Dodaj do ulubionych

Anioł zła

03.02.07, 11:50
"Anioł zły ma tę właściwość, że się przemienia w anioła światłości i że idzie
najpierw zgodnie z duszą wierną, a potem stawia na swoim, a mianowicie podsuwa
jej myśli pobożne i święte, dostrojone do duszy sprawiedliwej, a potem dopiero
stara sie ją doprowadzić do swoich celów, wciagając ją w swe ukryte podstępy i
przewrotne zamiary." św Ignacy
Obserwuj wątek
    • jan_stereo Re: Anioł zła 03.02.07, 12:40
      To pewnie aniol swiatlosci robi to samo tylko w druga strone,wpierw zjednuje sobie zlymi myslami zla
      dusze a nastepnie doprowada ja do swiatlosci.
      To bylo ostrzezenie dla zlych, tym razem.
      • brak-chmur Re: Anioł światłości .... 03.02.07, 14:22
        ...nie zawraca sobie głowy straceńcami:)
        • jan_stereo Re: Anioł światłości .... 03.02.07, 15:33
          w tym businessie kazdy sie liczy, wszyscy to wiedze,zwlaszcza Swiatli ;")
          • brak-chmur Re: Anioł światłości .... 03.02.07, 15:37
            Myślisz, że wyrywają sobie nieszczęsne duszyczki z świątobliwych rączek i
            obrzylidliwych łap wzajemnie?:)

            Otóż , dobro tym właśnie różni się od zła , że opiera się na WOLNEJ WOLI tejże
            duszyczki. Jeśli duszyczka , chce iść drogą dobra i prawdy , to pójdzie.....i to
            jest piękne:)
            • jan_stereo Re: Anioł światłości .... 03.02.07, 15:47
              brak-chmur napisała:


              > Otóż , dobro tym właśnie różni się od zła , że opiera się na WOLNEJ WOLI tejże
              > duszyczki. Jeśli duszyczka , chce iść drogą dobra i prawdy , to pójdzie.....i t
              > o jest piękne:)

              A czy czasem Zlo nie opiera sie rowniez na WOLNEJ WOLI,kiedy duszyczka zapragnie pojsc droga zla i
              klamstwa, to pojdzie...i to tez jest piekne ;)


              ps.a gdyby wolna wola istniala,to robilbym dokladnie to, na co mam ochote,ale jakos o dziwo nie
              wychodzi, ani w dobra ani w zla strone.
              • luxi widze, ze piekno ma tyle colorow... 03.02.07, 15:54
                to tez jest piekne :)
                www.hakobo.art.pl/blog/archives/PLAKAT%20PIEKNO%20.jpg
              • brak-chmur Re: Anioł światłości .... 03.02.07, 17:14
                Nie Janie:)
                I jest to jeden z zasadniczych błędów popełnianych przez ludzi.
                Z natury dobrzy, sądzą, że w tym przypadku również mają wybór i wolną wolę a tak
                w istocie nie jest.
                Zło przychodzi podstępnie i w pięknym opakowaniu. Uśmiechnięte i "szczerze"
                zainteresowane naszymi problemami.
                Wślizguje się w nasze życie szukając szczelin, słabych punktów , a któż ich nie ma.
                Gra na uczuciach, manipuluje emocjami, mami obietnicami, zwodzi kłamstwami.
                Czujemy się dowartościowani, spełnieni, szczęśliwi.
                Do czasu.....
                • jan_stereo Re: Anioł światłości .... 03.02.07, 18:30
                  brak-chmur napisała:


                  > Z natury dobrzy, sądzą, że w tym przypadku również mają wybór i wolną wolę a tak w istocie nie jest.

                  Wyglada z tego, ze tylko zli maja w pelni WW, a ci dobrzy to takie barany wodzone na smyczy.

                  > Zło przychodzi podstępnie i w pięknym opakowaniu. Uśmiechnięte i "szczerze"
                  > zainteresowane naszymi problemami.

                  Jakby Dobro czynilo inaczej ;")


                  > Gra na uczuciach, manipuluje emocjami, mami obietnicami, zwodzi kłamstwami.

                  Ty piszesz o reklamie ?

                  > Czujemy się dowartościowani, spełnieni, szczęśliwi.

                  No tak,a zaden dobry czlowiek powyzszego zaznac nie chce.

                  > Do czasu.....

                  Nic nie jest wieczne, to prawda zycia.
                  • brak-chmur Re: Anioł światłości .... 04.02.07, 09:48
                    Owszem, "dobro czyni inaczej";)
                    Nigdy nie jest nachalne , czasem wręcz niezauważalne, niepozorne i zwykle wymaga
                    od nas wysiłku, pracy, zaangażowania:)
                    Czy ludzie to "barany wodzone na smyczy", jak to plastycznie opisałeś?
                    Cóż, dobrze wiesz , że często jest tak, a wspomniana przez ciebie reklama ,
                    która przecież z zasady jest manipulacją, jest tego najlepszym dowodem.
                    Nieporozumienie jednak wynika na początku postu, gdzie ja napisałam , że ludzie
                    są z natury dobrzy mając na myśli WSZYTKICH LUDZI a Ty odniosłeś to tylko do
                    pewnej grupy.:)
                    Tak więc wniosek o wybiórczej WW jest chybiony, o czym wiesz doskonale:)

                    Masz rację, każdy chce osoągnąć szczeście , spełnienie i poczucie bezpieczeństwa
                    i nic w tym złego. Problem w tym , że zło oferuje nam osiągnięcie stanu swoistej
                    nirwany szybko, łatwo i przyjemnie , często kosztem innych i za cenę ich łez.
                    A jak odróżnić "ofertę" dobra od zła?
                    "Po owocach ich poznacie" to zdanie z Ewangelii jest najprostrzą instrukcją:)

                    P.S. Dostałeś reprymendę z powodu tej dyskusji, a ja nie rozumiem, dlaczego nie
                    wolno Ci zabierać głosu zgodnie z WW?:)
                    • jan_stereo Re: Anioł światłości .... 04.02.07, 16:06
                      brak-chmur napisała:

                      > Owszem, "dobro czyni inaczej";)
                      > Nigdy nie jest nachalne , czasem wręcz niezauważalne, niepozorne i zwykle wymag
                      > a od nas wysiłku, pracy, zaangażowania:)


                      Jak juz poruszamy sie w swiecie biblijnym, to ciezko taki potop(przejaw boskiej sprawiedliwosci/dobra)
                      uznac za nienachalny i niezauwazalny.

                      > Nieporozumienie jednak wynika na początku postu, gdzie ja napisałam , że ludzie
                      > są z natury dobrzy mając na myśli WSZYTKICH LUDZI a Ty odniosłeś to tylko do
                      > pewnej grupy.:)
                      > Tak więc wniosek o wybiórczej WW jest chybiony, o czym wiesz doskonale:)

                      No nie jest, wrecz teraz jeszcze sie rozrosl sie na calosc ludzkosci, bo wczesniej ograniczalem go(ow
                      brak WW) tylko do grupy dobrych ludzi,a teraz skoro dobrzy sa na starcie wszyscy,oznacza to, ze nikt
                      jej nie ma w kontakcie ze zlem.

                      > Masz rację, każdy chce osoągnąć szczeście , spełnienie i poczucie bezpieczeństw
                      > a i nic w tym złego. Problem w tym , że zło oferuje nam osiągnięcie stanu swoistej nirwany szybko,
                      > łatwo i przyjemnie , często kosztem innych i za cenę ich łez.

                      Znowu do bibli powracajac. Potop tez dal nagle szczescie i poczucie bezpieczenstwa tym co przezyli i
                      wlasnie opdbylo sie to kosztem innych i za cene ich lez/smierci.

                      > A jak odróżnić "ofertę" dobra od zła?
                      > "Po owocach ich poznacie" to zdanie z Ewangelii jest najprostrzą instrukcją:)

                      Przypominam, ze owoce zbiera sie po zasianiu a nie przed,stad ciezko na podstawie tej "madrej" rady
                      cokolwiek odroznic na etapie oferty.

                      > P.S. Dostałeś reprymendę z powodu tej dyskusji, a ja nie rozumiem, dlaczego nie
                      > wolno Ci zabierać głosu zgodnie z WW?:)

                      Nie wiem czy Zly przez Ciebie nie przemawia aby wlasnie ma WW zmacic ;")
                      • brak-chmur Re: Anioł światłości .... 04.02.07, 17:02
                        Z Biblii nie jestem mocna i nie czuję się na siłach dyskutować nad jej niuansami.
                        A propos, czyżby przypowiesć o potopie była dla Ciebie szczególnie ważna, że aż
                        dwukrotnie się do niej odwołujesz?:)
                        A może tak jak ja, jesteś Wodnikiem?:)))

                        Jeśli pozwolisz skupię się na cytacie z Ewangelii, ponieważ chciałabym Ci
                        wyjaśnić , że "rozpoznanie" wcale nie jest aż tak bardzo skomplikowane , jak
                        sugerujesz.
                        Oczywiście " w porze siewu" jest to niezwykle trudne, ponieważ cierpimy na
                        krótkowzroczność zwaną naiwnością, zaufaniem, dobrą wolą , życzliwością dla
                        ludzi itp a "siewca zła" robi nam dodatkowao taki mętlik z mózgu , że jesteśmy
                        na tym etapie gotowi uwierzyć w układ geocentryczny, jeśli tylko on sam to
                        zasugeruje.
                        Natomiast już wówczas bardzo prostym sposobem jest przeanalizowanie całej
                        sytuacji "na spokojnie" , wsłuchanie się w siebie samego i uzmysłowienie sobie,
                        czy i jak bardzo kontakt z daną osobą budzi w nas niepokój, rozdrażnienie,
                        wymaga stałego napięcia, uwagi itp
                        Czy też przeciwnie, w jej obecnosci czujemy się komfortowo spokojni i
                        zrelaksowani, a każdy kontakt z nią przynosi całkowie odprężenie.

                        Nasze samopoczucie na dłuższą metę jest właśnie wspomnianym "owocem" kontaktów i
                        zapewniam Cię , że opisana powyżej próba jest znakomita i sprawdzalna w 100 %.
                        Oczywiście jej pomysł ma wielowiekową tradycję a ja znam ją od specjalisty w
                        tej dziedzinie, więc polecam z czystym sumieniem:)
                        • jan_stereo Re: Anioł światłości .... 04.02.07, 17:23
                          Co do Bibli mialem dorzucic Abrhama w zamian za potop, ale to by nie byla dobra transakacja, a co do
                          tego sotatniego to moze odnajdziesz sie wkrotce pod swoim znakiem gdyz wlasnie groza nam kolejne
                          potopy, tym razem bardziej przyziemnych powodow.
                          Nawiazujac do tej metody, to jak sie czujemy w czyims towarzystwie zalezy tylko od tego jak dana
                          osoba jest dobra w naturalnych relacjach z ludzmi i jak dobrze potrafi odgadnac nasze obawy/
                          potrzeby. Sa kiepscy w kontaktach dobrzy ludzie jak i znakomicie uspokajajacy nasza psychike
                          psychopaci(nie mowie ze sa zli,ale niebezpieczni).
                          Nie rozroznial bym tego wiec na dobro/zlo, bo tak samo chlopak na pierwszej randce moze sie czuc
                          zaniepokojony/rozdraniony/napiety/uwazny, a to tylko z checi milosci obojga randkowiczow to
                          wszystko (nawet chyba mamy taki watek gdzies tutaj w okolicy).

                          ps. az dziw ze nas jeszcze nie wycieli i nie kazali spadac na prywatny teren,ostatnio za taka rozmowe
                          zostalem wyciety wraz z rozmowczynia wlasnie z takim wyjasnieniem.
                          • brak-chmur Re: Anioł światłości .... 04.02.07, 17:29
                            Szkoda , że usiłujesz spłycić problem i sprowadzić go do przeciętnych relacji
                            międzyludzkich.
                            Co do wspomnianego wycinania , to na forum gazety nic mnie nie zdziwi pod tym
                            względem....:(
                            Pozdrawiam i dziękuję za wymianę zdań:)
                            Mimo wszytko.....
                            • jan_stereo Re: Anioł światłości .... 04.02.07, 17:35
                              brak-chmur napisała:

                              > Szkoda , że usiłujesz spłycić problem i sprowadzić go do przeciętnych relacji
                              > międzyludzkich.

                              A kto powiedzial ze takie relacje zle/dobre nie bywaja plytkie i przecietne ? Nie codzien krolowie gina,
                              ale zwykli poddani.

                              No jak tam chcesz, trzym sie !
                              • brak-chmur Re: Anioł światłości .... 04.02.07, 17:42
                                Ech.....żyjesz chyba na tym świecie wystczająco długo , aby wiedzieć, że
                                naprawdę dobre , jak i naprawdę złe relacje nie są nigdy płytkie ani przeciętne.
                                Przeciwnie...dobre potrafią nas na całe życie uszczęśliwić, a złe położyć się na
                                tym życiu ogromnym cieniem.
                                • jan_stereo Re: Anioł światłości .... 04.02.07, 17:46
                                  Po pierwsze piszesz o skrajnosciach, po drugie raczej o skutkach, a co wiecej, bardzo czesto negatywne
                                  efekty moga wyplynac z dobrych i szczerych checi niesienia "pomocy"(czy czego tam jeszcze),nie ma tu
                                  wiec "zlotej rady" na wszystko, ktora proponowalas.
                                  • brak-chmur Re: Anioł światłości .... 04.02.07, 17:51
                                    Nie zgadzam się z Tobą;)
                                    Nie ma dobrych dróg do złych efektów ,jak i złych dróg do prawdy, dobra i szcześcia.
                                    Nie udzielam "złotych rad", ale dzielę sie wiedzą , którą zdobyłam dzięki
                                    mądremu i wspaniałemu człowiekowi , którego znam od wielu miesięcy.
                                    Ale z darami bywa tak , że mogą zarówno przyjęte , jak i odrzucone.....Wolna
                                    Wola , Janie:)
                                    • jan_stereo Re: Anioł światłości .... 04.02.07, 18:02
                                      brak-chmur napisała:

                                      > Nie zgadzam się z Tobą;)

                                      Do poki nie zgadzasz sie ze mna w wyniku WW oznacza to ze jestem dobry, a jako dobra osoba nie
                                      moge zachecac do zlych ruchow ;")

                                      > Nie ma dobrych dróg do złych efektów ,jak i złych dróg do prawdy, dobra i szcze
                                      > ścia.

                                      Ja nie pisalem o dobrych drogach do zlych efektow tylko o zlych efektach ktore moga wyplynac z
                                      dobrych checi niesienia najszczerszej pomocy.

                                      > Nie udzielam "złotych rad", ale dzielę sie wiedzą , którą zdobyłam dzięki
                                      > mądremu i wspaniałemu człowiekowi , którego znam od wielu miesięcy.

                                      Mnie chodzilo o te wskazowke jak na 100% rozpoznac czy cos bedzie zle czy nie,uwazam ze nie ma
                                      takiej mozliwosci.

                                      > Ale z darami bywa tak , że mogą zarówno przyjęte , jak i odrzucone.....Wolna
                                      > Wola , Janie:)

                                      Nie umiem przyjac czegos czego nie rozumiem albo sie nie zgadzam,jesli jednak bym to przyjal,
                                      oznaczalo by to, ze moja WW nie zadzialala i zostalem poddany ZLU :")
                                      • brak-chmur Re: Anioł światłości ....hih 04.02.07, 18:08
                                        Słusznie:)
                                        Nie rób nic WBREW WW, bo zaszkodzisz sobie na dłuższą metę, a może Twoja droga
                                        do rozpoznania "złego i dobrego" ma prowadzić przez zupełnie inne okolice?:)
                                        Widzisz, tak się składa , że na wszytko w naszym życiu przychodzi czas i pora:)
                                        Powodzenia w poszukiwaniu dobrych dróg wiodących do prawdziwego szcześcia:)
                                • lsilanow Re: Anioł światłości .... 28.03.07, 01:51
                                  to jaka była moja niedawno skończona relacja, myślałem, że ważna, wielka, ale a ni nie położyła się cieniem, ani nieuszczęsliwiła na całe życie, czyli była tak naprawdę... pusta?
                        • lsilanow Re: Anioł światłości .... 28.03.07, 01:49
                          wygasnąc, wygasnąc, wygasnąc, wtedy czuc i widac wyraźnie, a jeżeli nie widac, to pomodlic się o wskazówki, o natchnienie do podjęcia własciwego wyboru
                • paco_lopez Re: Anioł światłości .... 03.03.07, 20:15
                  w odpowiedzi na problem postawiony w wątku mając na względzie wszelkie jego
                  aspekty językoleptyczne mnie sie wydaje, że to tylko pech.
                  ja tam się tylko odśmiecham conajwyżej.
              • alfika Re: Janie :) 03.02.07, 18:12
                jakkolwiek piszesz fajnie, zahaczasz o prywatne wspomnienia shangrili bez chmur
                tu jej nie przekonasz, a całkiem interesująco służysz jako tło do jej prawd...
                po co?
                • piesbaskervill Re: Janie :) 03.02.07, 18:14
                  a ja tam lubię,jak coś się wślizguje,byle było ciepłe i gładkie
                • jan_stereo Re: Janie :) 03.02.07, 18:33
                  Prywatne wspomnienia o Aniolach Swiatlych i Przygaszonych powiadasz, to ona zza swiatow tu zaglada do
                  nas czy co ?
                  ;")
                  • shachar Re: Janie :) 04.02.07, 19:00
                    lubie ladnie opakowane wymyslania
            • lsilanow Re: Anioł światłości .... 28.03.07, 01:45
              "Nikt nie przyjdzie do mnie, jeżeli duch mój wpierw go nie pociągnie", cytat bodajże z Wujka
    • blackisblack Re: Anioł zła 16.03.07, 16:47
      Anioł zła znów szaleje z wściekłości-bezsilności hahaha!
      Szalej! Taki już twój los
      • blackisblack Re: Anioł zła 16.03.07, 16:58
        „Prawda, że chcecie tak się złączyć w jedno, możliwie najściślej, żebyście się
        ani w dzień, ani w nocy nie rozłączali? Jeżeli tego chcecie, ja was spoję i
        zlutuję w jedno, tak że dwojgiem będąc, jedną się staniecie istotą. I aż do
        skonu razem będziecie żyli, niby jeden człowiek, a potem, po wspólnej śmierci,
        będziecie w Hadesie nie dwojgiem istot, lecz znowu jednym cieniem” Platon
        • lsilanow Re: Anioł zła 28.03.07, 01:56
          ładne podsumowanie, by the way, niech Anioł Zła się wije, skuty w łańcuchy, niech cierpi wieczne męczarnie w głębinach ziemi, niech spotka go koniec, zdrajcę, kłamce, niech.... ej, co to? nie, nie, NIE, NIE, NIEEEEEEE! Raaaaaatunku!!!! A, to ty Boże? Mam nie osądzac? Nawet jego? Dobrze, poprawie się.
    • ewiku Anioł... jest synonimem dobra... 28.03.07, 10:31
      i nie ma nic wspólnego ze złem...
      nawet go nie zwalcza...
      zło było, jest i będzie i nawet specjalnie się nie wkrada bo to my sami je do
      siebie dopuszczamy a potem pełni zdziwienia otwieramy oczy i nie bardzo wiemy co
      dalej...
      (można o tym czytać w prawie każdym poście)

      a co do wolnej woli to jak najbardziej ją mamy, tylko, żeby ona zaczęła działać
      to musimy być pewni tego czego chcemy a o tą pewność w dzisiejszym świecie coraz
      trudniej bo czasem wymaga to "płynięcia pod prąd"... a komu się chce?



      ----------------------------------------------
      Wiem co mówię...ale nie mówię... co wiem...
      • ja_adam DO roboty 28.03.07, 10:38
        leniwce pospolite
        Jakieś pierdzielone anioły maja wpływac na nasze życie?
        Do łopaty!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka