Gość: zulugula
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
21.11.01, 18:30
Problem rodziców pojawił się już na tym forum, przynajmniej raz w kontekście o
którym chcę napisać. Albo w bardzo podobnym... muszę wybrać między moimi
rodzicami a swoim własnym życiem?
Kilka lat temu byłam zakochana w facecie... chłopaku i to Oni wpłynęli na to że
podjęliśmy decyzję o ślubie. Dałam się im manipulować. Nie mogli zrozumieć, że
można ze sobą "chodzić" odkładając decyzję o ślubie w przyszłość. Bliższą lub
dalszą. Byliśmy młodzi, chcieliśmy być razem i takie trucie za uszami nie
wpływało na nas dobrze. Pobraliśmy się, ale trucie skończyło się tylko na jeden
temat - kiedy ślub, bo ślub już był. Teraz zaczęli marudzić, kiedy dzieci. Więc
... nie, nie nic pod presją - dzieci nie zrobiliśmy ale nasze małżeństwo
zaczęło szwankować i to powaznie... niestety nie mieliśmy własnego mieszkania,
mieszklaismy u rodziców... moich.... koszmar. W końcu doprowadzili do rozpadu
naszego małżeństwa i mojego wyprowadzenia się d domu.... mój mąż znalazł sobie
drugą kobietę... nie wytrzymał głupoty mojego ojca... a więc teść nie
teściowa...
Rozwiodłam się i ... jako młoda rozwódka poznałam wspaniałego mężczyznę. Boję
się instytucji małżeństwa i nie chcę przynajmniej na razie wiązać się jakimiś
tam papierkami, przynajmniej dla mnie zbędnymi... no tak ale nie dla moich
rodziców,... znów mi trują za uszami, kiedy ślub jakby nie potrafili się uczyć
na własnych błędach... nie jeżdżę do nich bo nie jestem w stanie tego słuchać,
to jak tylko zadzwonię są pretensję, że nie przyjeżdżam, że nie układam sobie
życia tak jak oni by tego chcieli, że oni chcą dobrze... mój ojciec widział
mojego faceta dwa razy a już wyrobił sobie o nim zdanie jaki to on jest - taki
czy owaki, a tego słuchać też nie mam ochoty...
Mam wrażenie, że najlepiej byłoby poprostu dla świętego spokoju przestać się z
nimi kontaktować, wtedy może zrozumieliby że takim postępowaniem to tylko mnie
od siebie odstraszają, ale więciej prawdopodobne jest, ze to wszystko bedzie
jego wina, że mnie od rodziny odciąga... A mój mężczyzna, wręcz odwrotnie
próbóje mnie nakłonić do tego bym zadzwoniła lub byśmy się do nich wybrali...
Zbliżają się święta i wiem że pojedziemy do nich, tylko już dziś spędza mi sen
z powiek to jak on potraktuje mojego ukochanego, jak...
Boję się że mój wybór ... że będę musiała wybierać miedzy moim partnerem a
rodzicami, a jest to ostatnia rzecz której chciałabym dokonać....
Poradźcie jak z nimi rozmawiać, co zrobić by przekonać ich do tego, że to jest
moje życie... rozmowy nie pomagają, mój ojciec to wyjątkowo uparty facet.
Zrozpaczona.