anka.ww
31.01.07, 23:19
skąd sie bierze moje rozchwianie emocjonalne? szczegolnie wychodzi to w
związku. kotłuje mi sie w głowie. mam metlik. mam duzą samoswiadomość, ale
przez to bałagan i relatywność wszystkiego. nie umiem ustawić sobie hierarchii
wartości. gubie sie w szczegółach. czuje sie gorsza, słabsza, niz moja
połowka. to mnie zjada. nie wiem czego chce. straciłam ambicje. szukam dziury
w calym. mam ciagle w glowie schemat: "gdyby cie kochał to to i tamto". zrywam
potem za chwile naprawiam. moje potrzeby nie sa zaspokojone. ale trzeba
akceptować drugą osobę. pracuje nad sobą potem to wszystko sama rozwalam co
juz stworzyłam. nie mam dystansu. jestem niesamodzielna emocjonalnie,
finansowo (przestało mi sie chcieć). czuje sie jak smiec. generalnie
rozpieprzone zycie.
ludzie. co sie ze mną dzieje??