Dodaj do ulubionych

co zrobic z tesciową???

26.01.07, 08:58
witam :):)

moj problem moze okaże sie błachostka ale nie nawidze swojej
teściowej....zraziła mnie do siebie od samego początku jak zaczełam być z
moim mężem..wiecznie sie do czegos wtrącała ...odradzała mu mnie lecz on był
nieugięty..z tego tytułu zawsze były problemy ..mowila nawet ze mam nie
przychodzic do domu do nich bo mnie wywali z domu ..zwiazane to bylo z tym ze
miałam wtedy problem z wlosami tz wypadly mi w wielkim stresie i to dla niej
byla katorga !!! jakby zycie sie dookola wlosow kreciło..ludzie maja wiecej
problemow poważniejszych niz brak wlosow..nie zmienila sie sytuacja nawet gdy
po roku normalnie mi odrosły......wytrzymywałąm to obgadywanie przez 7 lat
ale ostanio juz nie wytrzymałam ...jesteśmy razem po śłubie 9 lat...w drodze
jest dziecko...moja teściowa zawsze była osoba która obgadywała ludzi dookoła
chyba tylko na siebie nigdy nic nie umiała powiedzieć..juz nie mówie nawet o
tym jak kocha swojego synalka facet ma 30 lat a mowi do niego MISIU ..no
jakas paranoja..mąz sie wścieka nie chce tam chodzic bo sam wie jaką ma
matke..mnie wcznie obgaduje do innych co ostanio wyszło zreszta nie 1
raz..zrobiłam jej wojne to wypierała sie w zywe oczy nie pomoglo nawet
przytaczanie nazwisk...mąz ma jeszcze brata ktory jest po śłubie 2 rok ..z
tamta synową jest jeszcze gorsza sytuacja ...potrafią sie spotkac na ulicy i
wyzywać na cały głos robiąc istną sensacje ..ale w czym rzecz...otóz tak
pałam do niej nienawiścia ze wiem ze jak przyjdzie na swiat moje dziecko to
nie dam go jej nawet na rece tak jej nie nawidze..nie wiem czemu nie moze mi
sie to zmienic ..ja niegdy z nikim nie kloce sie zawsze staram sie byc fer
wobec wszystkich ale poprostu nie potrafie do niej zmienic stosunkow...juz
nie wiem jak to dalej bedzie ...
Obserwuj wątek
    • millka26 Re: co zrobic z tesciową??? 26.01.07, 12:14
      Ja tez 9 lat znosze wybryki mojej teściowej ... jestem tylko w innej sytuacji
      bo moj mąz - mąż od 5 miesięcy - widzi wady matki tylko w danym momencie gdy
      wyrządza mi krzywde i moze kilka dni po tym a pozniej zapomina i pragnie
      zgody .... O moim zyciu wie poł mojego miasta ale te wiadomości to zwykłe
      oszczerstwa i pomowienia. Po slubie widzialam teściową 2 razy 1 raz zaraz po
      slubie jak zrobia mi okropna awanturę a 2 raz w Wigilie niestety tez odegrala
      scene nienawiści i przepłakałam przez nia cała noc, choc miałam byc silna. :)
      Sama nie wiem co będzie dalej - i chyba nie chce nawet o tym myśleć bo zmuszona
      będe prosić o porade psychologa :)). Boję się tak jak Ty co będzie gdy na
      świecie pojawi sie dziecko - oby ta nienawiść nie odbiła sie na nim .... Cóż
      nam pozostało żyć obok i udawać, że nie ma problemu, bo na takie baby nie ma
      lekarstwa. Powodzenia i nie martw się będzie dobrze.
    • ela282 Re: co zrobic z tesciową??? 26.01.07, 12:27
      Dziewczyny, niektórych osób się nie zmieni. Takie już są i nic na to nie
      poradzicie. Cóż pozostaje? Po prostu jak najmniej kontaktów, być obojętną wobec
      plotek jakie teściowa rozpuszcza, bo reakcja jeszcze jest gorsza. Tęściowa ma
      znów powód do plotek. Niech teściowa żyje swoim życiem. Też miałam swoją
      teściową i doszłam do wniosku, że nie będę się odzywać, po prostu dla mnie
      przestała istnieć. To chyba lepsze niż kłótnie, które nic nie wnoszą dobrego.
      Szkoda zdrowia. Pozdrawiam.
      • renebenay Re: co zrobic z tesciową??? 26.01.07, 19:54
        Dobra 200-stu km odleglosc od tesciow robi cuda.
    • taisy Re: rzeczywiscie problem. 26.01.07, 21:41
      Musi byc bardzo na etapie prymatow, w sumie to zal takich ludzi. Moze jest
      chora na cos, typ zaburzenie psychiczne, moze ma Bordeline? Nie pomyslalas ze
      ona na zdrowa nie wyglada.
    • grazynaraj Re: co zrobic z tesciową??? 26.01.07, 21:45
      Jak to jest? kochamy naszego partnera /najczęsciej kobiety mają problem z
      teściowymi/a osoba która tego człowieka wychowała ,ukształtowała jest naszym
      wrogiem i my też często nie spełniamy jej oczekiwań.A może to zwykła zazdrość o
      uczucie ?Szkoda, bo obie strony stawiają kochaną osobę między
      przysłowiowym "młotem i kowadłem" i to z miłości a może to nie miłość tylko
      egoizm ?
    • maggie1983 Re: co zrobic z tesciową??? 28.01.07, 18:01
      Ja też mam problem z matką mojego męża. W odróżnieniu od wcześniejszych postów,
      ona nie wtrąca się w nasze sprawy. Jest kobietą po przejściach (żona alkoholika)
      zupełnie nieprzystosowaną do dorosłego życia, nie umie znlaeźć sobie dobrej
      pracy ani się gustownie ubrać. Jest bardzo nieśmiała i bezradna jak dziecko. To
      wszystko sprawia, że "zabiera" mi męża, a swojego syna. Zgadzam się z koleżanką
      wcześniej, że trochę we mnie zazdrości o uczucia męża, ale do diaska, mężczyzna
      zakłada nową rodzinę, ma swoją kobietę i swoje dzieci , którymi pragnie sie
      opiekować. Rodzice powinni pomagać założyć własną rodzinę i trzymać się na
      dystans. Jestem wdzięczna teściowej, że wychowała takiego syna. Jednak nie
      znoszę jej obecności, ona ciągle narzeka, że jest biedna i nie ma pieniędzy, a
      pierwsze co kupuje za swoja pensyjke to paczki papierosów. Jest dla nas
      obciążeniem materialnym (musimy jej pomóc, przygarniając do naszego trudno
      zdobytego nowego mieszkanka inaczej by zamarzła w swojej klicie). Pieniądze,
      które ktoś jej przekazał, aby były na nasz prezent ślubny, poprosiła, aby jej
      je pożyczyć, bo nie ma za co jeść. Generalnie mówi, że nie ma pracy (a kilka
      dobrych ofert już odrzuciła, bo mówi, że nie chce być sprzątaczką ani
      kucharką). Efekt jest taki, że jest dla nas również obciążeniem psychicznym, no
      bo wiadomo, że nie możemy zostawić jej samej, a jak już chcemy jej pomóc, to
      nas strasznie dołuje, bo jej jest ciągle źle. My nie mamy wiele, ale teściowa
      tego nie widzi, widzi tylko swoje nieudane i biedne życie. Nie wiem sama co
      robić. Staram się być wyrozumiała i pełna dobroci dla ludzi, ale tej osoby nie
      mogę znieść. Jak ona z każdą głupotą idzie do mojego męża, nawet pyta się go,
      jak ma się ubrać, to mnie po prostu krew zalewa. Na szczęście mąż jest po mojej
      stronie, to znaczy, zdaje sobie sprawę, że żona jest teraz najważniejszą
      kobietą w jego życiu, ale czuję, że mąż jest bardzo zdeterminowany, aby
      rozwiązać tę sytuację a teściowa zaczęła żyć niezależnie od nas. Boję się, że
      to w końcu będzie miało wpływ na relacje między nami.
      • ela282 Re: co zrobic z tesciową??? 28.01.07, 19:17
        Nie pozwól aby Ci się małżeństwo rozpadło z powodu teściowej. Masz dobrego
        męża, jest za Tobą, więc nie zepsuj tego. Raczej oboje zastanówcie się co
        zrobić aby poprawić Wasze stosunki. Może przydałby się teściowej dobry
        psycholog? Jeżeli ma swoje mieszkanie, to niech tam zostanie. Zróbcie tak, aby
        mogła tam zyć, byle nie z Wami pod jednym dachem. Przecież możesz ugotować
        więcej zupy i zanieść do jej domu. Spróbujcie pomysleć nad rozwikłaniem tego
        problemu.
        • bszalacha Re: co zrobic z tesciową??? 28.01.07, 19:38
          Ja też myślę,że musicie się z mężem maksymalnie zdystansować wobec tego
          problemu.Nie podtrzymuj opcjiTY albo ONA bo to nie może być wybór.Kazda z Was
          jest dla Twojego męża równie ważna,tylko w innej roli.Proponuję poradę u
          psychologa zajmującgo się rodzinami.Wyjaśni wam ten problem i pomoże popatrzeć
          na niego z innej perspektywy./Nie żądaj odwrócenia się od matki bo i tak tego
          nie zrobi/.
      • izz3 Re: co zrobic z tesciową??? 07.02.07, 21:58
        Twoja teściowa koniecznie, jak najpredzej powinna odwiedzić psychloga. To jest
        tzw. syndrom współuzależnienia. Cierpi na to większość osob które żyły lub zyją
        z alkocholikiem. Niby alkocholika nie ma juz od dawna, a problemy wynikające z
        tego syndromu zostają do końca zycia, chyba że ktoś się zacznie leczyć. Twoja
        teściowa z powodu wielu lat spędzonych z mężem alkocholikiem nie potrafi już
        normalnie żyć, ma potwornie zanizoną samoocenę i postrzega siebie jako ofiarę.
        To jest choroba z ktorej może ja wyciągnąć terapia w ośrodu leczenia uzależnień.
        Paradoksem jest,że osoba współuzależniona mogła od lat sama nie pić alkocholu,
        ale terapię trzeba podjąć w takim właśnie ośrodku bo tam są odpowiedni pstcholodzy.
        Ja sama pochodzę z rodziny z problemem alkocholowym. Pił i pije moj ojciec, a
        moja matka często zachowuje się jak Pani teściowa.
        • kawitator Re: co zrobic z tesciową??? 08.02.07, 17:52
          możecie przecztać cały wątek a może wystarczy wam to jedno
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=56190736&a=56808214
        • maggie1983 Re: co zrobic z tesciową??? 09.02.07, 12:38
          Dziewczyny, macie rację z tym psychologiem i spotkaniami w ośrodku dla
          współuzależnionych(żeby spróbowac tam wysłać teściową)i że nie ma sensu
          rozgraniczanie - albo ja albo teściowa (bo ważne są i matka i żona w życiu
          mężczyzny). Dziekuje za wsparcie, teraz wiem, że jest to problem który widzę
          nie tylko ja i że nie jestem ZŁą SYNOWĄ, tylko mam niestety niedojrzałą
          teśiową, i trzeba coś z tym problemem zrobić...
    • lubie.mrowkojady ogolic n\t 08.02.07, 17:53

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka