Dodaj do ulubionych

smak zdrady

26.11.06, 09:34
smak zdrady. Jestem zdradzony przez Patrycję. Przez moją ukochaną kobietę.
Ona żyje cały czas we mnie. jej zdrada też. Dzisiaj mialem bardzo wyrazisty
sen. Przysluchiwałem się jak kocha się z tym Marcinem. Sluchalem jak narasta
w niej ekstaza. Jak rosnie zadowolenie jednoczesnie z bólem. Jak sprawia jej
to rozkosz to ze on sprawia jej ból wchodząc w nią. Coraz większy bol i coraz
większa i coraz głośniejszy jej krzyk. Sluchalem tego sparaliżowany. Przy
mnie stala moja kuzynka i usmiechala się szyderczo. Tak bym to nazwał.A mnie
to bolało. Czułem podniecenie i oddanie mojej ukochanej innemu facetowi.
Przyzwolenie na sprawianie sobie bólu. Jestem już nikim. Nie ma mnie.

Ona wciąż jest ze mną w moich myślach. Cały czas ją kocham. Chcę a
jecnocześnie nie chcę o niej zapomnieć.
Obserwuj wątek
    • ja_adam Re: smak zdrady 26.11.06, 09:39
      za często bywasz na porno stronach ze swingującymi (wymiana partnerów) parami.
      Nawiasem nie pekaj wielu ludzim ten smak sie bardzo podoba













      ...mnie też....
    • mskaiq Re: smak zdrady 26.11.06, 10:22
      Nie mozesz wracac do tego myslami. Nie analizuj tego. Kiedy mysli beda wracaly
      zajmnij sie czyms innym, najlepiej tym co lubisz, kazda aktywnosc pomaga bo
      blokuje swiadomosc.
      Jesli bedziesz konsekwentny i bedziesz blokowal swiadomosc to po pewnym czasie
      te mysli odejda i wtedy juz bez tych emocji zrobisz to co uwazasz jest
      najlepszym rozwiazaniem.
      Kazde rozwazanie przynosi cora wiekszy bol, ten bol potrafi zabic albo zmusic
      do tego abys sie zabil.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • shangri-la Re. Jak każdej innej życiowej porażki... 26.11.06, 10:28
        "Blokowanie świadomosci" jest równoznaczne z dawaniem pola do popisu
        PODśWIADOMOŚCI, która jest o wiele bardziej niebezpieczna.

        Lepiej przeżywać cierpienie w pełni świadomie.
        • zippopot Re: Re. Jak każdej innej życiowej porażki... 26.11.06, 11:06
          Myślę nawet, że cierpienie jest w życiu potrzebne. Widocznioe tego
          potrzebowałem.
          • shangri-la Re: Re. Jak każdej innej życiowej porażki... 26.11.06, 11:10
            Tylko broń Boże , nie wychodź z założenia , że na nie zasługiwałeś.....(!)
            Nikt nie zasługuje na cierpienie.
        • zippopot Re: Re. Jak każdej innej życiowej porażki... 26.11.06, 16:42
          celna uwaga
    • taisy Re: chyba jestes masochista 26.11.06, 12:00
      a masochista nie nadaje sie do zycia w realu.
      • zippopot chyba nie czytasz ze zrozumieniem 26.11.06, 12:45
        chyba nie zrozumialas tego co napisalem, a ktos kto nie czyta ze zrozumieniem
        nie nadaje sie na forum
        • shangri-la Re: Brawo Zippo:) n/t 26.11.06, 12:46

        • taisy Re: Alez zrozumialam az nadto. 26.11.06, 13:04
          Przysluchiwałem się jak kocha się z tym Marcinem. Sluchalem jak narasta
          w niej ekstaza. Jak rosnie zadowolenie jednoczesnie z bólem. Jak sprawia jej
          to rozkosz to ze on sprawia jej ból wchodząc w nią.
          ...............
          sam przeczytaj to jeszcze raz. mozliwe ze to tylko sen ale nawet sen mowi o
          twoich masochistycznych sklonnosciach.
          • zippopot Re: Alez zrozumialam az nadto. 26.11.06, 13:16
            Widze ze potrafisz tlumaczyc sny. A czytalas freuda. Chyba nie. Bo jesli bys
            czytala to bys wiedziala ze nocne koszmary nie oznaczają masochizmu. Gdyby tak
            bylo to by znaczylo ze kazdy jest masochista.
            Zreszta zeby dosc do tak banalnego wniosku nie trzeba czytac ksiazek. Wystarczy
            umiejętność kojarzenia faktów.
    • taisy Re:I do tego tytul wątka... smak zdrady 26.11.06, 13:40
      Ona żyje cały czas we mnie. jej zdrada też.
      ......................
      Owszem potrafię tłumaczyć sny, ale w szczegóły twojego się nie zagłebiałam, aby
      to tłumaczyć pod twoją muzyczkę. Dla mnie facet, który tak się egzaltuje zdradą
      kobiety jest po prostu masochistą. Albo ma problemy z nerwami. "Smak zdrady"
      heheheh:))) Komu zdrada moze smakować...nikomu! Zdrada jest zdradą i nie ma co
      się nad tym faktem rozckliwiać, trzeba iść dalej. Twoja ex ma prawo do własnego
      życia i bycia z kim chce. Sam sen o zadawania jej bólu podczas stosunku
      seksualnego jest bardzo perwersyjny, wręcz dla czytającego- obrzydliwy.
      Obudź sie ze snu i zacznij żyć swoim życiem.
      • tata_rak Re:I do tego tytul wątka... smak zdrady 28.11.06, 10:28
        W języku polskim istnieje związek frazeologiczny "gorzka zdrada", zatem można
        mówic o czymś takim jak "smak zdrady". Co w tym śmiesznego? Nie wiem, ale
        pewnie tez bym sie śmiala, gdybym nie znala rodzimego jezyka. A jesli chodzi o
        sam temat (tu pytanie do autora), to nie bardzo rozumiem, czy piszesz o
        faktycznej zdradzie czy tylko tej, która Ci się przyśniła?
    • solaris_38 SM 26.11.06, 19:23
      tu ejst swiat wirtualny
      wiemy tyle co nam powesz

      a ty nie piszesz rzeczy waznych czyli kim ona jest dla jest
      jaki związek was łącz
      jest twoją świeżo zaślubioną żoną , zoną z długim stażem a mzoę nowo całkeim
      niedawną fascynacją
      nie piszewes kim ty dla niej jesteś
      nei piszesz o tym jak mocno zwiazne jest wasze życie
      nie piszesz o tym czym ta zdrada dla niej ejst

      ty jednak o tym nie piszesz

      natomiast
      mocno się tym fascynujesz
      tym połączeniem bólu i rozkoszy
      zachwytu oddania i odrzucenia

      jeśli była ona tylko nałogiem to kwestia jedynie odwyku
      jesli zaś kochasz ją to życz jej szczęścia z nowym facetem

      jak ja tobie życzę żeby to ... mięło bo długo jeszcze będzie boleć

      ale nie facynuj sie tym

      nie warto

      • necia100 Re: SM 29.11.06, 18:58

        • necia100 Re: Zippopot 29.11.06, 19:00
          Więcej jest takich jak Ty...ze znamiem zdrady...Odwiedź nas jeśli szukasz
          zrozumienia :www.wenusjanki.pl/.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka