
Wczoraj juz bylo znacznie gorzej- na zrazy moejgo Taty niemalze sie
rzucilam... ale tortu byl tylko jeden kawalek...

Ja walcze zyje z jedzeniem kompulsywnym od 20 bez mala lat- tylko dopiero
teraz dowiedzialam sie, ze to sie tak nazywa.
Przez ten czas uchodowalam sobie 120 kilogramow :(
zeby to zrzucic potrzebne by chyba bylo drugie wcielenie moje bo za tego zycia
to watpie... ;)
Nie mniej jednak wlasnie teraz kiedy jestem swiadomoa tego co sie ze mna
dzieje, po cichutku wierze, ze kilogramy nie beda juz przybywac w takim
strasznym tempie a moze nawet po wolutku znikac zaczna?

We wtorek ide do psychiatry (prywatnie) moze wraz z pania dietetyk pomoga mi
swiadomie wygrac z ED?
prosze Was o slowa wsparcia- bardzo mi tego potrzeba...

Pozdrawiam wszystkie forumowiczki!
Cz.P.R
Obserwuj wątek
    • iwek81 Re: imprezowy weekend 25.09.06, 12:53
      Witam Cie serdecznie:) Znam ten "bÓl" . Mnie to prześladuje już ok 10lat.
      Przewinęła się po drodze i bulimia. Niegdy nie jest za późno, żeby podjąć
      walke, jeszcze całe życie przed nami! Życzę powodzenia i wytrwałości:)
    • cztery.pory.roku Re: imprezowy weekend 25.09.06, 19:33
      Dziekuje...bardzo bym chciala wytrwac
      Bo jak dzisiaj spojrzalam na siebie na filmie z tego sobotniego wesela to....sie
      zalamalam :(((
      jestem potworem... naprawde jak cos sie nie zmieni chyba sobie cos zrobie :(((

      nie moge soba straszyc ludzi- ogromnie sie dziwie, ze jeszcze mam faceta... na
      1000% on jest ze mna z litosci...
      • iwek81 Re: imprezowy weekend 25.09.06, 22:27
        Hej:) Co Ty mówisz, nie możesz tak o sobie myśleć! Od tej chwili wyrzuć
        wszystkie negatywne myśli i staraj się pokochać siebie, a wtedy będzie dużo
        łatwiej wyjść z tego:)
        Powodzenia!
      • gumabalonowa Re: imprezowy weekend 26.09.06, 10:55
        Skąd ja to znam "on jest ze mną z litości":) Mam identycznie.Ja jeszcze miewam
        dni, kiedy robię wszystko, żeby nie wytrzymał - kłócę się, czepiam, wypominam
        różne rzeczy.. Potem bym pewnie stwierdziła, że i tak odszedł przez moją tusze i
        miałam racje od początku;) Też tak miewacie?
        • cztery.pory.roku Re: imprezowy weekend 27.09.06, 15:59
          Mam dokladnie tak samo :((
          Przeciagam strune na maxa i czekam aby uslyszec, ze jestem beznadziejna :( wtedy
          oczywiscie ja w sobie to potwierdzam, jestem jeszcze bardziej zalamana i...
          pozeram kolejny litr lodow na zmiane w chipsami :(

          Jakis koszmarrrrrrrrrrrrr....

          Ale na koniec napisze Wam, ze kolejny dzien udalo mi sie wytrzymac bez
          podjadania i ciagu jedzeniowego wiec dzis chociaz troszeczke bardziej jestem
          szczesliwa.
          • agacior89 Re: imprezowy weekend 28.01.07, 19:01
            Też tak miewamy.
            Własnie się z nim kłócę. Kocham go i dlatego się na nim wyżywam, staram się go
            sprowokowac żeby mnie zostawił, zeby patrzył na mnie z jak najgorszej strony, a
            potem móc to zrzucić na to ze po prostu jestem beznadziejna i nie zasługuję na
            takiego faceta.

            Też tak ammy i wcale tak nam nie ejst do śmiechu. Czytam to forum, kłóce się z
            nim i ryczę, mam problem i nie potrafię sobie z nim poradzić, tlko je zajadac,
            buuuuuu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka