Co zrobić? - krótka historia d/m

25.05.07, 21:03
Pracujemy w jednej firmie. Od kilku miesięcy codziennie dzowniliśmy do siebie,
żeby pogadać o pracy i nie tylko, wydaje mi się, że mamy fajny kontakt i sporo
wspólnych tematów do rozmowy, zaczeliśmy sie też spotykać po pracy: na winie,
w kinie, czasami u niej. Na poczatku traktowałem naszą znajomość jak czysto
kumplowski układ, z czasem się to zmieniło, myślałem, że coś może fajnego
powstać z naszej przyjaźni. Niestety od ok. 2 tygodni nasze kontakty
rozluźniły się, telefony są rzadsze, dzwonię głównie ja. I tak naprawdę nie
wiem, co się stało. Inna sprawa, że nigdy nie wysłałem zbyt mocnego sygnału,
że może chodzić mi o coś więcej. Co byście zrobili na moim miejscu, żeby
dookreślić i wyjaśnić tę sytuację?
    • taisy Re: A czy Ty wiesz co ty chcesz? 25.05.07, 21:10
      Jezeli wiesz, to zrób to co tu napisałeś a bedziesz wiedział co ta druga strona
      myśli.
      • freak30 Re: A czy Ty wiesz co ty chcesz? 25.05.07, 21:23
        taisy napisała:

        > Jezeli wiesz, to zrób to co tu napisałeś a bedziesz wiedział co ta druga strona
        > myśli.
        Myślisz, żeby wprost wywalić wszystko co mi chodzi po głowie?
        Bez sensu, że dotychczas relacja była oparta na niedomówieniach.
        Zapytać, co się dzieje, bo widzę, że coś się psuje? Mam wrażenie, że to ustawi
        mnie na miękkiej pozycji.
    • kolejar Re: Co zrobić? - krótka historia d/m 25.05.07, 21:33
      Moim zdaniem zdecydowanie Dama przestraszyła się! Nie wiem dlaczego, Tobie też
      będzie trudno się tego dowiedzieć. Podejrzewam dwie możliwości:
      1. ona ma już kogoś (faceta, facetkę?), a Ciebie chciała traktować
      "niezobowiązująco", a Ty angażując się za bardzo wchodzisz jej "między wódkę a
      zakąskę" i biedaczka nie wie, co teraz robić;
      2. ona nie ma nikogo, ale chciała może takiego "niezobowiązującego" faceta, bo
      do facetów jest generalnie zrażona, czy jakoś tak i boi się teraz itd.
      Tak, czy tak, powodem jest lęk. Nie wiem, czy połączyło Was coś więcej niż tzw.
      relacja platoniczna. Jeśli tylko tak, to z mojego doświadczenia raczej na 90%
      klęska Cię czeka. Jeśli inaczej (wulgarnie - "sypialiście ze sobą?"), to
      wszystko powoli się unormuje. Może czekać Cię dłuuuga walka, ale myślę, że tym
      bardziej w efekcie będzie SUPER! Jeszcze raz - kobieta po prostu czegoś się
      przestraszyła - że to zbyt poważnie, ona odpowie tym samym, a facet ją oleje i
      co??? Może spróbuj tak zrobić, żebyście upili się oboje w trupa (Ty MUSISZ
      wiedzieć i potem pamiętać, co mówisz i czego słuchasz!), a wtedy po prostu
      patrz, czuj i słuchaj. Ja po pół roku dramatu tak się cudów dowiedziałem!
      Takich, że do tej pory uwierzyć nie mogę mimo, że Dama w swoich trzeźwych
      czynach i rozmowach wszystko potwierdza. Nawet na trzeźwo potem pytałem, czy to
      prawda. Nie zaprzeczyła... A ta prawda dla uczuć okazuje się być PIĘKNA - choć
      nie taka prosta - duuużo płaczu.
      • venus22 Re: Co zrobić? - krótka historia d/m 26.05.07, 00:52
        "" Inna sprawa, że nigdy nie wysłałem zbyt mocnego sygnału""


        no i cala sprawa wyjasniona. ma co miala niby czekac? i ile?
        twoja strata.


        Venus
    • solaris_38 Re: Co zrobić? - krótka historia d/m 26.05.07, 23:16
      nie nam wstydu w nadziei na coś więcej

      kobiecie będzie tylko miło ze ktoś jest nią zainteresowany jako kobietą nawet
      jesli t5raktuje cię tylko jak przyjaciela i nie jesteś w jej typie

      lepiej to wyjaśnić

      powiedzieć ze czujesz ze mógłbyś ta znajomość poprowadzić w kierunku
      pogłębiania relacji damsko męskiej

      ale powiem ci ze kobiety sa w tych sprawach czułe i sadzę ze raczej skoro ona
      cię nie dopinguje do pogłębienie reakcji to zapewne nie jest tym zainteresowana

      w każdym razie rozpoznać sytuacje trzrebba
      możesz np spytać jaki jest jej typ mężczyzny w którym chciałoby sie zakochać
      • asiulka74 Re: Co zrobić? - krótka historia d/m 27.05.07, 17:10
        Może teraz wstrzymaj się z dzwonieniem do niej, teraz ona niech zastanawia się
        co się dzieje...?Jeśli oczywiście zależy jej na waszej znajomości, a może
        poprostu ona wyczuła zaangażowanie z twojej strony? Kobiety mają nosa, od razu
        potrafią wyczuć faceta, który zaczyna poważnie mysleć o niej.
      • solaris_38 poprawka sory za błędy 27.05.07, 18:10
        solaris_38 napisała:

        nie ma wstydu w nadziei na coś więcej
        czyli ze nie musisz sie wstydzić przyznając ze zastanawiasz sie nad pogłębieniem
        relacji

        kobiecie będzie tylko miło
        że ktoś jest nią zainteresowany jako kobietą
        nawet jesli traktuje cię tylko jak przyjaciela i nie jesteś w jej typie

        lepiej to wyjaśnić

        powiedzieć ze czujesz ze mógłbyś ta znajomość poprowadzić w kierunku
        pogłębiania relacji damsko męskiej

        ale powiem ci ze kobiety są w tych sprawach czułe i sadzę ze raczej skoro ona
        cię nie dopinguje do pogłębienie relacji to zapewne nie jest tym zainteresowana

        w każdym razie dobrze byłoby rozpoznać sytuację
        możesz jej np spytać
        jaki jest jej typ mężczyzny w którym chciałaby sie zakochać

        zobaczysz czy ... jesteś po drodze

        jesli ci powie "taki jak ty ALE coś tam coś tam to neistety to ALE jest
        ważniejsze i chce ci zrobić przyjemność doceniając twe cechy jako przyjaciela
        ale :) znaczy że to wszystko za mało
        i brak czegoś wywołującego erekcję płci
    • ania8314 może wybadac sytuację? 27.05.07, 22:33
      Posłuchaj, jeżeli Tobie na niej zależy to zadzwoń, umów się, wybadaj sytuację.
      Może nie od razu "czy Tobie na mnie zależy?" itp. ale tak jakoś, no wiesz...może
      przytul lekko i zobaczysz, jak się nie odsunie, to dobry znak. Zresztą sam
      zobaczysz i wyczujesz. A ona nie jest w stałym związku, wiesz coś o jej
      życiuosobistym. Życzę powodzenia.
      • freak30 Re: może wybadac sytuację? 27.05.07, 23:15
        Dzięki za Wasze posty.
        Nie jest w związku i wyraźnie mówiła o tym, że stara sie znaleźć faceta.
        Chociaż były to sprzeczne sygnały. Zapytała mnie kiedyś, czy może się podobać
        facetom, ale kiedyś gdy chciałem się umówić do kina, stwierdziła, że ma już inne
        plany na wieczór.
        Ostatnio ja dzwoniłem kilka razy. Generalnie jest tak jakby się nic nie zmieniło.
        Ale coś mi po prostu mówi, że nasza relacja ochłodziła się.
        Generalnie wygląda (piszę z dystansu), że ona czekała na mocny sygnał z mojej
        strony (tak mi sie wydaję) i ja też czekałem (mam lekką traumę w tym względzie).
        I tu chyba leży problem.

Pełna wersja