djbunio
12.12.06, 01:43
Mama mojej dziewczyny mnie nie akceptuje. Twierdzi, że kradnę jej talerze i
półmiski z kuchni, że jestem darmozjadem, ostatnio że ukradłem jej pieniądze z
kurtki. Raz zakładając gwałtownie kurtkę niechcący zgasiłem jej światło w
kuchni. Zrobiła wielką awanturę, bo ja zrobiłem to specjalnie, wywaliła mi
wprost wszystkie złe rzeczy jakie robię. Że chcę zrobić krzywdę Jej córce itp.
Kiedyś jej nie pasowało, że pracuję, teraz też źle bo kurier to mało ambitna
praca, a zarobki 1400 zł/mieś netto za pracę przez 6-8 godz dziennie od
poniedziałku do piątku to za mało. Wyzywa mnie od złodziei, obraca całą swoją
rodzinę przeciwko mnie. Moja dziewczyna wie, że to nieprawda, ale nikt w Jej
rodzinie nie chce się mieszać, wspomóc chociaż Jej bo jest psychicznie
wyczerpana tym konfliktem. No bo jak powiedziała mi to dzisiaj: "żyję w
nienawiści z moją mamą bo kocham Ciebie...nie chcę tak całe życie". Ja mam 23
lata Ona 21. Proszę o pomoc, bo jestem bezradny. Ciągle tylko słyszę, że muszę
znaleźć lepszą pracę, bo nie zasuwam po 15 godzin jak wół jak "...kiedy ja
byłam młoda...", jestem leniem śmierdzącym, bo czasem lubię się pobyczyć, bo
wogóle jestem źle wychowany (byłem wychowywany przez babcię, mama pracowała,
ojciec odszedł jak miałem 3 lata, potem zmarł)- jest wiele pozornie prostych
sytuacji w których nie potrafię się zachować, ale pouczam wszystkich, że
jeżeli robię coś źle niech pomogą mi się poprawić, niech pokażą jak. Do tej
pory to działało, ale mama mojej Ukochanej sądzi, że ona wie lepiej i koniec,
nie mam nawet nic do powiedzenia. Z góry dziękuje Wam za poświęcenie mi
swojego czasu i udzielone porady.