17.11.01, 01:02
Miałam dobrego kumpla. Nasza znajomość zacieśniła się po tym jak poszłam na dwie
(najgorsze) randki z jednym takim. Później rozmawiałam z tym kumplem o tym parę
razy, sam stwierdził, ..że koleś od tej randki jest do.....No i dziś wieczorem
siedzimy w pubie, fajne rozmowy..Wchodzi ten od randki, i co widzę, mój kumpel
się do niego dosiada i gadanko.Myślałam, że jest jakaś lojalność, ale po
krótkiej rozmowie z kumplem on sam mi powiedział"to jego nie dotyczy". I kto ma
rację? Mam prawo czuć żal do niego? Mogę czuć to jako zdradę, brak lojalności?
Obserwuj wątek
    • dike Re: zaufać? 17.11.01, 01:12
      diana5 napisał(a):
      Mam prawo czuć żal do niego? Mogę czuć to jako zdradę, brak lojalności?

      Dlaczego?

      Jezeli przyjaciele naszych przyjaciol sa naszymi przyjaciolmi,
      To czy wrogowie naszych przyjaciol sa naszymi wrogami?

      Oczywiscie to "wrogowie" to baaaardzo na wyrost...
      Ale...
      Pozdrawiam
    • Gość: kwieto Re: zaufać? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.11.01, 11:21
      Dlaczego? Problem jaki maja znajomi rozstajacych sie par, to wlasnie to, ze oni
      lubia oboje, a kazde z rozstajacych sie ludzi bardzo czesto, nie wiedziec
      czemu, zada opowiedzenia sie wyraznie po jednej ze stron.

      Oczywiscie, jesli w parze jedno znecalo sie na przyklad nad drugim, wtedy mozna
      prosic o pomoc w tej sprawie, i opowiedzenie sie znajomych po jednej ze stron.
      Tylko, ze czasem np. osoba pobita wcale nie jest strona pokrzywdzona...

      Ale w sytuacji, kiedy po prostu uznaliscie, ze nie pasujecie do siebie, i sie
      zwyczajnie rozstaliscie? Oczekiwanie od wspolnych znajomych, ze zerwa kontakt z
      Twoim bylym partnerem jest zadaniem mocno na wyrost
    • roseanne nie rozumiem 19.11.01, 22:01
      no bo jak to tak. znam ludzi(sa moimi przyjaciolmi).
      Znalam ich zanim byli para, znalam ich przez czas ich malzenstwa, znam ich
      nadal po ich rozwodzie. moje nastawienie przeciez nie zalezy od tego co Oni
      mysla o sobie tylko co ja o nich.
      Nie wydaje mi sie ,aby utrzymywanie kontaktow (spotkania przyjacielskie) byly
      rodzajem zdrady wobec jednego z partnerow(czy tez ex). Staram sie byc ponad tym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka