Dodaj do ulubionych

sam nie wiem...

02.10.06, 07:37
witam,mam dziewczyne ,znamy sie od roku ,mamy po 30 lat.Moj problem polega na
tym ze charakterologicznie jest ona dla mnie wiec idealna ale wciaz nie moge
sie przekonac do urody,nie jest za piekna ,ma male piersiitd,na dodatek niee
podnieca mnie seksualnie tak mocno jakbym chcial.nie wiem co mam robic ,moze
ktos ma podobny problem?Przerwac ten zwiazek przez urode???Przeciez to byloby
takie puste nieprawdaz?pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • gszesznica Re: sam nie wiem... 02.10.06, 09:36
      Przerwac ten zwiazek przez urode???Przeciez to byloby
      takie puste nieprawdaz?

      prawdaz:-)
      ale nieraz trzeba brac zamiary wedlug mozliwosci.
      • blackforever gdybyś ją naprawdę kochał 06.10.06, 20:16
        uroda nie stanowiłaby żadnej przeszkody! Byłaby dla Ciebie najpiękniejsza nawet
        ze rozmiarem 85 AA i krostami na twarzy. Człowieku, Ty jej po prostu nie
        kochasz. Nie oszukuj ani siebie ani jej.
    • frodo79 Re: sam nie wiem... 02.10.06, 10:41
      Jak się kogoś kocha to uroda nie ma znaczenia. Ty się wahasz ,domniemam, że jej nie kochasz. To po co to wszystko. Przemyśl sprawę.
    • paco_lopez Re: sam nie wiem... 02.10.06, 14:13
      ale to znaczy że ona jest wręcz masakryczna. albo ty zapatrzony w seriale i
      fotki w gazetach. to daj sobie spokój. są inni.
    • aserath Re: sam nie wiem... 02.10.06, 14:40
      prawdaż nie prawdaż - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ale skoro nie
      iskrzy, to po co masz się męczyć i zajmowac dziewczycnie czas...
    • joy44 Ty jej nie kochasz 02.10.06, 15:44
      Chłopie ty Jej nie kochasz.
      Ma małe piersi.
      Co z tego?
      Tysiace chciłoby się przytulic do guzików.
      Nie rań.
      Zostaw ją.
      Daj Jej szansę i sobie ... na zmądrzenie.
      j
    • brak.polskich.liter Re: sam nie wiem... 02.10.06, 18:54
      Dlaczego zaraz puste? Jak nie kreci, to nie kreci, trudno. Osobowosc to nie
      wszystko, wyglad tez jest istotny. IMO to kwestia nie tyle urody, co raczej
      (braku) chemii. Za nic nie zdecydowalabym sie na zwiazek z facetem, ktory by
      mnie nie pociagal fizycznie. Szkoda zycia.
      Badz uczciwy i odejdz, na cholere udawac, ze jest cos, czego nie ma.
      • blackforever Re: sam nie wiem... 06.10.06, 20:18
        brak.polskich.liter napisała:

        > Dlaczego zaraz puste? Jak nie kreci, to nie kreci, trudno. Osobowosc to nie
        > wszystko, wyglad tez jest istotny. IMO to kwestia nie tyle urody, co raczej
        > (braku) chemii. Za nic nie zdecydowalabym sie na zwiazek z facetem, ktory by
        > mnie nie pociagal fizycznie. Szkoda zycia.
        > Badz uczciwy i odejdz, na cholere udawac, ze jest cos, czego nie ma.


        Ale człowiek zakochany tego nie widzi. Kochamy za CAŁOKSZTAŁT a nie za
        charakter bądź śliczną buzię. Poza tym osoba, którą kochamy pociąga, bo ma dla
        nas w sobie to coś
    • solaris_38 Re: sam nie wiem... 02.10.06, 20:35
      seks też jest wazny i też ma swoje głębvokie choć nam neidostępne kryteria
      kojarzenia

      :) nie lekceważyłabym ich dla komfortu bycia z kimś przyjaznym i wygodnym

      • marstani Re: sam nie wiem... 02.10.06, 20:52
        nie zostawie jej bo charakter najwazniejszy a juz na pewno w moim wieku,ale czy
        pociagu seksualnego i niewymazonego typu urody mozna sie nauczyc???To boli ale
        tez i wiele uczy....
        • solaris_38 Re: sam nie wiem... 04.10.06, 18:05
          skoro najważnjeszy to nie marudź

          bo to jakby wybrac kolor ścian biały a potem marudzić ze jednak biały to ma
          minusy
          tylko po co

          skoro potrafisz wybrać to wynbieraj a jak nie to sie jeszcze zastanów
    • calypsa Re: sam nie wiem... 02.10.06, 23:17
      Widziały gały co brały. Skoro nie pociąga Cię w żaden sposób (co jak co, ale
      urodę widać na pierwszy rzut oka) to po co wogóle zaczynać związek? Według mnie
      uroda to nie wszystko! Jest ważna, ale nie aż tak, że nie mogłabym z kimś być
      jeśli odpowiadałby mi pod każdym innym względem. Albo ją zostaw albo ZAAKCEPTUJ!
      Tyle!
    • bubster Re: sam nie wiem... 02.10.06, 23:24
      ne ma chemii
      nie ma sensu
      skończ to
      • blueska3 Re: sam nie wiem... 03.10.06, 01:00
        Popieram! Jeśli nie spełnia ona Twoich oczekiwań, wyobrażeń to nie ma sensu tego
        ciągnąć. Bo prędzej czy później ta uroda zacznie Ci przeszkadzać dość znacznie.
    • bszalacha Re: sam nie wiem... 04.10.06, 11:45
      Co z tego,że byłoby puste.Po prostu nie podoba Ci się i to jest najbardziej
      puste,że próbujesz udawać coś innego niż czujesz.Znajdż sobie piersiastą
      kobietę,bo choć może nie wypada się do tego przyznać wśród intelektualistów-
      Twoja potrzeba ma charakter zgoła nie intelektualny...
    • elisa-lena Re: Wygląd zewnętrzny jest ważny... 04.10.06, 18:30
      Zobacz jak plastyka chirurgiczna prosperuje na swiecie. Jakie miliardowe obroty.
      Szkoda ze ona cię nie pociaga seksualnie to tak jak cpać zupę bez przypraw.
      Moim zdaniem macie mierne szanse na przetrwanie w stałym związku, no chyba ze
      się tak zestarzejesz że inne sprawy cię będą pociągać. Coś mi szepcze do ucha
      ze z taym charakterem to też przesada nie znasz jej do konca. A jak wyjdzie
      szydło z worka to nie będzie nic, ani ani urody,charakteru ktory cie przy niej
      tak trzyma.
    • liposom Re: sam nie wiem... 04.10.06, 19:14
      hehe to chcialbym ciebie zobaczyc jak ty wygladasz :)pewnie metr piec w
      kapeluszu i jakis tam dodatki a ksiezniczki szuka hehe czepiasz sie laski a
      jednak ja poderwales i jak wygladasz w naszych oczach?
      • adriannna1 Re: sam nie wiem... 04.10.06, 19:46
        jak ci sie teraz nie podoba, to co dopiero bedzie pozniej???

        • hyper_mouse Re: sam nie wiem... 06.10.06, 12:11
          jak można być z kimś kto nie podoba ci się fizycznie? tylko ją krzywdzisz, bo
          pewnie tak ci jest wygodnie
    • hsirk Re: sam nie wiem... 06.10.06, 14:57
      racja. byloby to puste.

      przerwij ten zwiazek za 10 lat, z dwojka dzieci
    • lune jesli nie iskrzy 06.10.06, 18:29
      to pozostaje przyjazn :)

      charakterologicznie idealna przyjaciolka

      bo zwiazek to jednak cos innego niz - idealne 'charakterologiczne
      zestawienie';

      sex jest b.wazny, nawet po 60-tce :) a coz dopiero gdy ma sie lat 30 !

      nie pakuj sie w to, nie mozna sie 'nauczyc' zachwytu ... ktory jest tak
      naturalny gdy iskrzy :) wszystko sie wtedy podoba, wszystko jest
      akceptowalne ... nie widzi sie 'brakow', nawet jesli istnieja ...

      lune
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka