innakobieta
26.09.06, 20:32
30 lat, podobno bardzo ładna i atrakcyjna, meżatka ale nie szczęśliwa w związku z powodu poważnej przewlekłej choroby męża.... podszedł do niej meżczyna na którego wcześniej zwóciła uwagę w biurowcu w którym pracuje i poprosił nr telefonu - nie podała tłumacząc się, że jest mężatką chodz w głebi serca powtarzała sobie że ma szanse umówić się ze zdrowym mężczyzną i rozpocząc inne życie.
Teraz żałuje.
Czy to koniec jej miłości do męża, czy okropna egoistka, czy chcęć spróbowania czegoś innego, zakazanego.
Zanlazałam sie w takiej sytuacji
pozdrawiam