fnoll
02.06.03, 21:04
gorzej nawet - bywa, że bije się z innymi pięciolatkami - i o co? o spinki do
włosów, o transformersa czy plującą kwasem figurkę z gwiezdnych wojen
a nawet jeszcze gorzej - emituje przy tym dźwięki które zabiją humor
najbardziej dobrotliwego z wujaszków, szczególnie w sytuacji gdy pięciolatek
jest mnogi
jak się ustrzec przed niszczycielskim wpływem pięciolatka? psycholodzy mówią,
że nie wolno przesadzać z pacyfikowaniem naturalnej spontaniczności - ale z
drugiej strony tzw. "bezstresowe wychowanie" jest odbierane przez maluchy
jako brak zainteresowania, uczuć i w ogóle odrzucenie
no to co robić by i lustro, i pięciolatek, i humor opiekunów były całe?