Dodaj do ulubionych

Wstręt do alkoholu

11.10.06, 21:02
Jestem jakaś dziwna. Nie piję, co mi akurat nie przeszkadza. Gorzej, że nie
potrafię zaakceptować osoby, która jest po wypiciu choćby już jednego piwa.
Czuję do niej wstręt, nieufność, bo mam wrażenie, że nie rozmawiam z tą osobą
tylko z butelką piwa/wina/wódki. Możliwe, że to jest spowodowane przeżyciami z
przeszłości, kiedy najbliższe mnie osoby zawodziły mnie i raniły pod wpływem
alkoholu. Nie wiem co z tym zrobić, bo to psuje wsyztskie moje związki :(.
Macie jakieś pomysły? Poza szukaniem abstynenta, bo jestem już szczęsliwa w
związku:) (poza dniami, kiedy ON ma imprezy)
Obserwuj wątek
    • slawomir_239 Re: Wstręt do alkoholu 11.10.06, 21:15
      najlepszym sposobem jest mycie szklanek i kieliszków i polerowanie ich
    • maureen2 Re: Wstręt do alkoholu 11.10.06, 21:30
      może porozmawiać z nim o swoich problemach,na trzeżwo
      • sobota8 Re: Wstręt do alkoholu 11.10.06, 21:58
        On wie o nich, smucą go trochę, ale prosi mnie o zaufanie. Ja mu ufam w każdej
        chwili kiedy jest trzeźwy, jednak jak już wypije alkhol to je tracę. Zwłaszcza,
        że kiedyś jak nie byliśmy jeszcze razem (właściwie tuż przed tym jak zaczęło się
        MY :)) byliśmy na wspólnej imprezie. On był wolny, ja byłam wolna. Spędziliśmy
        ze sobą mnóstwo czasu, a potem okazało się, że pod koniec imprezy całował się z
        inną, prawie obcą mu dziewczyną. Był już naprawdę mocno wstawiony wtedy. Wiem,
        że nie mogę mieć o to pretensji, ani to zdrada ani nic. On zapewnia, że pierwszy
        raz mu się to zdarzyło (w co wierzę, bo znam go naprawdę długo), jednak to nie
        znaczy, że to mu sie nie zdarzy, skoro już przeszedł tą granicę :(. No i nie
        wiem co robić, on wychowany po polsku, ze mimo wsyztsko wypada sie napić na
        urodzinach etc., zresztą na pewno to mu sprawia przyjemność. Nie mam prawa
        zabronić mu pić, gdy poproszę to chocby chciał przestać pić to i tak zacznie się
        dusić w tym związku, bo to mimo wsyztsko zbyt duża ingerencja. Ech, czemu ja nie
        jestem normalna w tych sprawach :(. Nie chcę zrywać tej znajomośći, bo jest
        także moim przyjacielem, z nikim nie było mi tak dobrze. Nie pije więcej niż
        jego koledzy, z reguły nawet mniej. :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka