Dodaj do ulubionych

Czy to mobbing, czy mi się tak wydaje?

15.02.07, 16:26
Parę mięsiecy temu dostałam posadę ilustratora, w pewnym dość sporym
wydawnictwie. Juz na poczatku zatrudniania pan starszy, o wiele lat, był taki
szarmancki, człowiek czuł sie jak w centrum jego uwagi. Zastanawiałam się
wtedy czy to on "cały" i jaka jest druga strona jego osoby, która ukrywa?
Umowę o pracę podpisałam z nim ,a on stawia mi pytanie:" Czy jak po okresie
umowy z Nami nie bedziesz sie z nami procesować?" Zdziwiłam się tym pytaniem,
ale powiedziałam ze:"Nie, dlaczego?"
Pracę rozpoczęłam z wielką radoscią i szło całkiem nieżle na początku. Masę
prac poszło szybko do druku i publikacji. Jakiś czas temu mielismy wszyscy
zatrudnieni w tej firmie zebranie, aby dać ocenę dlaczego pewne ilustracje
idą, a inne nie idą. Więc dałam mu moją opinię dość krytyczną, gdzie
skrytykowałam jakość papieru, kolorów i przede wszystkim motyw, jako bardzo
tandetny i niedopracowany.Szef zrobił minę i powiedział sucho:" Powiedziałaś
juz swoje, dziękuję, a co inni powiedzą?" Wszyscy inni milczeli nikt nic nie
powiedział.
Następnym razem powiedziałam mu moją opinie w zwiazku z pewnym projektem,
który był wybitnie jego,a ja jako jego ręka i pędzel, bo on biedny malować
nie potrafi, wiec mu mówię:" Robię to tylko dlatego, ze mnie prosiłeś abym
wykonała twój pomysł, jednak on do mnie nie trafia, konkurenci nie robią tego
w ten sposób, a zupełnie inaczej i lepiej..." Coś nim wstrzasnęło, jednak nic
nie powiedział.Od tamtego czasu wszystkie moje pomysły są "koszone" nic nie
jest wybierane do druku. Bo według niego się nie nadaje. Daje mi poza tym za
krótkie terminy i nie liczy się z moimi mozliwościami czasowymi.

Atmosfera w pracy taka zę wszyscy chodzą na palcach wokól szefa i mu "kadzą"
komplementami, nikt mu się nie opiera.On jest naj, naj, naj w całym kraju,
takiego jak on biznesmena "genialnego" nie znajdziesz.Ale to jest jego opinia
o sobie. Przy bliższym poznaniu wychodzą jego braki.
Więcej, kiedyś przy rozmowe podczas sniadania, powiedzał cos bardzo
cynicznego na temat sztuki, malarstwa, ilustratorów,że trzeba być idiota aby
w cos takiego się bawić.
Przełknęłam to z niesmakiem, na talencie artystów zatrudnionych w jego firmie
on przez lata zbił majątek, który zapewnia mu dostatnie zycie.

Podglądałam jak inni ilustratorzy sie w tej firmie rozwijają i doszłam do
wniosku, ze wszystkim na początku idzie dobrze, jednak po jakimś czasie prace
stają się nieciekawe i brak im polotu.
Pierwszą umowę miałam do lutego, on bardzo chciał mi ją przedłużyc do
kwietnia, ja się jednak nie zgodziłam i przedłużyłam umowę do marca.
Jezeli on poprzez koszenie moich prac chciał mnie zniechęcic do pracy to
niestety ale to osiągnął. Idę do tego biura z wielką niechęcią. A po
południami pracuję dla siebie i w domu to całkiem fajnie mi idzie.Ale czy w
jego zachowaniu nie ma mobbingu? A moze to ukryty stary misogyna, który nie
lubi samodzielnych i krytycznie, myslących osób, które są na tyle silne aby
mu się nie podlizywać i miec własne zdanie?
Obserwuj wątek
    • nikt_inny Re: Czy to mobbing, czy mi się tak wydaje? 18.02.07, 10:58
      mobingu raczej nie udowodnisz, wydaje mi się że problem leży w samym szefie.
      jeśli ktoś nie potrafi rysować powinien zatrudniać grafików, ilustratorów żeby
      robili dla niego ładne rzeczy i powinni mieć w jakimś zakresie wolną rękę.
      Jeśli ktoś będzie notorycznie ingerował w to co robią przestaną być kreatywni.
      Ale to wynika z jakiegoś niedowartościowania tego człowieka gdy wtrąca się do
      projektów i wszędzie chce żeby były jego "trzy grosze" wtedy ma poczucie że
      jest współautorem?
      • taisy Re: Dzięki za odpowiedź:))) 18.02.07, 11:24
        Nawet nie Wiesz jakie ma dla mnie znaczenie opinia człowieka z boku, który nie
        jest zaangażowany w te 'klocki' w tym biurze. Moim zdaniem to własnie wynika z
        jego niedowartosciowania stąd jego cynizm i ironia na temat sytuacji
        ekonomicznej artystów.Myślę ze jest to jego 'podpora' aby poczuć się lepiej.
        Myslałam przez weekend jak dalej pracować w tej firmie, myslę ze jak zwyczajnie
        bedę odmawiac wykonywania jego durnych pomysłów i stawiać moje granice to
        przezyję ten miesiąc.:))))
    • piesbaskervill Re: Czy to mobbing, czy mi się tak wydaje? 18.02.07, 11:46
      jeżeli przez brak talentu,inwencji,wyczucia traci wydawnictwo,to dlaczego ów
      pan upiera się przy swojej wizji. Powinien puścić pomysły innych i jeżeli ry-
      nek ich potwierdzi,to będzie sukces wydawnictwa,pana i ilustratora. Przecież
      on chyba nie jest ilustratorem,ani "artystą", więc jego zachowanie jest nie-
      zrozumiałe.
      • taisy Re: Wydawnictwo 18.02.07, 12:56
        Powstało 40 lat temu swoją egzystencję zawdziecza pierwszej b. utalentowanej
        ilustratorce. Jakie są zródła utrzymania firmy tego do końca nie wiem. Mozliwe
        ze jest samoutrzymujące - zabiera tyle co daje, czyli wychodzi na mały plus?
        Mozliwe, ze się utrzymują z innych firm ponoc mają ich kilka. Wydawnictwo
        sprzewdaje w 3 krajach i ma kilka filii. Pan o którym piszę ma o sobie wielkie
        mniemanie, taki typowy syndrom szefa. Wszyscy dookoła głupi a on jedyny
        genialny ze ho ho ho. Wpadłam w chory układ.
        • anka.ww Re: Wydawnictwo 18.02.07, 13:08

          zależy ci na pracy, czy na walce z szefem i pokazywaniu swojej wyższości? (co
          zresztą może byc prawdą w dziedzinie plastycznej, ale...pomysl czy warto)

          jesli sie wstydzisz tych ilustracji, to masz prawo (autorskie) do zachowania
          anonimowości jako tworca.
          albo zmien wydawnictwo:)
          • piesbaskervill Re: Wydawnictwo 18.02.07, 16:01
            zawsze warto, można to różnie rozwiązać, a praca jest wszędzie
            • taisy Re: Wydawnictwo 18.02.07, 16:17
              piesbaskervill napisał:

              > zawsze warto, można to różnie rozwiązać, a praca jest wszędzie
              ...
              No własnie i czym ja się przejmuję.:))))
        • aroden nie wpadlas w chory uklad :))) 18.02.07, 16:06
          taisy napisała:
          Wszyscy dookoła głupi a on jedyny
          > genialny ze ho ho ho. Wpadłam w chory układ.

          Nie prawda. To uklad b. typowy.

          Nie ma sie co tym przejmowac, tylko robic swoje.
          kadzic mu nie musisz.
          ale krytykowac - tez nie :)
          • astralis7 Wydawnictwo 19.02.07, 20:14
            Masz w Twojej sytuacji tylko dwa wyjscia: albo pojsc sladem innych ilustratorow
            w tym wydawnictwie: tzn. zwinac skrzydla i pograzyc sie w miernocie i
            przecietnosci i w ten sposob zadowolic tylko niedowartosciowanego szefa, albo
            znalezc sobie takie miejsce pracy, gdzie bardziej docenia Twa kreatywnosc, a
            wiec zadowolic takze siebie.
            • taisy Re: Wydawnictwo 19.02.07, 20:46
              Tak juz paru przede mna zrobilo. Po prostu zostawili te idylle i uciekli. W
              lepsze miejsca, albo pracuja sami dla siebie jako freelacer.
              • niktinny1 jeszcze jedno.. 20.02.07, 22:44
                Powodzenia Taisy, jakiejkolwiek decyzji byś nie podjęła.. ;)
                nie stoję zupełnie obok, ponieważ moja praca jest też kreatywna, więc doskonale
                Cię rozumiem i spotykam się z tymi samymi problemami.
                Doszliśmy do kwestii czy chcesz aby praca sprawiała Ci przyjemność bo skoro
                taki zawód sobie wybrałaś to znaczy że to Cię kręci albo kręciło..
                Inaczej jeśli ma się rodzinę, kredyty, zobowiązania -wtedy zaciska się pośladki
                i robi się projekty szefa, klientów przytakując że są cacy żeby się lepiej
                czuli. Najtrudniejsze w projektowaniu jest przekonanie kogoś do swojej
                koncepcji, jest to jeszcze trudniejsze niż wymyślenie. Stworzenie samej pracy
                to etap jak się okazuje najprostszy, wystarczy znać programy.
                Warszawa jest duża, firm jest wiele, jeśli nie teraz to pękniesz następnym
                razem nikt nie jest ze stali. Jeśli swoją firmę wyhodował na dobrych
                ilustratorach i nie nauczył się ich doceniać to jego problem, jeśli nie potrafi
                odróżnić dobrych projektów od złych to powinien zobaczyć które podobają się
                innym - on z pewnośćią nie jest "end userem"
                Wyjdzie na to że namawiam Cię na zmianę pracy, czasami jest to dobre chociażby
                dla komfortu psychicznego - ślubu z nimi nie brałaś,
                pozdrawiam i życzę powodzenia
                • taisy Re: Dzięki niktinny. 21.02.07, 17:36
                  Tak to prawda on nie szanuje w ogóle sztuki, ani niczego co się ociera o
                  sztukę. Kompletne ubóstwo duchowe. Nawet nie ma o czym z nim porozmawiać.

                  Natomiast wychwala te tradycjonalne zawody typ ekonom,marketing, prawnik,
                  lekarz, artysta dla niego to jeszcze jeden nieszczęsny idiota, którego on
                  musi 'przeżuć'. To czego on o mnie nie wie, to ze mam jeszcze drugi zawód
                  zwiazany z pracą w Mediach, gdzie podczas nauki przyszło mi uczyć się takich
                  przedmiotów jak własnie ekonomia i marketing.Więc mam rozeznanie i widzę ze
                  popełnia trochę błedów związanych z marketingiem, ale to nie jest mój problem,
                  a jego, skoro on się tak bardzo uwaza za KOGOS wiedzącego wszystko lepiej.

                  Kontrakt o pracę mam do 16 marca później kończę i nie będę z tą firmą wiecej
                  podpisywać zadnych umów.
                  W naszych komputerach nie mamy nawet dostępu do Internetu, tak wiec nie mogę
                  sobie smignąć na jakąs stronkę i choć odrobinę odpocząc przy pracy, zajmując
                  się czymś innym choć na chwilę. Najchętniej widzi jak pracujemy po godzinach,
                  za które nie mamy, ani wolnego, ani grosza do kieszeni.Czysty kapitalizm:)))))

                  Acha i jeszcze jedno ja nie pracuję w Polsce tylko w innym kraju. Choć w kraju
                  jest bardzo podbnie.
                  Dzięki za wsparcie, postaram się przezyc ten miesiąc względnie spokojnie i bez
                  nerwow.:))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka