Dodaj do ulubionych

Nie chce pracowac?

13.12.06, 09:09
Czesc


Od dluzszego czasu jestem w Anglii z moja dziewczyna. Przyjechalismy w
celu zaoszedzenia pieniedzy, ktore dalyby nam "lepsza przyszlosc" jakkolwiek
tego nie nazwac (dom, szkolenia, samochod itp.). Ja zarabiam 17 £ na godzine.
Ale moja dziewczyna nie chce pracowac.... Pytam sie dlaczego? Pracowala juz
dla jednej firmy gdzie zarabiala 16. Pozniej dostala oferte z drugiej za 17£
ale nie podobalo jej sie srodowisko (1 dzien pracy). Jako ze moja dziewczyna
nie ma problemu ze znajdowaniem pracy dostala oferte na pol etatu za 15
(mialaby mnostwo czasu na szukanie innej pracy badz samoksztalcenie) niestety
i ta praca jej nie odpowiadala, badz tez srodowisko w jakim mialaby pracowac
(1 tydzien).
Moja dziewczyna dostala w koncu kolejna prace w banku za 20 £ niestety i
tam nie przepracowala za dlugo bo tylko tydz praca wydala sie jej zbyt
administracyjna (1 tydzien). Powiem jeszcze, ze moja dziewczyna szuka pracy
jako anality. Ta cala sytuacja troche mnie zaczyna denerwowac bo trwa juz
ponad 3 miesiace, a moja partnerka przebiera w ofertach pracy i jakos nie
potrafi w zadnej dluzej zostac niz tydzien.
Wiadomo ze w takiej sytuacji niestety nie da sie oszczedzac a z
marzeniami i ich realizacja poczekac na inny termin (niestety czlowiek nie
bedzie zawsze mlody)A ja wychodze z zalozenia ze im wczesniej sie cos
zrealizuje tym lepiej....
Drodzy forumowicze prosze doaradzcie co mam w takiej sytuacji robic. Jak
mam zmobilizowac moja partnerke do tego zeby wkoncu zaczela pracowac dluzej
niz 1tydz?
Obserwuj wątek
    • kontrreformacja Re: Nie chce pracowac? 13.12.06, 12:06
      Cześć,

      Piszesz, jak wygląda sytuacja, ale nie piszesz nic o tym, jak to tłumaczy Twoja
      dziewczyna. Porozmawiaj z nią i zapytaj dlaczego tak szybko i łatwo rezygnuje.
      (po tygodniu to raczej trudno znudzić się pracą, środowisko tez raczej trudno
      oceniać po tygodniu). Z pewnością powody, które ona wymienia kryją jakiś
      głebszy powód - wspólny dla wszystkich miejsc w których pracowała. Jak było
      przed wyjazdem? Czy pracowała w Polsce? Dziwne jest, że szuka "super-pracy", a
      przeciez wasza sytuacja jest przecież tymczasowa.
      Rozumiem też, że cała sytuacja zaczyna Cię denerwować, ale myślę, że ona nie
      robi tego z wygodnictwa i lenistwa, raczej ma jakiś problem ze sobą. Lęk przed
      oceną, nieodpowiedzialność, tęsknota za domem? - nie mam pojecia i trudno tu
      zgadywać. Porozmawiaj z nią życzliwie i szczerze.
      • j053ph Re: Nie chce pracowac? 13.12.06, 13:41
        kontrreformacja napisała:

        Piszesz, jak wygląda sytuacja, ale nie piszesz nic o tym, jak to tłumaczy Twoja
        >
        > dziewczyna

        Jak sie tlumaczy?

        Mowi ze szuka czegos bardziej rozwojowego i ambitniejszego.Jak zreszta kazdy z
        nas...

        Ja chcialbym w przyszlosci wykonywac jeszcze bardziej odpowiedzialna i
        rozwojowa prace niz teraz, ale mam poczucie obowiazku i wiem ze jesli i ja
        przestane pracowac, to zaczniemy wszystko przejadac.

        Moja dziewczyna jest perfekcjonistka i wie czego chce, wiec moze przez to
        nie moze usiedziec w pracy jesli jej cos nie pasuje. Niestety nie ma prac w
        ktorych wszystko bedzie w 100% gralo, no chyba ze ktos pracuje dla siebie i
        praca jest rowniez jego hobby.

        Wiem ze pewnie by inaczej podchodzila do tematu pracy gdyby byla sama,
        wtedy na pewno nie wybieralaby tak dlugo w ofertach. Natomiast przez to ze ja
        pracuje i oplacam wszystkie rachunki, moja dziewczyna nie ma zadych obciazen
        finansowych, wiec wybiera i przebiera od ponad 3 miesiecy. Co staje sie coraz
        bardziej uciazliwe...

        Jesli chodzi o poprzednie prace to moja partnerka wykonywala najczesciej prace
        kontraktowe i trwaly od 3 do 12 miesiecy, wszystko bylo o.k. Ale od 3 miesiecy
        nic jej nie odpowiada. Woli siedziec w domu, chodzic na rozmowy kwalifikacyjne,
        szukac ofert w internecie no i uczyc sie.


        Podam jeden przyklad ostatnio dostala prace w banku (calkiem dobre
        wynagrodzenie), niestety praca wedlug niej okazala sie zbyt administracyjna.
        Rezygancja po 1tyg, chociaz okres przedswiateczny i poswiateczny nie jest
        najlepszym czasem na szukanie pracy (nikt nie bedzie podejmowac decyzji, no
        chyba ze potrzebuja kogos na gwalt), wiec prosilem ja zeby zostala w pracy do
        konca stycznia przyszlego roku. Niestety 1tydz - rezygnacja.


        • purecharm Re: Nie chce pracowac? 13.12.06, 14:10
          Niezlego sobie jelenia znalazla:) Ludzie, ktorzy do czegos w zyciu doszli czesto zaczynali od posad ponizej kwalifikacji lub od malo satysfakcjonujacej pracy i stopniowo dochodzili do swoich pozycji, ale zawsze pracowali i zdobywali doswiadczenie. Nie czekali, az ktos im gwiazdke z nieba zrzuci. Twoja dziewczyna to nierob, a nie perfekcjonistka.
          • kontrreformacja Re: Nie chce pracowac? 14.12.06, 01:58
            Perfekcjonizm nie jest tutaj żadnym wyjaśnieniem. Przeciez rozsądniej byłoby
            zacząć rozglądać się za lepszą pracą zanim złozy się rezygnację. I zrezygnować
            z tej kiepskiej nieciekawej w momencie kiedy kolejna ma się zaklepaną. Moja
            teoria (i doswiadczenie z samą sobą - mam podobny problem do Twojej dziewczyny)
            jest taka: ona chce, żeby ktos się nią zajął. Nie potrafi byc odpowiedzialna
            sama za siebie. Wyjasnienia szukałabym w jej relacjach z rodzicami - choć
            oczywiście moge się mylić.
            Proponuję poważną rozmowę: opowiedz jej może o Twoich super-ambitnych planach,
            że praca którą wykonujesz nie jest szczytem Twoich marzeń, a jednak pracujesz,
            żeby was utrzymać; że oczekujesz od niej pomocy. Powiedz jej, że czujesz się
            wykorzystywany. Mam nadzieję, że to pomoże.

            Może niech zdecyduje jaka jest ta jej wymarzona praca. Niech wysyła CV do firm,
            które ją interesują (bez czekania na ogłoszenie).
    • taisy Re: Dziwna sprawa 14.12.06, 11:39
      Wiele osob napisze ci podobnie wyjazd za granice i od razu perfekt praca to
      rzadkosc, w wielu krajach nie liczy sie to w jakiej super pracy pracujesz, a
      jakie masz rekomendacje z ostatnich miejsc twojej pracy. One decyduj aczy
      kiedys uda ci sie znalesc te dobra prace, bo konkurencja jest duza i pracodawca
      wybiera tych najlepszych.
      Przyznam,ze zachowanie twojej dziwczyny jest dziwne, widac brak jej sily woli i
      rzeczywiscie mozliwe, ze jest nierob. W takiej sytuacji jestes sam i nici z
      twoich planow jezeli musisz ja utrzymywac.Niech lepiej wraca do kraju a ty jak
      wielu innych rodakow zasowaj caly dzien poki ´masz sily i jestes mlody, bo
      pozniej juz tych sil nie bedziesz mial.
    • aiszo Re: Nie chce pracowac? 14.12.06, 14:37
      A może zaproponować jej, że kosztami utrzymania podzielicie się po połowie? :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka