Gość: ciekawa
IP: *.ny5030.east.verizon.net
15.03.03, 14:46
Wczoraj w amerykanskim programie reportazowym uslyszalam wiecej szczegolow o
historii obecnie 15-letniej dziewczyny, ktora odnalazla sie w w dziwny sposob
prawie po roku od uprowadzenia. Dziewczynka pochodzi z bardzo zamoznej i
uczciwej rodziny (czworka dzieci), wiele miesiecy temu w nocy zostala
uprowadzona. Nie wnikajac w szczegoly zatrzymania dokonala tego na ulicy para
mlodych policjantow po otrzymaniu polecenia z komendy, do ktorej zadzwonila
kobieta zglaszajac, ze jakis dziwny mezczyzna w towarzystwie dwoch
zawoalowanych kobiet przypomina jej portret pamieciowy z tv programu o
poszukiwaniu przestepcy. I tu zaczyna sie interesujace. Dziewczynka w
zawoalowaniu absolutnie nie chciala sie przyznac, ze jest poszukiwana E.
Smart, okulary i peruka to jej sprawa, to sa jej rodzice (straszny typ,ktory
uwaza sie za wyslannika Boga, ta dziewczynka miala byc, czy juz zostala jego
kolejna zona - jego nienormalna osobowosc potwierdzaly w programie byla zona
i jej dzieci), chwilami to delikatne dziecko bylo podobno wrecz agresywne,
azeby ukryc swa tozsamosc. Kiedy w koncu juz nie mogla dluzej klamac prosila
tylko, zeby nie skrzywdzic tego psychopate i jego zone. Oczywiscie
dziewczynka jest absolutnie poza zasiegiem prasy i tv. Krotkiej wypowiedzi o
swoim szczesciu udzielili przed swoja rezydencja dla prasy rodzice. Przeraza
mnie latwosc z jaka mozna zmanipulowac dziecko (czy tylko?), psycholog
tlumaczyla, ze to byl strach, ze ona ciagle nie wierzyla, ze bedzie wolna.
No, ale zawsze jest jakis powod do takiego, a nie innego zachowania.