Gość: aiszka4
IP: srv1:* / 192.168.1.*
17.05.03, 21:35
Byłam dziś na cmentarzu. Lubię chodzić na ten, gdzie spoczywają moi
dziadkowie. Wcale nie czuję tam śmierci. To miejsce jest dla mnie pełne
życia, nie tętniącego, tylko już minionego, ale jednak - życia. Ogarnia mnie
tam spokój, codzienne problemy zostają za furtką. Nie dochodzi wielkomiejski
gwar, nie czuć spalin. Czasem tylko słychać przejeżdżający za drzewami
pociąg.
Lubię oglądać nagrobki, odczytywać tablice. Spoczywają tu lotnicy, są groby
żydowskie. Pochowano ludzi, którzy przeżyli wiele lat i kilkuletnie, czy
kilkudniowe dzieci. Są groby z zawsze świeżymi kwiatami i zaniedbane,
zarośnięte trawą mogiły. A ja przechadzam się wsrod nich, odczytuję daty,
zastanawiam się, jakie mogło być życie tych ludzi.
Wracam stamtąd wyciszona i pogodzona z przemijaniem, ale ciesząca się
życiem, które otrzymałam, jakiekolwiek ono jest.
A jakie są Wasze magiczne miejsca?