Dodaj do ulubionych

Jaki jest cel

08.04.07, 17:57
Zycia cudzym zyciem, plotkarstwa, pomowien?
Co sadzic o osobach zyjacych cudzymi sprawami, jak reagowac na tych
pokrzywdzonych przez los, nie majacych wlasnego zycia, lub probujacych
zatuszowac nude i bezsens wlasnej egzystencji?

Jak im pomoc?

Wielkanoc to okres dobroci, przemyslen, pomocy potrzebujacym, wiec bardzo
prosze o powazne potraktowanie mojego watku.

Obserwuj wątek
    • blackisblack Re: Jaki jest cel 08.04.07, 17:58
      masz na myśli forumowiczów skrzywdzonych przez fakt posiadania komputera i
      nieograniczonego dostępu do sieci?
      • lola_32 Re: Jaki jest cel 08.04.07, 18:01
        blackisblack napisała:

        > masz na myśli forumowiczów skrzywdzonych przez fakt posiadania komputera i
        > nieograniczonego dostępu do sieci?

        Dlaczego akurat forumowiczow?
        • blackisblack Re: Jaki jest cel 08.04.07, 18:03
          Bo tutaj plotkują tacy, co życia nie mają albo wolą o nim zapomnieć
          • lola_32 Re: Jaki jest cel 08.04.07, 18:04
            blackisblack napisała:

            > Bo tutaj plotkują tacy, co życia nie mają albo wolą o nim zapomnieć

            Forumowiczow, wiekszosc oczywiscie ja bardzo doceniam, niosa pomoc dobrym
            slowem, jak Matka Teresa, o ktorej wiekszosc spoleczenstw juz nawet nie
            pamieta, smutne.
            • blackisblack Re: Jaki jest cel 08.04.07, 18:06
              Ktoś cie tutaj wspierał dobrym słowem?????
              No to masz szczęście hehe
              • lola_32 Re: Jaki jest cel 08.04.07, 18:08
                blackisblack napisała:

                > Ktoś cie tutaj wspierał dobrym słowem?????
                > No to masz szczęście hehe

                Ja tylko obserwuje i wyciagam wnioski
                • blackisblack Re: Jaki jest cel 08.04.07, 18:10
                  Dość powierzchowne wnioski, jeśli nie widzisz głupoty i chamstwa, wdeptywania w
                  ziemie i dowartościowywania się cudzym kosztem.
                  • lola_32 Re: Jaki jest cel 08.04.07, 18:11
                    blackisblack napisała:

                    > Dość powierzchowne wnioski, jeśli nie widzisz głupoty i chamstwa, wdeptywania
                    w
                    > ziemie i dowartościowywania się cudzym kosztem.

                    Za malo mam ostatnio czasu, zeby obserwowac forum, przykro mi.
                    • blackisblack Re: Jaki jest cel 08.04.07, 18:12
                      Nic nie straciłaś;-) Wesołych Świąt!
                      • lola_32 Re: Jaki jest cel 08.04.07, 18:13
                        blackisblack napisała:

                        > Nic nie straciłaś;-) Wesołych Świąt!

                        Wzajemnie:)
                        • incogn Re: Jaki jest cel 08.04.07, 18:25
                          Z moich obserwacji, zdarzaja sie tu ludzie zlosliwi, ale nadspodziewanie duzo zdarza sie osob
                          rozsadnych, ktore inteligentnie i zyczliwie potrafia innym z problemami doradzic. Sama tego
                          doswiadczylam. Oczywiscie czesc reakcji byla zlosliwa lub wredna, ale ich procent jest maly, a ostatnio
                          chyba bardzo sie zmniejszyl.
                          A co do osob zyjacych obgadywaniem, ja unikam takich osob, staram sie nie dawac zeru dla ich hobby,
                          kryc sie ze swoim zyciem. I chyba tylko tyle mozna zrobic, bo jako osoba dlugo zyjaca raczej stracilam
                          wiare, ze rozmowa, wyjsnieniem sobie pewnych spraw mozna kogos zmienic. Raczej nie wierze w
                          mozliwosc wielkiej przemiany czlowieka. Jedyne co mozliwe, to zaakceptowac go takim jakim jest, a
                          jest ulomny i niedoskonaly. Rzeczy dla nas intymne kryc. i tyle, reszty sie nie wstydzic.
                          A jak reagowac na pomowienia, klamstwa
                          • lola_32 Re: Jaki jest cel 08.04.07, 18:27
                            A dlaczego ja mam sie kryc tylko dlatego, ze jakiejs "niedoskonalej" jak to
                            okreslilas zal dupe sciska?
      • czlowiek_powazny Na forum 08.04.07, 18:14
        Byl pewien sympatyczny pan, ktory okradal wszystkich slodko sie do nich
        usmiechajac.
        Nosil wilk razy kilka, poniesli i wilka...
        • blackisblack Re: Na forum 08.04.07, 18:21
          Była też pewna pani która o tym głośno mówiła....;-)
          • czlowiek_powazny Re: Na forum 08.04.07, 18:25
            blackisblack napisała:

            > Była też pewna pani która o tym głośno mówiła....;-)

            świątecznie nie wypada mi brzydko wyrażać sie, wiec nie powiem kto i co z nim:)
    • taisy Re: A ja doszlam do tegop etapu w zyciu,ze 08.04.07, 22:53
      mowie w cholere z takimi ludzmi. Co to ja jakas ofiara dla takich ludzi....

      ,,.....
      Zycia cudzym zyciem, plotkarstwa, pomowien?
      ......
      • lola_32 Re: A ja doszlam do tegop etapu w zyciu,ze 08.04.07, 22:55
        taisy napisała:

        > mowie w cholere z takimi ludzmi. Co to ja jakas ofiara dla takich ludzi....

        Tez nie lubie wampirow, ktore chca sie karmic moja krwia. Honorowe krwiodawstwo
        to bzdura, chemicznie mozna wytwarzac krwinki lub podawac srodki, ktore
        pozwalaja je organizmowi wytwarzac, tak slyszalam
        • taisy Re: Na temat Vampirow;=)))) 08.04.07, 22:59
          To sa urocze potrafia czyms oczarowac swoja ofiarke, a pozniej ssa z ciebie
          twoje zycie.
          Pfuuuj z takimi ludzmi, mam chroniczny brak czasu dla takich.

          ....Od niedawnam taka madra, dawniej pozwalalam sie ¤wysaczyc¤ az do momentu
          kiedy zaczelam obserowac u siebie zle samopoczucie.
          • lola_32 Re: Na temat Vampirow;=)))) 08.04.07, 23:01
            Taisy, pamietasz PCK?
            Moja ciotka byla tam glowna ksiegowa a jak sie napila od czasu do czasu to
            bzdury gadala:)
            • taisy Re: Na temat Vampirow;=)))) 08.04.07, 23:12
              Nie pamietam, to dawne czasy. W kazdej bzdurze jest cos z prawdy...

              Ja mam sytuacje taka, ze specjalnie nie moge zatrzasnac drzwi za moja "byla
              przyjaciolka" To taka osoba dla ktorej zycie innych, to staly temat do
              opowiadania i gadania z innymi.

              Brzydki to zwyczaj i glupi.Choc pani owa jest bardzo przyjemna w rozmowie i to
              jest wlasnie to, niezwykle komunikatywna, tym przyciaga do siebie ludzi.
              Mimo to, jednak, jest zwykla plotkara, zyjaca zyciem innych. Do tego
              cholernie zawistna.
              Nie mam tolerancji dla ani zawisci, ani gdakania o innych jak durna gęś.
              • lola_32 Re: Na temat Vampirow;=)))) 08.04.07, 23:15
                Moze ta pani chce gdakac, zeby odwrocic uwage od siebie?
                • lola_32 Re: Na temat Vampirow;=)))) 08.04.07, 23:16
                  Chociaz i tak nikt nie zwraca na nia uwagi
                  • taisy Re: Bingo! 08.04.07, 23:19
                    Lola jestes dobry psycholog..:)))

                    Tylko ta zawisc, kurcze blade...meczace.
                    • lola_32 Re: Bingo! 08.04.07, 23:21
                      taisy napisała:

                      > Lola jestes dobry psycholog..:)))
                      >
                      > Tylko ta zawisc, kurcze blade...meczace.

                      Nie jestem psychologiem i na cale szczescie, a zawisc tlumacze sobie
                      slowami "kup sobie z rana mleko zamiast wina i dzieciom"
                      • taisy Re: Bingo! 08.04.07, 23:22
                        No wlasnie otoz to.:)))
                        • lola_32 Re: Bingo! 08.04.07, 23:23
                          taisy napisała:

                          > No wlasnie otoz to.:)))

                          Lubie sie napic, ale wieczorem i kulturalnie, w dzien tez sie zdarzy, ale tez z
                          pelna kontrola:)
                          • taisy Re: Bingo! 08.04.07, 23:26
                            A u mnie bardzo rzadko gosci alkohol w domu i gdziekolwiek jestem unikam.
                            • lola_32 Re: Bingo! 08.04.07, 23:28
                              taisy napisała:

                              > A u mnie bardzo rzadko gosci alkohol w domu i gdziekolwiek jestem unikam.

                              Sa miejsca, w ktorych unikam, sa miejsca, w ktorych napije sie, aczkolwiek
                              staram sie nie naduzywac:)
                              • taisy Re: choc..szampany lubie:))) 08.04.07, 23:31
                                Dobrejnocy lola, przyjemnych snow..:))))
                                • lola_32 Re: choc..szampany lubie:))) 08.04.07, 23:32
                                  taisy napisała:

                                  > Dobrejnocy lola, przyjemnych snow..:))))

                                  Ja wole piwo, dobranoc
                  • incogn Re: Na temat Vampirow;=)))) 08.04.07, 23:24
                    >A dlaczego ja mam sie kryc tylko dlatego, ze jakiejs "niedoskonalej" jak to
                    okreslilas zal dupe sciska?<

                    Coz, Ty mozesz nie kryc, ja pisalam o swoich strategiach. Pewne rzeczy sa dla mnie zbyt intymne, aby
                    "poszly w swiat", a poza tym nigdy nie wiesz do ko0go trafia. Kiedys okazalo sie, ze przec dwie
                    posrednie osoby doszly do mojego dziecka, i to w szerszym towarzystwie. Plotki zasiegu nie
                    przewidzisz, stad powsciagliwosc czsem wskazana.
                    • lola_32 Re: Na temat Vampirow;=)))) 08.04.07, 23:29
                      Ja mam gdzies ploty
    • koala_tralalala O roli plotkowania 09.04.07, 01:49
      Z tego co na temat plotkowania wymyslili psycholodzy i socjolodzy wynika, ze
      plotki pelnia funkcje... PROspoleczna. Po prostu, obgadujac innych budujemy i
      utrwalamy relacje z "wspolplotkarzami". Poza tym, tworzymy obraz swiata
      (spolecznosci) i porzadkujemy nasze w nim miejsce.

      Plotkujac zwykle pogarszamy obraz innych, a tym samym sami czujemy sie lepiej,
      bo lepiej wypadamy na tle tych innych. Slowem: im plotkarz ma nizsze poczucie
      wlasnej wartosci, tym bardziej bedzie obnizal range i osiagniecia innych, i tym
      bardziej bedzie podkreslal porazki. Z braku informacji tez moze sobie
      pofantazjowac... Niestety, jest to niereformowalne (chyba, ze uda sie wyslac
      plotkarza na terapie... jego "ego").

      Osoby o wysokim poczuciu wlasnej wartosci i spelnione, raczej ograniczaja sie
      do wymiany informacji (tez plotkuja), ale juz nie maja potrzeby obnizania
      wartosci innych ludzi.

      Procz zycia rodziny, sasiadow i kolezanek, interesujemy sie sztucznym(!) zyciem
      serialowych bohaterow, chetnie ich zreszta nasladujac. Interesujemy sie tez
      zyciem gwiazd i osob publicznych. O nich tez plotkujemy, zaciesniajac wiezi
      spoleczne i poprawiajac sobie nastroj (bo choc nie mamy miliona euro na koncie,
      nie przechodzimy przeciez piatego rozwodu).

      Od wiekow ludzie zyli, zyja i beda zyc sprawami innych, bo taka jest ludzka
      natura. Jestesmy wszak ssakami spolecznym ;)

      Jesli plotek nie lubisz, to najlepiej w nich nie uczestniczyc, nie sluchac i
      natychmiast stanowczo(!) zmieniac temat. W ostatecznym wypadku, unikac osob
      gleboko dotknietych potrzeba zlosliwego plotkowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka