zagubiony.lew
28.06.07, 14:56
Zrezygnowalem po długim czasie terapii indywidualnej płatnej tak po prostu zadzwoniłem powiedziałem że potrzebuje przerwy, zostałem skrytykowany że to nie tak że trzeba zamknąć pewien proces, ostatnio tylko slyszałem jak to dużo dla mnie zrobiła że pomogła wyjść z problemu (faktycznie pomogła) ale traktowałem ostatnio psychoterapie troche jak koło ratunkowe wobec otaczającego świata, wkurzyło mnie stwierdzenie w rozmowie że problem może powrócić - dobry negatywny bodziec ( pewnie że może wrócić ale po co zakładac złe), czy dobrze zrobiłem nie wiem, fakt poczułem się lżej
co sadzicie?
pozdrawiam