myslewiecjestem Re: Czy to co nas podnieca to się nazywa kasa? 14.05.03, 17:28 a nie uciekla Ci jedna literka ? nie powinno byc ... kasia ? Odpowiedz Link Zgłoś
saana Re: Czy to co nas podnieca to się nazywa kasa? 14.05.03, 19:01 szczerze piszac podnieca mnie penis mojego meza, ale moze ja jestem przestarzala albo chora jakas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meee :) Re: Czy to co nas podnieca to penis? ;) IP: *.MAN.atcom.net.pl 14.05.03, 19:11 a co z dodatkiem do penisa? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
myslewiecjestem Re: Czy to co nas podnieca to penis? ;) 14.05.03, 19:18 Gość portalu: meee :) napisał(a): > a co z dodatkiem do penisa? ;) ******* myslisz o pensji, ktora przynosi do domu wlasciciel powyzszego ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meee:) Re: Czy to co nas podnieca to penis? ;) IP: *.MAN.atcom.net.pl 14.05.03, 19:24 myslewiecjestem napisał: > Gość portalu: meee :) napisał(a): > > > a co z dodatkiem do penisa? ;) > > ******* myslisz o pensji, ktora przynosi do domu wlasciciel powyzszego ? xxxxxxxx Oł noł! tupecik mialam na mysli, oczywista! Odpowiedz Link Zgłoś
myslewiecjestem Re: Czy to co nas podnieca to się nazywa kasa? 14.05.03, 19:20 saana napisała: > szczerze piszac podnieca mnie penis mojego meza, ale moze ja jestem > przestarzala albo chora jakas. ******* chyba tak. nie wiem jak moze kogos podniecac czyjs penis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławek Re: Czy to co nas podnieca to się nazywa kasa? IP: *.pke.pl 14.05.03, 19:24 saana napisała: > szczerze piszac podnieca mnie penis mojego meza, ale moze ja jestem > przestarzala albo chora jakas. Zapytaj koleżanek. Jeśli okaże się że je też podnieca penis twojego męża to znaczy że z tobą wszystko OK. Odpowiedz Link Zgłoś
sdfsfdsf Re: Czy to co nas podnieca to się nazywa kasa? 14.05.03, 19:29 ale kolegow meza lepiej o nic nie pytac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławek Re: Czy to co nas podnieca to się nazywa kasa? IP: *.pke.pl 14.05.03, 19:40 sdfsfdsf napisał: > ale kolegow meza lepiej o nic nie pytac... Jasne. Co oni mogą wiedzieć o penisach ? Są tylko nosicielami. Odpowiedz Link Zgłoś
saana Re: Czy to co nas podnieca to się nazywa kasa? 14.05.03, 19:45 Gość portalu: Sławek napisał(a): > sdfsfdsf napisał: > > > ale kolegow meza lepiej o nic nie pytac... > > Jasne. Co oni mogą wiedzieć o penisach ? Są tylko nosicielami. no wlasnie tak tylko nosicielami i nawet nie moga obejrzec z kazdej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
myslewiecjestem Re: Czy to co nas podnieca to się nazywa kasa? 14.05.03, 19:29 Gość portalu: Sławek napisał(a): > saana napisała: > > > szczerze piszac podnieca mnie penis mojego meza, ale moze ja jestem > > przestarzala albo chora jakas. > > Zapytaj koleżanek. Jeśli okaże się że je też podnieca penis twojego męża to > znaczy że z tobą wszystko OK. buahahahahahahahahahah. wyszlo Ci to Slawku. Odpowiedz Link Zgłoś
saana na poczatku czy na koncu 14.05.03, 19:39 mam zadzwonic i zapytac wprost czy jakos oglednie? Swoja droga nie bardzo wiem czy takie pytanie powinno byc na poczatku konwersacji czy tez na koncu? .... Odpowiedz Link Zgłoś
sdfsfdsf Re: na poczatku czy na koncu 14.05.03, 19:45 najlepiej wplec je zrecznie w rozmowe tak aby przeszlo niezauwazone Odpowiedz Link Zgłoś
saana Re: na poczatku czy na koncu 14.05.03, 19:47 sdfsfdsf napisał: > najlepiej wplec je zrecznie w rozmowe tak aby przeszlo niezauwazone myslisz ze na takie pytanie sie tak niezauwazenia odpowiada. Bo penis to takie twarde .... slowo ze brzmi jak mlot ,obawiam sie reakcji. Moze zmiekczyc je jakos? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meee:) niezauważone??? IP: *.MAN.atcom.net.pl 14.05.03, 19:49 sdfsfdsf napisał: > najlepiej wplec je zrecznie w rozmowe tak aby przeszlo niezauwazone niezauważone? jesli podnieca, to musowo 'zauważą', jakkolwiek finezyjnie bedziesz starał sie wplatać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meee:) Re: na poczatku czy na koncu IP: *.MAN.atcom.net.pl 14.05.03, 19:47 zalezy kogo? jesli koleżanki męża, to na początku - tu nie trzeba owijac w bawełnę. jesli podnieca 'wypuste', a nie dodatek, to nie ma co sie krygować tylko cel pal! jesli kolegów, logicznym jest zapytanie o 'końcówkę' na końcu :) powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławek Re: na poczatku czy na koncu IP: *.pke.pl 14.05.03, 19:48 saana napisała: > mam zadzwonic i zapytac wprost czy jakos oglednie? Swoja droga nie bardzo wiem > czy takie pytanie powinno byc na poczatku konwersacji czy tez na koncu? > .... Wszystko jedno byle z zaskoczenia. Wtedy nie dostaniesz wymijającej odpowiedzi. Najlepiej najpierw zadaj pytanie o przepis na ciasto (byle nie o murzynka) a potem znienacka pytanie o penisa męża. Odpowiedz Link Zgłoś
saana Re: na poczatku czy na koncu 14.05.03, 19:56 Ale ja nigdy nie pytam o przepis na ciasto oj to beda dwa zaskocznia w jednym. Gość portalu: Sławek napisał(a): > saana napisała: > > > mam zadzwonic i zapytac wprost czy jakos oglednie? Swoja droga nie bardzo > wiem > > czy takie pytanie powinno byc na poczatku konwersacji czy tez na koncu? > > .... > > Wszystko jedno byle z zaskoczenia. Wtedy nie dostaniesz wymijającej odpowiedzi. > > Najlepiej najpierw zadaj pytanie o przepis na ciasto (byle nie o murzynka) a > potem znienacka pytanie o penisa męża. Odpowiedz Link Zgłoś
saana dobra 14.05.03, 19:58 zaraz sobie uloze pytanie i zadzwonie. W koncu czegos ie nie robi dla fotum Odpowiedz Link Zgłoś
agresja4 Re: Czy to co nas podnieca to się nazywa kasa? 14.05.03, 20:06 Taaaak! Kasa, i seks'owne/ni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mewa Re: Czy to co nas podnieca to się nazywa kasa? IP: *.chello.pl 14.05.03, 20:38 zaraz z grubej ,jak mniemam, rury rzucając temat myślałam raczej o czymś co bezpośrednio nie kojarzy sie z seksem Odpowiedz Link Zgłoś
saana Re: Czy to co nas podnieca to się nazywa kasa? 14.05.03, 21:36 Gość portalu: Mewa napisał(a): > zaraz z grubej ,jak mniemam, rury > rzucając temat myślałam raczej o czymś co bezpośrednio nie kojarzy sie z > seksem no to moze jakos inaczej trzeba bylo sformuowac. bo ja jestem seksualnie ustawiona co do tego slowa. natomiast fascynuje mnie intelektualna przewrotna rozmowa. to oni kasa ani seks ....mam nadzieje ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
agresja4 Re: Czy to co nas podnieca to się nazywa kasa?mewa 14.05.03, 21:45 saana napisała: > Gość portalu: Mewa napisał(a): > > > zaraz z grubej ,jak mniemam, rury > > rzucając temat myślałam raczej o czymś co bezpośrednio nie kojarzy sie z > > seksem > no to moze jakos inaczej trzeba bylo sformuowac. > bo ja jestem seksualnie ustawiona co do tego slowa. > natomiast fascynuje mnie intelektualna przewrotna rozmowa. > to oni kasa ani seks ....mam nadzieje ;-) nie! to sado-masochizm. Odpowiedz Link Zgłoś
saana Re: Czy to co nas podnieca to się nazywa kasa?mew 14.05.03, 21:47 ale bywa fajny i nie mam zbyt duzo ran ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
agresja4 Re: Czy to co nas podnieca to się nazywa kasa?mew 14.05.03, 21:55 saana napisała: > ale bywa fajny i nie mam zbyt duzo ran ;-) Tu rana bywa wyjątkowo okrutna! Uważaj na tę najmocniejszą - przychodzi z nienacka! Odpowiedz Link Zgłoś
samoglow Cycuszki 14.05.03, 22:04 a ja bardzo lubię trzymać głowę na zgrabnych, kobiecych, młodych cycuszkach i muszę przyznać , że one też lubią gdy wspieram na nich głowę. darzą mnie takim szcunkiem, że wychodza mi na spotkanie Odpowiedz Link Zgłoś
toetoe Re: Czy to co nas podnieca to się nazywa kasa? 15.05.03, 02:35 Kase traktuje jakosrodek.. Podnieca mnie osiaganie celu:)) Odpowiedz Link Zgłoś
cossa Re: Czy to co nas podnieca to się nazywa kasa? 15.05.03, 22:22 bynajmniej :) Odpowiedz Link Zgłoś