Dodaj do ulubionych

była dziewczyna...

07.01.07, 13:02
Witam!
Mam taki trochę dziwny problem..może ktoś mógłby mi powiedzieć, jak powinnam
się zachowywać...
Otóż mam chłopaka - Szweda. Jak na razie on mieszka tam, w Szwecji, ja w
Polsce ale w tym roku planujemy przeprowadzić się na wspólne. Spotykamy sie
srednio co miesiac.
Wszystko byłoby piękne i różowe gdyby nie fakt, że niedaleko niego (5 minut
drogi może) mieszka jego była dziewczyna, którą nazywa bardzo dobra
przyjaciołką. Znają się od 15 lat, pracują razem, czesto kontaktuja
i...spotykaja sam na sam u niego w mieszkaniu. Wierze w jego uczciwosc i w
to, że mnie kocha - nie przylatywalby przeciez tyle razy... poza tym wierzę w
to ,co mowi bo jak na razie wydaje mi sie ze to dobry i prawdomowny chłopak.
Ale jestem ZAZDROSNA! Złe uczucie, wiem. Ale która z dziewczyn nie bylaby
zaniepokojona, gdyby ex-dziewczyna skladala tego typu wizyty...Na dodatek ta
osobniczka wyraznie mnie nie polubila i chciala mi to pokazac (nie wiem, czy
zle odczytuje - ale gdy pierwszy raz sie spotkalysmy nie tylko podala mi taka
sflaczala reke ze moglabym z niej sok wycisnac ale nawet nie spoojrzala mi w
oczy, potem unikala jak ognia). Dodatkowo ONA smiala pytac jego czy JA jestem
zazdrosna.

Wczoraj nie wytrzymalam i powiedzialam mu o wszystkim co czuje, to co tutaj i
jezcze wiecej. Zdziwilo mnie, ze tweirdzil ze w jego kraju to normalne jesli
przyjaciele, nawet byli partnerzy, spotykaja sie w ten sposob gdy jedno z
nich ma kogos... Obiecal mi, ze nie bedze juz tego robil, bo wie ze to dla
mnie wazne ale wydaje mi sie ze nie zrozumial..a ja ciagle mam zoladek w
gardle...co mam robic? nie chce niczego zniszczyc swoja zazdroscia ale bardzo
sie niepokoje podejsciem tej dziewczyny... Co jest fajne - ma zlamane
serduszko i jest bardzo nieszczesliwa bo wlasnie zerwala ze swoim
narzeczonym. No i oczywiscie projektuje to co jej sie nie udalo na zwiazek
moj i mojego chlopaka - uwaza ze "niekoniecznie to musi sie udac"...Czy
slusznie obawiam sie tego, co ona moglaby zrobic?

czy ktos z was zna jakis oficjalny spis podstawowych zasad w kontaktach mesko-
damskich? chyba musze moje slonce troche uswiadomic... nie kaze mu zrywac
kontaktow z przyjaciolmi ale chyba czegos takiego jak brak spotkan sam na sam
z nia mam prawo sie domagac...

wiem, ze te wypociny wygladaja masakrycznie ale musialam...i licze na jakies
dobre rady (takie , zebym sie moze do konca nie zalamala :) )

pozdrawiam, shina
Obserwuj wątek
    • stockholm111 Re: była dziewczyna... 08.01.07, 19:19
      Mieszkam od lat w Szwecji i zjawisko utrzymywania kontaktow z bylymi partnerami
      jest bardzo powszechne i zupelnie normalne.Osobom o innej niz szwedzka
      mentalnosci jest to dosyc trudno zrozumiec a jeszcze trudniej zaakceptowac.Moim
      zdaniem nie musisz sie niczego obawiac,wszystko wskazuje na to ze chlopak jest
      bardzo toba zainteresowany i zalezy mu na waszej znajomosci.Przenoszac sie do
      Szwecji bedziesz musiala nauczyc sie spoleczenstwa szwedzkiego i ich sposobu
      myslenia,czy bylas juz w Szwecji i spotkalas rodzine chlopaka?
      • shina_da_goddess Re: była dziewczyna... 14.01.07, 22:46
        Dziekuje za odpowiedzi...

        tak, bylam tam i poznalam jego rodziców...ale co mnie zaskakuje i pewnie tez
        nalezy do mentalnosci północnej to fakt, że rodzina (w sensie - rodzice,
        dziadkowie) nie jest tam tak wazna jak w Polsce. Tutaj jest to wartość chyba
        niepodwazalnie wysoka... Troche boje sie takich zmian i tego, jak moglabym
        zostac tam przyjeta z moimi "twardymi" zasadami... no ale nie poddam sie :)
    • hellio Re: była dziewczyna... 09.01.07, 12:26
      Shino, domagać się możesz absolutnie wszystkiego. Włącznie z tym, żeby chłopak
      poruszał się tyłem. Ale dopilnować, żeby on nie chodził "przodem" jak ty nie
      patrzysz - nie masz szans. Pozostaje zaufanie. Trudne? Niekiedy trudne. Ale czy
      naprawdę chciałabyś mieć chłopaka, któremu ty musisz ustalać zasady
      postępowania, żeby nie zrobił głupstwa? H
    • solaris_38 kompromis 09.01.07, 21:59
      nie masz prawa niczego się domagać ale masz prawo powiedzieć mu jak ty to czujesz
      bo tak naprawdę to twój problem \a zarazem wasz problem skoro jetescie zwiazani

      w tych krajach oni sa bardzo swobodni i mają inne normy
      co tego ze go uwiadomisz jakie są twoje czy twoich znajomych normy

      to tak jak ze zwyczajami światecznymi

      możliwy jest tylko kompromis

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka