Polska i nowy premier

07.07.06, 20:55
Kazimierz Marcinkiewicz ma dziś podać się do dymisji. PiS na nowego premiera
popiera swego lidera Jarosława Kaczyńskiego.
---

A co sadzicie o tym?
Sylwek, Ty jestes w Polsce. Moze cos na zywo?

PS.
O Polsce mozna dyskutowac, krytykowac mimo ze nie tam mieszkamy.
Tak dla wyjasnienia niektorym.
    • tora99 zaczeli od cenzury.......... 07.07.06, 21:15
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3469371.html
      ja nawet nie wiem co z tym info zrobic.. smiac sie???
      • ertes Re: zaczeli od cenzury.......... 07.07.06, 21:33
        Wiesz, to chyba tylko smiech zostaje bo plakac to nawet nie mozna.
    • sylwek07 Re: Polska i nowy premier 07.07.06, 22:14
      ertes a co ja mam sadzic i tak (zycie)jest inne niz pisza w gazetach ale to
      dlugo by o tym pisac .
    • babiana Re: Polska i nowy premier 08.07.06, 00:09
      Przewidzialam to w momencie kiedy Marcinkiewicz pojawil sie w rzadzie. Bylo to
      szokiem dla wszystkich. Wszyscy mysleli, ze premierem bedzie Jaroslaw. Dlatego
      glosowali na PiS. Przeciez gdyby na poczatku Jaroslaw Kaczynski zostalby
      premierem to wowczas Lechowi nie udaloby sie zdobyc stanowiska prezydenta.
      Musieli zastosowac ten chwyt. Czekalam tylko kiedy nastapi zmiana. Wiedzialam,
      ze Jaroslaw dlugo nie wytrzyma kierujac rzadem z ukrycia. Dlugo nie trzeba bylo
      czekac. Teraz juz nic nie mozna zrobic i o to im chodzilo. Nawet wcale tak
      sprytnie nie rozegrali. Nie rozumiem tylko jak mozna bylo wybrac na stanowisko
      prezydenta brata szefa PiSu. Wyborcy mieli do wyboru politykow z PO. Juz nawet
      dla rownowagi politycznej i zwyklej przyzwoitosci Polacy powinni byli glosowac
      na prezydenta z PO. Blizniacy rzadza Polska. Takiego numeru nie bylo chyba w
      historii calego swiata. Nic juz nie dziwi. Przez tyle lat wybierano komuchow, ze
      pozostaje tylko machnac reka na ten cyrk.
      • dradam2 Re: Polska i nowy premier 08.07.06, 04:46
        edition.cnn.com/2006/WORLD/europe/07/07/poland.pm.ap/index.html
        Nie wyglada to mile...


        Pozdrawiam


        dradam 1/2 +2
        • syswia Re: Polska i nowy premier 08.07.06, 04:54
          dla mnie niestety jest jasne, ze Zyta byla ta kropla...
          niech sie zastanowie tylko: czy to Marcinkiewicz podal sie do dymisji, czy tez
          Kaczynski zdymisjonowal krnabrnego Marcinkiewicza....
          • sosna28 Re: Polska i nowy premier 08.07.06, 05:51
            Nie chce się gadać.
            Dla mnie najtrudniejsze jest to, że nie mamy żadnego wpływu na to co oni robią.
            - powołali Leppera na ministra,
            - powołali Giertycha na minitra,
            - odwołali premiera Finansów,
            - potem drugiego, Zytę Gilowską,
            - odwołali Marcinkiewicza,
            - itp, itd.

            I nie wiem skąd mają takie poparcie - coś około 28%.
            Zgroza. Ja mogę się jutro pakować i wyjeżdżać z kraju rządzonego przez polityków w takim stylu.
          • ertes Re: Polska i nowy premier 08.07.06, 07:20
            Marcinkiewicz od samego poczatku byl marionetka sad
            • babiana Re: Polska i nowy premier 08.07.06, 20:38
              Dlatego do tej pory trzymano dla niego stanowisko prezydenta Warszawy.
        • za_morzem Re: Polska i nowy premier 08.07.06, 06:00
          news.bbc.co.uk/go/em/fr/-/2/hi/europe/5154870.stm
          niezla kicha...
        • za_morzem Re: Polska i nowy premier 08.07.06, 07:01
          cnn... "world's most trusted news"? hehehehehe....

          wystarczy spojrzec na wiadomosci z "world" i "top news"...



          • herbat W pn na giełdzie gramy na spadek 08.07.06, 14:47
            Zobaczymy jak inwestorzy wierza w budowe 4 RP.
            Z zasady jestem optymistą ale włada dwujajecznym odbiła zupełnie do głowy więc
            zakładam w ciemno że pn będzie bardziej gorąca niż zwykle.
            Krzywousty Kaziu chociaż zachowywał pewną polichromię i czasami potrafił
            błysnąć swoim angielskim (slynne "yes, yes, yes").
            • bibliotekarz76 Re: W pn na giełdzie gramy na spadek 08.07.06, 15:56

              To że Brat Jarosław zostaje premierem to jest nawet w jakimś sensie uczciwe, bo
              przynajmniej sankcjonuje stan faktyczny – jak to może być, żeby premier
              (jakiegokolwiek) państwa nie mógł pójść nawet na siku bez konsultacji z gościem
              który nie pełni nominalnie żadnych (!) funkcji w administracji?

              To co mnie ostatnio zabolało bardziej, to spustoszenie które w polityce
              zagranicznej sieje Brat Lech. Nie przyjechać na spotkanie z prezydentami
              Niemiec i Francji tylko dlatego że poczuł się obrażony publikacją jakiegoś
              fanzinowego niemalże (60 tys. nakładu) pisma to zupełna amatorszczyzna, ale
              prostsze wytłumaczenie jest takie że Brat Lech jeździć gdziekolwiek po prostu
              się boi bo za granicą nigdy nie był, języków nie zna, polityków i realiów też
              nie. Polityką zagraniczną nie jest tak naprawdę zainteresowany, wychodzi na to
              że wizerunkiem Polski za granicą również... Do tego MSZ też jest praktycznie
              przeniesiony do Pałacu Prezydenckiego, a minister nie zna się co prawda na
              sprawach zagranicznych, ale za to jest zaufaną Brata Lecha.

              Gdyby tę (owszem, paszkwilancką) publikację zignorować, to nikt by na nią w
              świecie w ogóle nie zwrócił uwagi. A tak – znowu trafiliśmy na czołówkę
              Financial Times, i to bynajmniej nie ze względu na sukcesy gospodarki.

              Najgorsze jest to, że to już kolejny raz! Jednego z poważniejszych dziennikarzy
              telewizyjnych we Francji Brat Lech wyprosił z ambasady bo nie dawał się
              (dziennikarz) poganiać jego doradcy, na Anglików się obraził (i odwołał wizytę)
              kiedy zasugerowali żeby termin wizyty nie nakładał się z urodzinami królowej,
              obiad z ambasadorami w Warszawie odwoływali w ostatniej chwili chyba ze trzy
              razy, na zaproszenia w ogóle nie odpowiada... Do tego w rządzie (Jurgiel) widać
              zachowania podobne. Następne rządy będą to wszystko odkręcać przez lata.

              Bajka o „złym stanie zdrowia” (to odnośnie spotkania Trójkąta) jest strzałem w
              stopę bo jeśli polityk jest poważnie chory to wydaje się oficjalny komunikat
              lekarski, jeśli nie – to medycyna (ściślej: chemia) zna sposoby żeby każdego
              doprowadzić do stanu używalności na 3-4 godziny. Więcej, każdy normalny
              dyplomata pojechałby nawet chory i powiedział „Wybaczcie że niedomagam i ledwo
              się trzymam na nogach, ale nasza współpraca jest dla mnie tak ważna że nie
              mogłem z tego spotkania zrezygnować”... Poltycy może tego nie łykną: gazety na
              pewno.

              Wybaczcie długi post, ale jestem tym naprawdę trochę rozgoryczony.
            • babiana Re: W pn na giełdzie gramy na spadek 09.07.06, 12:58
              herbat napisał:

              > Zobaczymy jak inwestorzy wierza w budowe 4 RP.

              Sluchalam wczoraj wypowiedzi ekonomisty z Centrum Adama Smitha w Pozanamiu.
              Twierdzil, ze polska gospodarka jest b. silnie niezalezna od polityki. Ulzylo
              mi. Dotychczas Wlochy przodowaly w Europie w zawirowaniach politycznych co nie
              mialo wiekszego wplywu na ekonomie tego kraju. Polska w zakresie pieniactwa
              politycznego w szybkim tempie dogania je. Obysmy tylko pod wzgledem poziomu
              rozwoju gospodarki rowniez osiagneli ich poziom i znalezli sie w G-8. Mala
              dygresja: nazywaja nas Wlochami Europy Polnocnej.
              • herbat Re: W pn na giełdzie gramy na spadek 09.07.06, 14:52
                Zgadzam sie z Tobą babiana w pewnej cześci. Dotyczas zawirowania polityczne
                niewiele szkodziły gospodarce. Nawet powołanie na wice-permierów neokomunisty
                Leppera i ultraprawicowca Giertycha nie załamało giełdy.
                Dzieś mamy trochę inną sytuację. Jest gorącę lato rozpalające umysły. Giełdą
                niedawno szarplenło w dól i poleciała 30% w jeden tydzien. Teraz odrobiła
                jakieś 70% od czarnego wtorku. Wielu inwestorów jest na wakacjach, nie zawiele
                inwestorów jest gotowych wejść w giełde przed końcem wakacji (konsumpcja
                ubiegłorocznych zysków). Ci którzy mają akcje nie kwapią się co prawda do
                sprzedaż ale nauczka z czarnego wtorku jest świeża. Kto wychodzi wcześniej,
                traci mniej. Po za tym mamy fatalny PR w zachodniej prasie. Jest wiele rynków
                wschodzących łaknących pieniędzy jak pustynia deszczu (chiny, am. łacińska).
                Zakładam osłabienie złotówki (brak ministra finansów nie jest najlepszą
                rekomendacją do stablizacji złotówki) przez pierwszy tydzien i spadek giełdy
                (20% w tydzien). Nie sądze by byki będą chciały się bronić w pierwszym tygodniu.
                Powrót do normalności dopiero po wakacjach. Oby. Cięzki będzie tydzień dla
                wszystkich którz brali kredyty w walutach na zakup mieszkania.
                • sylwek07 Re: W pn na giełdzie gramy na spadek 09.07.06, 15:54
                  babiana a nie maja racji z tymi Wlochami Polnocy?Krolowa Bona,tekst Hymnu " z
                  ziemi Wloskiej do Polskiej",koncern Fiat mial swoje 3 grosze w motoryzacji,
    • babiana Re: Polska i nowy premier 09.07.06, 23:30
      Zgadzam sie Sylwek. Temperamenty mamy tez podobne oraz radosc zycia!
    • tora99 matura z becikowym! 01.08.06, 14:25


      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3520653.html
Pełna wersja