Co zrobic.. ?

25.09.06, 12:00
Rok temu zakonczylam zwiazek ktory trwal niecale dwa lata. Ja i J.
dogadywalismy sie swietnie i wszyscy uznawali nas za doskonaly zwiazek. No i
faktycznie bylaby idylla gdyby nie probelmy w lozku. J. ma bardzo niska
samoocene i wszystkie rozmowy dotyczace tego co powinien zmienic by mnie
uszczesliwic w lozku konczyly sie fiaskiem, bo ona czul sie gorszy a ja
mialam wyzuty sumienia ze on czuje sie przeze mnie gorszy.W koncu
zdesperowana zostawilam go dla innego. Za szybko to sie potoczylo bo nie
zdarzylam zamknac tamtego rozdzialu w swoim zyciu, zreszta kochalam J. ale
czulam sie coraz gorzej wiedzac ze ktos na kim mi zalezy czuje sie przy mnie
gorszy. Z tym innym bylam kilka miesiecy i nasza znajomosc ktora opierala sie
glownie na dzikim seksie sie skonczyla. Wtedy odezwal sie J., chcial zebym
wrocila, a ja myslac o tym co robilam przez ostatnie kilka miesiecy podjelam
decyzje ze to nie jest dobry pomysl bo wiedzialabym ze cokolwiek nowego
bedzie w moim zachowaniu w lozku to J. by w koncu wykonczyl sie myslami i
swoimi wyobrazeniami. Po miesiacu pojawil sie moj obecny chlopak, z ktorym
jestem 3 miesiace. Musze przyznac ze czasami zachowuje sie on dla mnie
niezrozumiale.. jest bardzo niezaleznym facetem, lubi jak wszystko idzie tak
jak on chce, w ten o to sposob weekendy spedzamy zazwyczaj osobno bo on ma
jakies spotkanie z kumplami i pija do upadlego, lub jedzie na ryby.. musze
przyznac ze czuje sie w tym wszystkim pokrzywdzona,bo chcialabym by ten
jedyny dla nas obydwu wolny czas byl czasami tylko nasz i bysmy czasem
zrobili to na czym mi zalezy.. a zazwyczaj konczy sie to tak ze kazdy z nas
oddzielnie robi to na co ma ochote,i np. ja ide na impreze,a on na
ryby.Wkurzaja mnie tez inne jego zachowania, to ze musze mu przypominac ze
obiecal ze w tym miesiacu on kupi tabletki, to ze zawsze musze placic za
siebie, a przyznaje ze czasami lubie jak facet postawi mi po prostu piwko lub
kupi jakis mily drobiazg, ot tak bez okazji zeby tylko pokazac mi ze o mnie
mysli, ze mysli w jaki by tu sposob sprawic mi przyjemnosc. Ale moj obecny
chlopak to nie ten typ, dla niego to nic nieznaczace drobiazgi. W ten sposob
u mnie nagromadza sie poczucie pokrzywdzenia i frustracja. Najgorsze jest to
ze kiedy on tak postepuje zawsze mysle "J. by sie tak nie zachowal i ze J.
zawsze byl moim Aniolem, wiedzial kiedy mnie na cos nie stac, wiedzial jak
poprawic mi humor, wiedzial co lubie i zawsze byl kiedy go potrzebowalam".
Ciagle nie zamknelam tamtych drzwi i tesknie. Wiem ze J. caly czas czeka na
mnie a ja po prostu boje sie do niego wrocic. No i przede wszystkim jestem
teraz z kims komu na mnie zalezy choc okazuje to wedlug mnie w dosc dziwny
sposob. Zwiazek z nim to dla mnie prawdziwa hustawka emocjonalna, czasem jest
cudownie, a chwile pozniej czuje sie odrzucona, przy nim musialabym zupelnie
zmienic swoje oczekiwania wobec Partnera a nie wiem czy to jest mozliwe? No
i .. J. i te niezamkniete drzwi.
    • maureen2 Re: Co zrobic.. ? 25.09.06, 12:04
      nie trzeba za dużo psychologizować,to szkodzi
    • paco_lopez Re: Co zrobic.. ? 25.09.06, 12:42
      lepiej chyba jak naniesiesz na jakiś kawałek papieru matrycę z twoimi
      wymaganiami a sposobnością i skutecznością kolegów w ich spełnianiu. zrób
      również przebieg intensywności twych frustracji i lęków w funkcji czasu.
      zróbcie nad tym naradę z koleżankami. ja obstawiam tego od ryb i kumpli. kładę
      200 stówy. ten słabiej bzykający może robić coraz większe problemy a tobie
      nauczycielka seksu może nie jest powołaniem.
      • kruszynka_85 Re: Co zrobic.. ? 25.09.06, 13:06
        na problemy jak to ujales "slabo bzykajacego" wymyslono juz leki no i
        seksuolodzy tez po cos sa. A jesli chodzi o jego wstydliwosc to wystarczyloby
        aby nie mial powodow zeby sie w nia zakrecac.. i pokazac mu jak to milo byc
        troszke zboczonym i niewstydliwym. Wtedy sama mialam z tym problemy wiec nie
        potrafilam mu tego pokazac.. teraz jest juz troche inaczej
        • paco_lopez Re: Co zrobic.. ? 25.09.06, 13:59
          a jezu , a moje dwie stówy ??
          • kruszynka_85 Re: Co zrobic.. ? 25.09.06, 14:46
            podac ci numer konta bankowego? Tak na wszelki wypadek? :P
            • hyper_mouse Re: Co zrobic.. ? 16.10.06, 14:31
              Raczej nie wygląda, żeby twojemu obecnemu facetowi tak bardzo na tobie
              zależało, a pamiętaj, że w miarę upływu czasu jest zwykle coraz gorzej. lepiej
              wróć do J. i ćiwczcie dalej :-)
    • maureen2 Re: Co zrobic.. ? 16.10.06, 14:43
      to bardzo ciężka choroba, oj ciężka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja