re_ne
15.06.03, 01:09
Istnieje stara peruwianska legenda, ktora glosi, ze przed 14 wiekami, wysoko
w Andach w zamknietej dolinie schronila sie grupa wiesniakow. Zyli oni
odcieci od reszty cywilizacji. A warunki na duzej wysokosci i choroba zakazna
powodowaly, ze powoli tracili wzrok, az w koncu wszyscy oslepli.
Jednak ich zycie toczylo sie dalej, poniewaz rozwineli w sobie inne zmysly i
przystosowali sie do sytuacji. Slyszeli kiedy ktos sie zbilzal, rozpoznawali
osobe po jego chodzie, a nastroj po biciu serca.
Pewnego razu ich szczescie zostalo zagrozone. Pojawil sie pewien poszukiwacz
przygod, ktory zorientowal sie ze jest jedyna osoba wsrod nich ktora widzi, i
postanowil zostac, aby dzieki swojemu wzrokowi mogli inaczej funkcjonowac.
On mnial pare oczu i chcial im dowiesc swojej przewagi, ale ku swojemu
zdziwieniu nie potrafil ich przekonac. Wynajdowal przerozne argumenty, ale te
do nich nie trafialy.
W tym samaym czasie bohater tej historii zakochal sie w miejscowej
dziewczyni, ktora tak jak wszyscy byla oczywiscie tez slepa. Chcial sie z nia
pobrac. Na co zgodzili sie, ale tylko pod warunkiem, ze operacyjnie usuna mu
oczy, i bedzie taki sam jak oni. Twiedzili ze ma chorobe oczu, ktora
ogranicza jego, i jego zmysly, a gdyby sie pobrali, rozprzestrzenilaby sie na
wszystkich ludzi.
Opowiadanie to ma swoj moral, i po ostatnich wydarzeniach tu na forum,
dopatrzylem sie w niej pewnej analogii.
Ludzie sa slepi i przystosowuja swoj sposob zycia do swojej slepoty. Ich
mysli i zachowania, ich zasady i wartosci naleza do grupy do ktorej w jakis
sposob przynaleza, i do ktorej chca przynalezec. Tragedia zaczyna sie wtedy,
kiedy jedna osoba zaczyna widziec, staje sie dla nich zagrozeniem, widzi to,
czego inni nie widza, robi to, czego oni nie potrafia nasladowac, jest inna,
jest dziwna, jest "chora".
Uwazam ze dokaldnie taka sama sytuacja isnieje tu na forum. Ten kto zgadza
sie z ogolem, sklada swoje widzenie w ofierze, rezygnuje ze swoich idealow,
przestaje byc soba, moze czuc sie bezpiecznie i szczesliwie.
Ten natomiast kto widzi i chce ujawnic prawde, uznawany jest za szalenca,
ktorego nalezy uciszyc, albo najlepiej stad go usunac.
Czy nie uwazacie, ze to forum, stalo sie wlasnie taka dolina slepcow?