26.03.07, 17:33
popadam w taki stan lekowy, gdy moje dziecko choruje. goraczka 39 stopni u
niego u mnie powoduje bol brzucha i taki stres, ze nie moge o niczym innym
myslec, wiem ze to glupie jest ale jakos w dalszym ciagu logiczne
wytlumaczenia nie dochodza do mnie. Mamy!! czy u was jest podobnie, czy to
tylko ja jestem jakas pokrecona?
Obserwuj wątek
    • ja_adam Re: strach 26.03.07, 17:38
      Moja matka nadal sie o mnie boi...dzwoni jakbym był małym dzieckiem...
      Na wszelki wypadek pozostawiam ja mocno niedoinformowaną.
      Myślę, że to kwestia braku zaufania do życia. To bardzo unieszczęsliwia, takze
      dziecko które czuje, ze mu nie ufasz...chroniąc przed każdym "niebezpieczenstwem"

      nawiasem gorączka 39 to jest powód do zamartwiania...all jest ok, jesli minie mu
      na 2 dzień
      • kryskaedka Re: strach 26.03.07, 17:45
        bardzo nie chcialabym byc taka mama nadopiekunczą bo to jest takie meczace dla
        mnie i pewnie dla dziecka jak bedzie starsze to nie do zniesienia bedzie.
        • ja_adam Re: strach 26.03.07, 17:54
          ...jesteś matką!
          • ja_adam Re: strach 26.03.07, 17:55
            dla równowagi daj dziecko tatuśkowi, niech poczuje co to znaczy swobodne
            spadanie bez spadochronu...:)
            • kryskaedka Re: strach 26.03.07, 18:02
              tatus dzisiaj zostal w domu z chorowitkiem i poradzil sobie bardzo dobrze,
              zazdroszcze mu czasami tego opanowania i niewlaczania emocji do dzialan w tym
              temacie. nie .. to chodzi o moja jazde na temat dziecka, to jest lek przed
              utrata tak ukochanej istoty...brrr na sama mysl wlosy mi sie jezą
              • ewag52 Re: strach 26.03.07, 22:38
                trudno kryska, nie popadac w przerażenie, kiedy dziecko ma 39.
                A co byś chciała?
                Spokojnie robić makijaz, na imprezkę?
                Jestes raczej normalną matką, a normalna matka, ma pełne prawo
                trząść sie o malucha.Kiedy chory, szczególnie.
                Naczytałas się o tej nadopiekuńczości samego zlego i źle z Tobą.
                Jeszcze zdążysz. I nie gadaj wiecej o jazdach na temat chorego dzieciaka,
                bo Cie zdziele pałą i edek będzie do wzięcia.
                • incogn Re: strach 26.03.07, 23:01
                  Kazda dolegliwosc trzeba sprawdzac u lekarza, tak uwazam, i im szybciej tym lepiej, poniewaz choroba
                  szyciej opanowana lepiej sie leczy.

                  A ja zawsze w chwilach chorob swoich dzieci myslalam w jakich cudownych czasach zyje, poniewaz sa
                  antybiotyki i szczepionki, przeciez nie od tak dawna. dopiero od lat powojennych. To dopiero bylo
                  zycie matek. Zreszta czytalam takie opowiadanie chyba Tolstoja jekie straszne bylo ich zycie za jego
                  czasow, wieczny lek o zycie dzieci, ktore po prostu umieraly. Dzis Twoj lek jest irracjonalny, ale to
                  prawda, ze matka zawsze sie boi. Stad dobrze jest jednak nie zaniedbywac kontaktow z lekarzem,
                  chocby dla wlasnego spokoju wewnetrznego. Ja czesto, gdy mialam problem z pojscie do lekarza w
                  dzien, majac male dziecko, korzystalam z dyzurow nocnych...wtedy bez kolejki mozna sprawdzic
                  nature choroby.Tak bylo, taraz mam duze dzieci, nie wiem jakie sa mozliwosci
    • nordycki_troll Re: strach 26.03.07, 22:58
      Tylko nie mow, ze zaczelas sie modlic caly dzien zamiast dac prochy na zbicie
      goraczki
      • kryskaedka Re: strach 27.03.07, 00:22
        nie no jasne ze byl lekarz i zbijanie goraczki i wszystko jest ok, mnie chodzi
        kochani o ten bol brzucha i moje rozdygotanie emocjonalne w takiej sytuacji.
        znam inne matki co tak nie mają.
    • mskaiq Re: strach 27.03.07, 11:56
      To co piszesz dzieje sie bardzo czesto. Kochasz i bezwiednie zamieniasz Swoja
      milosc na strach. Z tego wlasnie powodu strach bywa utozsamiany z miloscia,
      chociaz nie ma z nia nic wspolnego.
      Jesli zachowasz milosc, kiedy nauczysz sie nie zamieniac Swojej milosci w
      strach w momentach zagrozenia wtedy mozesz pozbyc sie tego strachu.
      Ten strach nie pomaga, tracisz przez niego kontrole nad Soba, czesto sami
      potrzebujemy wtedy pomocy.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • kryskaedka Re: strach 27.03.07, 12:00
        Dzieki:) zgadzam sie z tobą w 100 %
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka