Dodaj do ulubionych

Szukam spokoju znajduję pustkę

08.03.07, 18:29
Popadam w dwa stany. Są okresy kiedy szarpią mną skrajne emocje, wtedy nie
mogę spać, nie mogę jeść, co gorsza nie mogę skutecznie pracować. Uczucia
intensywne, wyobraźnia rozpalona do białości. Wtedy popadam od bajecznej
ekscytacji po czarną rozpacz ale choć na tym drugim biegunie bardzo cierpię
to w ostatecznym rozrachunku jest to stan pozytywny gdyż z całą
intensywnością czuję wtedy że ŻYJĘ. Nie odbywa się to bez kosztów, czuję że
marnieję, podupadam na zdrowiu. Tęsknię za spokojem, wyciszam się...i
znajduję pustkę, smutek i przygnębienie a jedyne uczucie to niechęć do
wszystkiego. Między tymi biegunami nie znajduję złotego środka, spokój i
radość których szukam leżą chyba w innym wymiarze, nie wiem jednak jak tam
trafić.
Może Wy znacie ten adres?:)
Może to psychoza maniakalno depresyjna;)???
Obserwuj wątek
    • ja_adam Re: Szukam spokoju znajduję pustkę 08.03.07, 18:39
      chciałabyś:) psychoza maniakalno depresyjna - dumnie brzmi - haha!

      Masz juz dwa bieguny, teraz poszukaj osi symetrii, pasji

      Moim zdaniem nie masz w sobie pasji, która sprawiałaby że nie chciałabys kończyc
      dnia snem, że chciałabyś wstawać o 5 rano nakręcać się spiralą szczęścia.
      • josune Re: Szukam spokoju znajduję pustkę 08.03.07, 19:22
        ja_adam napisał:

        > chciałabyś:) psychoza maniakalno depresyjna - dumnie brzmi - haha!

        Dobrze że się śmiejesz bo przecież napisałam to z przymrużeniem oka;)

        Masz juz dwa bieguny, teraz poszukaj osi symetrii, pasji
        >
        > Moim zdaniem nie masz w sobie pasji, która sprawiałaby że nie chciałabys
        kończy
        > c
        > dnia snem, że chciałabyś wstawać o 5 rano nakręcać się spiralą szczęścia.

        szczęście? a co to jest szczęście?;)

        Może i nie mam w sobie pasji:( albo jestem oszołomiona emocjami albo zbyt
        zmęczona, nie potrafię wejść na promień światła dziennego.
        A może mam, ale potrzeba do tej pasji innej pory roku, a tu zima zamyka w
        czterech ścianach a różne wypadki życiowe wiążą ręce.
        A może czas spakować walizki i pojechać w świat szukać szczęścia.
        • ja_adam Re: Szukam spokoju znajduję pustkę 08.03.07, 19:28
          emocje, to neutralna energia, dopiero gdy przechodzi przez ciebie wychodzi w
          formie: radości, złosci, natchnienia, depresji, pobudzenia, oslabienia....
          Wystarczy tylko nauczyć sie trawić ta energię w taki sposób by tobie służyła.

          Wyjechać w świat? wystarczy iść na basen, do kina, reszta świata sama przyjdzie
          do ciebie
          • ollaboga77 Re: Szukam spokoju znajduję pustkę 08.03.07, 19:36
            ja_adam napisał:

            > emocje, to neutralna energia, dopiero gdy przechodzi przez ciebie wychodzi w
            > formie: radości, złosci, natchnienia, depresji, pobudzenia, oslabienia....
            > Wystarczy tylko nauczyć sie trawić ta energię w taki sposób by tobie służyła.
            >
            > Wyjechać w świat? wystarczy iść na basen, do kina, reszta świata sama
            przyjdzie
            > do ciebie


            Może by tak warto zacząc o siebie dbać fizycznie szczególnie. KOobietom bardzo
            pomaga ładny wygląd oraz dbanie o niego !!!

            Szczęście czy doznawanie radości masz w sobie tyle, ze trzeba je ładnie
            pielęgnować. Jak ? Pomyśl o sobie jako o cudzie kimś kto jest naj naj naj ... i
            często możez zdawać sobie pytanie w myślach co mnie wzmacnia ? co lubię? jak
            lubię żyć?
            POwinnaś otrzymać podiwiedziw postaci hm.. takiego rodzaju pragnienia, ah lubie
            to albo cchiałabym mienić to i to bo coś mi przeszkadza.

            Pogłębiaj to co Twoje ! Tylko tak można żyć. I wtedy właśnie zyję sie pełną
            piersią! SPONTANICZNIE :D
    • brak-chmur Re: Szukam spokoju znajduję pustkę 08.03.07, 19:46
      Myślę, że z Twoim niełatwym problemem boryka się obecnie mnóstwo ludzi,
      zwłaszcza młodych....ofiary wyścigu szczurów; zapracowane, zabiegane , zestresowane.
      Więcej, szybciej, taniej kupić, drożej sprzedać....cały czas na adrenalinie.
      Kiedy przychodzi spokojna chwila, dzień , urlop nagle odczuwają ogromną potrzebę
      nowych wrarzeń, bo nie pamiętają już jak wygląda prawdziwy odpoczynek.
      Przyzwyczajony do najwyższych obrotów organizm bierze odwet....pojawia się
      pustka, załamanie nerwowe, depresja.

      Siadamy do kompa, stukamy durne posty, nawiązujemy idiotyczne znajomości, byle
      tylko uciec przed samym sobą.....
      • josune Re: Szukam spokoju znajduję pustkę 08.03.07, 20:11
        dzięki ja_adam i ollaboga, ale to nie tak. Ja pływam, biegam,ucze sie, pracuje
        dbam o siebie, mam ekstremalne hobby(jestem uzależniona od adrenaliny) jestem
        nawet wegetarianką:) ale już mi się nie chce nawet nic gotować i jem byle co,
        bo na wszystko co robie pada cień.
        brak_chmur ma racje, to jest ciągła ucieczka przed sobą, ale w pewnym momencie
        traci sie siły lub potyka o przeszkodę i upada a wtedy dogania nas cień przed
        którym uciekamy
      • astralis7 Szukam spokoju znajduję pustkę 08.03.07, 20:17
        Tak, przedmowczyni ma niewatpliwie racje. Jest to nieumiejetnosc bycia w stanie
        nie-adrenalinowym. W Ameryce Pln. ktos kto nie jest 'busy'(ciagle zajety chocby
        czyms prozaicznym) jest postrzegany jako dziwolog albo len. Niektorzy ludzie
        nie umieja nawet odpoczywac nie mowiac o 'ucieczce w siebie'. Jak uciekaja
        przed soba, to natrafiaja tylko na pustke, bo tak naprawde NIC tam nie ma.
        SMUTNE!!!
        • ollaboga77 Re: Szukam spokoju znajduję pustkę 08.03.07, 20:29

          NO to pięknie sama znasz żródło problemu. Sama go wychwyciłaś.
          Na takie zagonienie potrzebny jest chamulec, bo upadniesz. Ktoś kto ucieka od
          siebie robi sobie zwyczajnie kuku.

          Ja na to znalazłam radę- metodę jak ich wiele, ale akurat ta jest prosta i bez
          zbędnych dodatków. Ale nie będe o nij pisała. Jak ktoś kiedyś się zainteresuje
          to mogę podać co to jest. Niemniej pochodzi ze wschodnich nauk.

          Kluczem by żyć fajnie, jest przyjaźń z samym sobą niemalże na każdym kroku! PO
          co Ci tyle zajęć? chcesz komuś coś udowodnić? To nie ma najmniejszego sensu.

          Kluczem tez jest przyjaźń z innymi ludzmi i słuchanie ich.

          ===========================
          *** www.wegetarianie.pl ***
          ~~~ www.miau.pl ~~~
          • josune Re: Szukam spokoju znajduję pustkę 08.03.07, 21:14
            ollaboga77 napisała:

            > Kluczem by żyć fajnie, jest przyjaźń z samym sobą niemalże na każdym kroku!
            PO
            > co Ci tyle zajęć? chcesz komuś coś udowodnić? To nie ma najmniejszego sensu.
            >
            > Kluczem tez jest przyjaźń z innymi ludzmi i słuchanie ich.
            >
            Nie mam wielu zajęć, pracować trzeba, uczyć się muszę aby mieć pracę,
            utrzymywać kondycję fizyczną to dla mnie tak jak oddychać. Intensywne uczucia
            budzą we mnie różne historie w moim życiu osobistym ale nie tylko. Nie ma to
            jako tako związku z działaniem, raczej przeżywaniem. Uczucia mijają(muszą bo
            inaczej bym się rozchorowała)zostaje pustka i przygnębienie i codzienność.Czy
            to jest cena jaką musze płacić? Nie ma tu miejsca na spok ój gdy kroi się powoli
            marchewke,pietruszke i seler delektując się ich barwą i zapachem a wokół
            rozbrzmiewa muzyka? każdy ruch każda czynność jest nacechowana wysilkiem woli
            na wszystkim co robie spoczywa smuga cienia.
            • ollaboga77 Re: Szukam spokoju znajduję pustkę 08.03.07, 21:19
              JOsune na spokój zawsze jest miejsce. Musi być. Sądzę, że TY wchodzisz w faze
              bycia dorosłą osobą i nie bardzo Ci się to podoba, bo wolisz byc jednak
              rozszalałą młodzieżą. To taka chęc by nie do konca wziąc odpowiedzialnosc za
              siebie i włąsne życie. Ale jesli dasz innym nim kierować dopadnie Cie
              cierpienie. Zawsze dopada.

              Dorosły człowiek musi miec spokój inaczej zacznie chorowac fizycznie lub psych
              albo i to i to.
              ===========================
              *** www.wegetarianie.pl ***
              ~~~ www.miau.pl ~~~
        • ollaboga77 popracuj nad swoim umysłem ! 08.03.07, 20:39
          Ludzie myślą, że pracując zasuwając itd dokądś dojdą coś osiągna. Prawda jest
          taka, że nie dojdą nigdzie. Bo jedyne co masz to swój stan umysłu w danym
          momnecie. Fajnie by było gdyby ludzie zrozumieli, że od tego stanu zależy ich
          życie, a nawet stan zdrowia.

          Co z tego, że człowiek np. konczy 2 fakultety jak tego nie czuje, albo sypie
          mu się zdrowie lub psycha ? Dno... jak mozna potem pracować i nie mieć z tego
          satysfakcji.

          Chce przekazać jedno: praca nad swoim umysłem w medytacji jest jedyną drogą,
          albo od małego drogą -robie co do mnie pasuje !!!

          Polska to kraj niestety katolicki, a katolicym robi wodę z mózgu ludziom.
    • solaris_38 Re: Szukam spokoju znajduję pustkę 08.03.07, 20:38
      taka dwubiegunowa choroba jest dość częsta

      ma ją wielu wybitnych ludzi najczęściej artystów

      po prostu trzeba nauczyć sie z nią żyć
      tak jak inni muszą mając samą depresję a jeszcze inni brak nogi oczu wadę
      serca czy kamienie na nerce
      • josune Re: Szukam spokoju znajduję pustkę 08.03.07, 21:29
        solaris_38 napisała:

        > taka dwubiegunowa choroba jest dość częsta
        >
        > ma ją wielu wybitnych ludzi najczęściej artystów
        >
        > po prostu trzeba nauczyć sie z nią żyć
        > tak jak inni muszą mając samą depresję a jeszcze inni brak nogi oczu wadę
        > serca czy kamienie na nerce

        Dzięki Solaris:)Intuicyjnie też to czułam "że tak już moja uroda" Ma swoje
        zalety (wzloty) i wady (upadki)
        akceptacja wiele zmienia
        • bszalacha Re: Szukam spokoju znajduję pustkę 08.03.07, 21:35
          zasada "wszystko,albo nic".Nie wiemy na razie,co dla Ciebie
          jest "wszystko".Wiemy,co jest "nic"/bycie samą w pustych ścianach/,tak?Ale to
          nie pogoda Cię zamyka ani nic,co jest na zewnątrz od Ciebie.
        • solaris_38 specyfika dynamik 09.03.07, 00:26
          szkoda ze nie pamiętam tytułu
          ale jest taka książka która napisała kobieta która ma ta chorobę w fazie ostrej

          przecudna książka

          do teraz pamiętam jak w manii kupowała kupowała tworzyła i była ostra i
          zwykłe ograniczenia jej nie dotyczyły

          a potem
          po przesileniu zaczynała sie taki zjazd ze .. jak najgorsza depresja tyle że
          po takich wyżynach

          i ona opisywała jak sobie z tym radziła

          jak na lekach szkoda jej było tych "górek"

          pamiętam tylko że w końcu została naukowcem
          napisała o tym książkę
          być może to francuska była

          ktoś mi ja, pożyczył na wyjeżdzie
          cały czas żałuję że nie pammiętam autorki ani tytułu

          ale jej ostry przypadek pokazał ze można z tym żyć


          podobnie jak piękny umysł pokazał ze z innymi przypadłościami tez można żyć

          tylko nie można temu wierzyć bezgranicznie

          kiedyś pamiętam było ognisko

          miałam wtedy fazę lekko euforyczną
          przyszłam i bawiłam gości i czułam sie super

          a tu jeden gość mówi ze on to jest psychiatrą i ze ja jestem chora bo to typowe
          zachowanie

          zdumiałam sie i śmiać mi sie chciało

          ale z czasem myślę ze coś w tym jest
          bo i ja mam mocniejsze od innych górki i także znam smak depresji (którego
          dziwnie zapomina w fazie górnej)
    • jan_stereo Re: Szukam spokoju znajduję pustkę 08.03.07, 21:47
      niestety jest to oznaka tak zwanej nijakosci Twych dzialan, zbyt emocjonalnie sobie rozmyslasz o swiecie
      zamiast ruszyc tylek i pobiegac w tym ziemskim labiryncie przyrody,przypuszczam ze gdybys sie zmusila
      do tak zwanego dynamicznego trybu zycia, to troche te wahania postrzegania zeszlyby z braku
      wytchnienia na plan dalszy albo wydaly by sie ostatecznie zalosnym narcyzmem.
      • josune Re: Szukam spokoju znajduję pustkę 09.03.07, 14:02
        Dzięki wszystkim za odpowiedzi:)
        Jak dwa bieguny ma moje życie, tak skrajne są też wasze komentarze. Generalnie
        kobiety uważają że mój problem polega na nieumiejętności odpoczywania i
        nicnierobiania i że mam za dużo zajęć. Faceci radzą zaś zwiększyć dynamizm
        życia poprzez mnożenie swych zajęć i działań czyli zupełnie coś przeciwnego :)
        Ogólnie rzecz biorąc całkiem ciekawie to wyszło.
        Mnożenie zajęć mnie nie interesuje, mam za sobą okres gdy wychodziłam z domu o
        siódmej wracałam po 20, cały dzień spedzałam w pośpiechu bo 24 godziny to było
        zdecydowanie za mało na zrealizowanie wszystkich moich planów. Nie, dziękuję
        bardzo, nie o to mi chodzi. Wprawdzie zasypiałam potem zanim przyłożyłam głowę
        do poduszki, ale też czułam się z czegoś okradziona. Jeśli umieścimy coś na
        ddalszym planie, nadal to istnieje i tylko pozornie wydaje się mniejsze.
        • jan_stereo Re: Szukam spokoju znajduję pustkę 09.03.07, 14:53
          bo to nie chodzi o zwiekszanie liczby nieciekawych czy jakichkolwiek zajec
          ktore sie robi w pospiechu by sie ich pozbyc,ale tych zajmujacych i
          przyjemnych, a przede wszystkim zajmujacych umysl czyms nowym, zeby nie
          mietolic umyslowo tego samego na okraglo, glebiej i glebiej az do samego mulu
          na dnie...
        • brak-chmur Re: Na marginesie Twojego podsumowania..... 09.03.07, 16:47
          Można odnieść wrazenie , że mężczyźni tego problemu po prostu "nie czują".
          Być może to kwestia ich pragmatyzmu życiowego? My , na ogół jesteśmy bardziej
          emocjonalne i stąd wnioski wynikające z podobnych doświadczeń, które panom są obce;)
          • jan_stereo Re: Na marginesie Twojego podsumowania..... 09.03.07, 19:37
            emocjonalnoscia to nas raczej po rowno natura jebnela po umysle,roznica jaka wyczywam jest taka, ze
            my tu mamy mniejsza ochote do poetyzowania na ten temat(chociaz ja to mam roznie) na zasadzie z buta
            te suke emocjonalna zobaczymy co z nia bedzie jak sie zdyszy i posiniaczy, albo rakiem hiva poszczuc;"))

            a bylas w tym nepalu czy tylko nepalisz zwyczajnie
            • kryskaedka Re: czlowiek jest tyle wart 09.03.07, 20:02
              ile da z siebie innym i.. tyle
            • josune Re: Na marginesie Twojego podsumowania..... 09.03.07, 20:03
              Nie mam nic przeciwko emocjonalności, to właśnie uczucia czynią nas istotami
              ludzkimi,z sama logika i racjonalnością bylibyśmy automatami wysokiej klasy
              robotami. Intensywność uczuć i przeżywania jest wspaniała dla mnie, dokucza mi
              pustka i depresja która przychodzi później.
              A faktem jest że czasami pokusa życia we własnej wyobraźni jest u mnie zbyt
              duża i tzw dynamizm życia w realnym świecie cierpi na tym.
          • fiufiu99 Re: Na marginesie Twojego podsumowania..... 10.03.07, 00:19
            brak-chmur napisała:

            > Można odnieść wrazenie , że mężczyźni tego problemu po prostu "nie czują".
            > Być może to kwestia ich pragmatyzmu życiowego? My , na ogół jesteśmy bardziej
            > emocjonalne i stąd wnioski wynikające z podobnych doświadczeń, które panom są o
            > bce;)

            ciekaw jestem czy o tych załosnych pseudfilozoficznych wypocinach wiedzą w
            przemyskiej eurece...
            • chmurka_szuka_sznurka Re: Na marginesie Twojego podsumowania..... 10.03.07, 00:38
              toż to banał warszawski
            • shan_la_la Re: Na marginesie Twojego podsumowania..... 10.03.07, 13:29
              fiufiu99 napisała:

              > brak-chmur napisała:
              >
              > > Można odnieść wrazenie , że mężczyźni tego problemu po prostu "nie czują"
              > .
              > > Być może to kwestia ich pragmatyzmu życiowego? My , na ogół jesteśmy bard
              > ziej
              > > emocjonalne i stąd wnioski wynikające z podobnych doświadczeń, które pano
              > m są o
              > > bce;)
              >
              > ciekaw jestem czy o tych załosnych pseudfilozoficznych wypocinach wiedzą w
              > przemyskiej eurece...

              Och mój wampir ukochany!!!!!!!! Znów sie odezwał!!!!! Nieborak rak z niego ale
              jak pamięta o mnie!!!!! I do końca życia tak już mu zostanie!!!!! Pomyślcie
              tylko jeszcze jakieś 50 lat na necie będziecie czytać historię miłosną dwojga
              nieszczęśliwie zakochanych Shangirla i Ernestwampir!!!!! Wasze wnuki was
              przeklną a wy dalej będziecie opowiadać tą historię!!!!!
              Ach erneście nieboraku przejdziemy do historii gazety!!!!!!
              Ty i ja na zawsze razem!!!!!!!!
            • memento2 Re: Na marginesie Twojego podsumowania..... 11.03.07, 06:00
              Czy jesteś świadom, że znów łamiesz prawo swoim postem fiufiu? Jak daleko się
              jeszcze posuniesz aby ją skrzywdzić? I dlaczego nie leczysz psychozy? Ponawiam
              zaproszenie do mojej kliniki.
    • piesbaskervill Re: Szukam spokoju znajduję pustkę 09.03.07, 20:08
      to znaczy,że masz pusto w głowie
      • kryskaedka Re: Szukam spokoju znajduję pustkę 09.03.07, 20:11
        piesku.... a ty nawet taka uduchowiona istote kasasz..nieladnie, nieladnie
        • piesbaskervill Re: Szukam spokoju znajduję pustkę 09.03.07, 22:03
          niech ćwiczy obserwowanie mrówek
          • bszalacha Re: Szukam spokoju znajduję pustkę 09.03.07, 22:20
            Ja myślę,że Ty UCIEKASZ PRZED ŻYCIEM w pracę i inne zastępcze zajęcia,nie dając
            sobie czasu na sprawy istotne.Pewnie już nawet nie wiesz co jest dla Ciebie
            wazne,bo tak daleko uciekłaś,ze jak sie zatrzymujesz-nie ma NIC.
            Ale nie wytrzymasz,to wiem na pewno.Ta "pustka"musi zostać nazwana,rozpoznana i
            zagospodarowana od nowa.
            • josune Re: Szukam spokoju znajduję pustkę 09.03.07, 22:52
              bszalacha, może masz rację, nie wiem jednak jak nazwać i rozpoznać to co ważne.
              myślę że obserwacja mrówek to dobry pomysł :)
            • ollaboga77 Re: Szukam spokoju znajduję pustkę 09.03.07, 23:01
              Josune konfrontacja z samym sobą, co jakiś czas jest niezbędna. jaki jest sens
              skupiania się na sprawach mało istotnych ?

              Jest taki fajny film The secret! polecam przesłanie jego to potraktuj siebie
              samą jako MAGNES! zainteresuj się sobą! :-)
              • josune Re: Szukam spokoju znajduję pustkę 09.03.07, 23:19
                ehh, już sama nic nie wiem.Interesuje się sobą w sensie że staram się być
                świadoma swych odczuć analizuje swoje reakcje na to i owo, oczywiście tu pojawi
                się zarzut egocentryzmu i narcyzmu, niestety nie mam rodziny,dzieci, pewnie
                wtedy nie miałabym czsu na takie "rozczulanie się", nie znaczy to że nie
                interesuję się światem wokół mnie, nie poświecam czasu dla znajomych,
                przyjaciół, rodziny.
                dzięki za rady i życzliwość:)
                te mrówki budzą we mnie nadzieję;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka