polka343
29.01.07, 14:47
Jestesmy malzenstwem 19 lat.Mieszkamy w Canadzie,wiec raz bylo lepiej, raz
gorzej (problemy meza z praca) ale w sumie moge powiedziec,ze nasze
malzenstwo bylo dobre.Ja zajmowalam sie domem, maz robil swoja kariere
naukowa.Mamy 2 dzieci.Zawsze tesknilam za Polska i 3 lata temu cala rodzina
pojechalismy odwiedzic rodzine i przyjaciol. I tu zaczelo sie moje pieklo.Moj
maz odwiedzil swoich przyjaciol z lat szkolnych, a szczegolnie swoje byle
milosci z liceow.Wszystkie panienki wtedy go nie chcialy, a teraz,gdy jest
juz ustawiony nagle zaczely sie nim interesowac.Szczegolnie jedna samotna
mamusia (po 2 nieudanych zwiazkach)Zaciskalam zeby (przeciez ja bylam tutaj z
nim, a one daleko) i zycie toczylo sie dalej.Az nagle na poczatku stycznia
moj maz oswiadczyl, ze jedzie sam do Polski aby pobyc troche z mamusia.
Pretekst doskonaly,chociaz przez lata nie utrzymywal z nia kontaktu.I teraz
po powrocie znalazlam zdjecia mojego pana ze swoja szkolna miloscia.Po
awanturze przynal sie sie, ze tak, spedzil z nia noc (szczegolow mi
oszczedzil).Oczwiscie moja tesciowa wszystko skretnie ukrywala przede mna.Mam
zamiar odejsc, chociaz to bedzie trudne, kocham meza, ale nie umiem wybaczyc
mu zdrady.Nie rozumiem tez tej kobiety, wiedziala,ze ma rodzine i dzieci.To
ja wykrzyczalam, ze chce rozwodu, ale widze, ze jemu taka sytacja
odpowiada.Co robic? Szkoda mi tych wspolnych lat, czuje sie za stara na
rozpoczecie zycia od nowa. Zastanawialam sie czy nie porozmawaic z Pania M,
zeby zostawila nas w spokoju. Pomozcie