takasiato
26.02.07, 23:39
zyjemy w takim swiecie, w ktorym przed ryzy wysunal sie umysl, chec
eksperymentowania, wyznaczania granic swojego ja.. od 2 miesiecy spotykam sie
z pewnym chlopcem, gdy jestesmy razem- nie musze pisac, jest po prostu
odlotowo. ostatnio dowiedzialam sie od kogos, ze pojawila sie inna dziewczyna.
wiem, ze nasza znajomosc dopiero przybiera jakas forme, ze dopiero sie
rozpoznajemy, badamy. postanowilam nie czekac na lepsza okazje tylko
powiedzialam mu, ze domyslam sie po jego zachowaniu, ze jest jakas dziewczyna
i ze jesli nie potrafi byc tylko ze mna to zeby lepiej nie dzwonil wiecej.
spokojnie, powoli, powtorzylam 2 razy. nie chce posuwac sie do kontrolowania,
sprawdzania, nic z tych rzeczy. przestalam sie odzywac, robi to tylko on. czy
zgodzicie sie- ?- aby dowiedziec sie czego on chce, powinnam mu wszystko
utrudnic? nabralam duzo dystansu, i nie moge sie nadziwic, ze on dzwoni. wiem,
ze zwlaszcza na poczatku jakiejkolwiek znajomosci, gdy jeszcze decyzje nie
zostaly podjete, gdy nie wiadomo czego sie chce i w jaki sposob, jest to dosc
naturalne- owo rozbicie, czy moze eksperymentowanie.
nie wiem za bardzo co powinnam w takiej sytuacji zrobic. wiem, ze jestem w
stanie podjac ryzyko . czy moze to juz takie dane, ktore powinny mnie
skutecznie wypedzic, gdzie raki zimuja hehe?