05.02.07, 23:54
jak sie oswoic z mysla, ze bliska osoba nie zyje??
jestem zalalama a nie porafie wyrzucuci tego z siebie
placze ale nic nie wiem
nire wierze i nie rozumie
wierze w Boga i to mi pomaga ale wyybuchac nie uwmiem
wyrzucic to z siebie
co zrobic zeby smierc bliskeiej sooby nie poszl a zapomnienie i na manre,
zebyw nisoakl cos w zycie, zeby pomogla .............. mial tylko 22 lata:(
Obserwuj wątek
    • ja_adam Re: śmierć 05.02.07, 23:59
      patrz na zegarek...
      • dzidzia214 Re: śmierć 06.02.07, 00:01
        ?
        • ja_adam Re: śmierć 06.02.07, 00:03
          1czas leczy rany, na niektóre emocje nie ma rady, trzeba je po prostu przeżyć.
          najlepiej jak najmocniej z cała siła i wyrazem.
          2tobie też tyka czas, żyjesz ku smierci.

    • solaris_38 wielkie chwile 06.02.07, 00:12
      śmierć budzi lęk
      jednak to ważna rzecz i pewna

      ktoś powiedział ze jesteśmy tylko suma wszystkich których kiedyś poznaliśmy

      on w tobie jest
      wsłuchaj sie w to wszystko co on by chciała aby zyło i rozwijało sie
      'wsłuchaj sie w dobre w nim
      w radosne w nim
      silne

      gdyby go nie było byłabyś inna

      on juz zawsze w tobie ejst

      a ty tylko codziennie zapalaj mu kaganek myśli czułość serca i co najważniejsze
      radość

      wobec śmierci nie ma piękniejszej reakcji niż szacunek i otwarta cisza
      niekiedy nawet radość
      nie ze ktoś zmarł
      ale że był

      zaistniał
      że sie obok ciebie cud wydarzył
      cud wyjątkowy
      przemijający
      ulotny

      jego życie

      jesli go kochałaś
      to teraz przeżyjesz WIELKIE CHWILE

      one zmieniają człowieka
      czasem bardziej niż gdyby ten człowiek żył

      poza tym

      skoro on nadal JEST ... oswój sie tylko ze TU go nie ma

      :) :) ;)
    • ori77 śmierć 06.02.07, 09:10
      Niestety, dzidzia, musisz sobie dac duzo czasu na przezywanie zaloby po tej
      osobie. Jest to bardzo indywidualny proces, ale codzienne myslenie o nim,
      modlitwa czy pewne rytualy bardzo Ci w tym pomoga. Wprawdzie wnosze, ze jestes
      katoliczka, ale nie od rzeczy byloby poczytac o smierci w swietle buddyzmu, bo
      jest ona w tej religii bardziej wytlumaczalna. Siegniecie po poezje tych,
      ktorzy tez sie z tym w swoim zyciu zmagali po utracie ukochanych, tez mogloby
      Ci w jakis sposob pomoc. Wazne jest poza tym, abys sobie uswiadomila, ze nie
      jestes w swoim bolu samotna, ze takich jak Ty jest i bylo na swiecie miliony.
      Ale jak zycie pokazuje, czlowiek jest w stanie bardzo wiele zniesc a uplywajacy
      czas mu w tym pomaga.
    • mskaiq Re: śmierć 06.02.07, 11:20
      Musisz zapomiec inaczej pojawi sie depresja. Mysle ze bez przerwy zyjesz zalem,
      placzesz, nie chcesz pozwolic zeby ta osoba odeszla.
      Zal jest jedna z najczestszych przyczyn depresji. Twoj zal nie pomoze tej
      osobie, Tobie moze zrojnowac zycie.
      Milosc i zal to dwie rozne rzeczy, milosc nigdy nie rani, zal ktory jest
      identyfikowany z miloscia rani.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • fiji60 Re: śmierć 06.02.07, 16:18
        Napisz na stosowne Forum.(podforum tego forum).
    • edith24 Re: śmierć 07.02.07, 20:31
      Ja także nie mogę oswoić odejścia bliskiej mi osoby... Patrze się na mojego
      najukochańszego syna i nie mogę uwierzyć, że mój Tatuś Go nie zobaczył... Zmarł
      nagle, kiedy byłam w siódmym miesiącu ciąży. POMOCY!!! GDZIE JEJ SZUKAĆ?
      Mój Tata miał 54 lata.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka