monika_dbn
27.09.06, 20:50
mam 40 lat,mieszkam na stale w RPA,od 1982 roku,przyjechalam z rodzicami w
wieku 14 lat.Przez wiele lat zdawalo mi sie ze jestem "tutejsza", nie
przejmowalam sie Polska, to bylo cos co obchodzilo moich rodzicow.Tata zmarl
3 lata temu,byl lekarzem.Mama i siostra mieszkaja w RPA.Maz jest tutejszy,
rozmawiam po angielsku z nim a po polsku z mama.Dzieci nie mowia po polsku
mimo ze staram sie do nich (szczegolnie do mlodszej) mowic wylacznie po polsku
Czasami czuje sie jakby miedzy nimi a mna stala jakas gruba sciana, czy to na
pewno sa moje dzieci ??? One nie mowia tak jak ja mowilam w dziecinstwie !!!
czytam polskie czasopisma (Wprost) i ksiazki zeby nie zapomniec
polskiego,slucham Radia Polonia.Ale to wszystko powoduje jeszcze
wieksze "rozdwojenie" - przeciez ani maz ani dzieci nie rozumieja ! Gdy
probuje uczyc polskiego nie biora tego powaznie.W zeszlym roku bylam w Polsce
ze starsza corka (5 lat).Strasznie mi sie podobalo i nie moglam sie
przyzwyczaic do RPA jeszcze dlugo po powrocie.Czy idealizuje Polske ? Wydaje
mi sie normalniejszym krajem od tego w ktorym przebywam.