tesknota.we.mnie
29.05.07, 12:43
Znam taką jedną: młoda, zaobrączkowana, kochana, ale w sercu miejsca jak w hangarze. Tak naprawdę
jest ich trzech: mąż, kumpel nr1 i kumpel nr2. I kocha jak wariatka. Kumpel nr1 jest jak książę z bajki,
trochę jakby daleko. Jest tylko dziewczęcym marzeniem. Kumpel nr2 jest blisko i prawie zawsze na
zawołanie. A mąż? Zapomniał, że jego żona jest kobietą, że ma piersi, pośladki, nogi. Że po kolacji
potrzebuje czułości. Przestał na nią patrzeć.
Co jej doradzić? Kogo ma kochać? Ma zostawić męża, dla którego jest przezroczysta? Ona na każdą
tego typu niepewność i nieokreśloność reagowała ucieczką. Ale jak uciekać z obrączką, ciężką jak kula
u nogi? Istna telenowela.