Dodaj do ulubionych

banalny rower

12.05.07, 07:01
Chcemy opracować w regionie trasy rowerowe. Są wytyczone ścieżki, są oznakowane...
Ale to chyba za mało, macie jakieś pomysły by urozmaicić trasę rowerową, która
nie wiedzie przez sieć punktów panoram i wodospadów...
W koło same lasy, małe różnice wysokości to wszystko...
Może jakieś przystanki tematyczne?

proszę o sugestie, mogą być szalone
Obserwuj wątek
    • narko_manka Re: banalny rower 12.05.07, 10:46
      Skad w ludziach taka rzadza pedalowania, jak tylko slonce sie pokaze:)
      • ewag52 Re: banalny rower 12.05.07, 12:15
        bo rower jest fantastic!
        Nie czujesz tego, nie rozumiesz. Nie wyobrażasz sobie ile dobrego,
        wynika z pedałowania. Te rozmaite trasy, zmiany biegów...zmęczenie
        i ten pęd. Eeech, co ja będe gadać. to trzeba załapać.

        Wczoraj pedałowałam ponad godzinę w ulewie.
        Coś c u d o w n e g o!!

        Nie mam pomysłów, na urozmaicenie trasy. Przykro mi, żałuję, ale
        ja preferuję jazdy max w dwie osoby, gdzie oczy poniosa...
        • ja_adam Re: banalny rower 12.05.07, 16:17
          pamiętacie jak mówiłem iz na trasie się wywróciłem (krew sie nawet polała)?
          Wczoraj jechałem tamtędy, cały dół został zasypany!!!!
          Chyba z 10 wywrotek musiało sypnąć tam piachem.

          Buu, dla mnie jest za płasko!
          • ewag52 Re: banalny rower 12.05.07, 17:09
            im wypuklej, tym lepiej?
            kwestia upodoban ;)
            kiedys, po ulewie, chcialam sobie pojechać na skróty. Ale kurczę,
            nie przewidziałam,że to obok, to jest rów.
            Woda była równo. I po klatke w błotnistej mazi.
            Ciekawie się wracało do domu...
            • ja_adam Re: banalny rower 12.05.07, 17:13
              :)))
              chciałbym ciebie widzieć...
              mój przyjaciel dal rower do wymiany amortyzatory
              ...przez nieuwagę zamienili hamulce prawy hamulec był na tył...a po wymianie na
              przód...gdy zjeżdżał z pobliskiej górki zrobił fikołka. Kask miał połamany w
              pół, prawdopodobnie uratowal mu nie tylko zdrowie ale i zycie...
              • ewag52 Re: banalny rower 12.05.07, 17:16
                żywię nadzieje,że mnie nikt znajomy nie namierzyl ;))
                piach rzęził i zgrzytał, na dwa kilometry
                • angela05 Re: banalny rower 14.05.07, 12:17
                  Mieszkajać w dużym mieście nie mam dobrych tras rowerowych,a żeby dojechać do
                  jakiejkolwiek muszę jechać przez centrum miasta :/ w wyniku czego dwa razy
                  mialam wypadek (ale sie nie poddaje), najechali na mnie inni rowerzysci ( bo sie
                  zagadali a jechali obok siebie), blizna na kolanie, rozwalony łokieć. ALE JEZDZE
                  DALEJ BO LUBIE , dlatego po raz kolejny zazdroszcze ludziom mieszkajacym w
                  mniejszych miastach badz na wsiach (mmm to powietrze i ten spokoj-odzywa sie we
                  mnie romantyczna dusza)
                  • ewag52 Re: banalny rower 14.05.07, 13:20
                    co 4 km zimne napoje (z lodówki) zawieszone na drzewach,
                    a w nagrode dla najwytrwalszych po czekoladowym lodzie.

                    W dużym mieście też sa trasy, ale chcąc wyjechać za miasto,
                    trzeba sie liczyc z tym,że jedziesz poboczem.
                    Mocno stresujące, niemiłe i niewygodne.
                    Wymijają, trąbią, klną i w ogóle jesteś zwykłą zawalidrogą
                    • kryskaedka Re: banalny rower 14.05.07, 13:32
                      ale za to kreatywną:)
    • sunia11 Re: banalny rower 14.05.07, 15:45
      witajcie i ja zapiszę się do tego chórku ,uwielbiam rower, nie lubię jeżdzić po
      jezdni,[sama jestem kierowcą ,wiem w naturze jak to wygląda,zwłaszczaw tych
      czasach],jeżdżę już kopa lat i trochę,nigdy nie wybieram tras, tyklo kierunek a
      dalej to jest odkrywanie cudeniek natury
      • ewag52 Re: banalny rower 14.05.07, 20:00
        muszę sie pochwalic,że zrobiłam dzisiaj ze 40 km.
        Padam na pysk, dopiero wróciłam, a do tego duszno dzis i parno.
        Czasem jade jezdnią, ale tylko wtedy, kiedy pobocze sie nie nadaje
        do jazdy.
        • ewag52 Re: banalny rower 15.05.07, 10:44
          no to jedziemy z tym rowerem
          przed siebie....na złamanie karku, a co!
          • ja_adam Re: banalny rower 15.05.07, 10:45
            ja juz jestem po...
            • ja_adam Re: banalny rower 15.05.07, 10:49
              chyba zapisze sie do IPSC tyle ze wszędzie daleko..
              • ewag52 Re: banalny rower 15.05.07, 11:06
                a co to jest?
                • ja_adam Re: banalny rower 15.05.07, 11:14
                  www.zsd.org.pl/
                  • ewag52 Re: banalny rower 15.05.07, 11:17
                    ciekawe...co tam odległośc.
                    Zdaje sie,że Ty z tych upartych i konsekwentnych.
                    jak coś Cie zakręci, to realizujesz
                    • ja_adam Re: banalny rower 15.05.07, 11:22
                      1,5 godziny jazdy samochodem w 1 strone ....
                      3 godziny komunikacją... w 1 strone...
                      szał pał!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka