terror psychiczny w pracy

29.06.07, 21:53
Zaczęłam pracę 3 miesiące temu, jako współpracownika dostałam 40-letniego
mężczyznę, miał mnie szkolić. Był bardzo miły i pomocny, rozmawialiśmy na
różne tematy i nasze stosunki układały się wspaniale-do czasu. Jakiś tydzień
temu nagle zaczął się mnie czepiać w bardzo męczący sposób. Stwierdził, że
będę przez niego płakać jak poprzedniczki, aż w końcu sama zrezygnuje. Od
ludzi z wydziału dowiedziałam się, że na moim miejscu miała pracować jego
żona, ale szef się nie zgodził. Dodam jeszcze, że facet jest po zawodówce i
pracuje tam już 10 lat, ja mam studia i pewnie jestem dla niego głupią siksą.
Żałuje tylko, że się przed nim otworzyłam, niektórzy ludzie to jednak świnie.
Dodam też, że groźby takie rzuca wtedy jak jesteśmy w biurze sami, bez
świadków, a tym bardziej szefa. Jak mam się zachować? Przecież nie polecę do
szefa na skargę. Oczywiście zacznę go nagrywać na dyktafon, ale jak się
bronić? On jest tam znacznie dłużej, ma większe doświadczenie. Próbowałam też
porozmawiać z nim na temat tej sytuacji, ale nic z tego, otwarcie przyznał, że
chce wojny. Tylko po co? Czy nie lepiej mieć fajną atmosferę i z przyjemnością
chodzić do pracy? A tak się cieszyłam z tej pracy.
Może ma ktoś jakiś pomysł? Będę wdzięczna, jestem tak zestresowana, ale nie
mogę się poddać!!!
    • piesbaskervill Re: terror psychiczny w pracy 29.06.07, 22:04
      nagrywać na dyktafon,ostentacyjnie
      • aw271 Re: terror psychiczny w pracy 29.06.07, 22:08
        Nie jestem tylko pewna, czy nie jest to zabronione, pracuje za pancernymi
        drzwiami, trzeba mieć poświadczenie bezpieczeństwa, wiele informacji jest
        tajnych. Nie chcę się wkopać w większe g...o. Nagrywać mogę dla siebie:((
        • piesbaskervill Re: terror psychiczny w pracy 29.06.07, 22:09
          no to nie bawić się w niuanse
    • kontrreformacja Re: terror psychiczny w pracy 30.06.07, 01:13
      Ja bym poszła od razu do szefa, bez żadnego nagrywania. Co to znaczy "nie chcę
      lecieć na skargę"? Powiedziałabym, jak sprawa wygląda i porosiła o
      przydzielenie innej osoby do współpracy.
      Jesteś nową osobą w firmie i wiadomo, chcesz żeby ci się tam dobrze pracowało.
      Nie masz powodów kłamać w tej sprawie. Po co miałabyś bez powodu oczerniać
      współpracownika? Rozsądny szef zrozumie twoją sytuację. A jak szef jest bucem i
      bedzie trzymał stronę twojego przesladowcy, to prędzej czy później i tak byś
      się w tej pracy męczyła. W dyktafon bym się niebawiła, szczególnie jeśli w
      firmie są jakieś obostrzenia dotyczące tajności. Ten współpracownik może to
      jeszcze obrócić przeciwko tobie.
      • angie27 Re: terror psychiczny w pracy 30.06.07, 12:09
        A ja bym jednak nagrywała. Będziesz mieć niezbity dowód, że coś jest nie tak. I
        porozmawiała z szefem, to nie żadne latanie na skargę. I postrasz go szefem, w
        końcu jemu chyba też zależy na pracy? Nie wspominaj tylko o nagrywaniu, to
        ewentualnie wykorzystaj później w rozmowach z szefem.
        • angie27 Re: terror psychiczny w pracy 30.06.07, 12:21
          Poza tym, to pracodawca ma m.in. obowiązek wpływać na kształtowanie przyjaznych
          relacji w pracy. Także ma obowiazek przeciwdziałać mobbingowi, ale wykazać
          (udowodnić) to musi pracownik. Myślę, że na początek luźna ale sygnalizacyjna
          rozmowa z szefem
          • blackforever Re: terror psychiczny w pracy 30.06.07, 15:45
            Powiedzieć szefwi o zajściu. A jeśli to tylko współpracownik a nie przełozony,
            pokazać mu ostetntacyjnie, że to jego zachowanie cię nie boli i nie dać sie
            zastraszyć. Jemu o to chodzi, aby cię zastraszyć i wygryźć z miejsca pracy, a
            ty się nie daj.
    • toja_maja Re:A ty co nie umiesz mu 30.06.07, 15:53
      rzucic wiazanki? Jak po zawodowce to kompleksy z niego wychodza.Bez swiadkow.
      Rzuc mu taka wiache ze sie obudzi stary cymbal.

      Albo... postaw pol litra.
      • piesbaskervill Re:A ty co nie umiesz mu 01.07.07, 15:01
        wchodzenie w układy w takiej sytuacji jest niemożliwe,świadczy o braku rozumu.
        • aw271 terror psychiczny 01.07.07, 20:03
          Na razie oprócz nagrywania postaram się go ignorować, to chyba najlepsza rada.
          Stosunki z szefem facet ma bardzo dobre, a wręcz przyjacielskie. Jestem nowa
          więc lecieć na skargę bez dowodów nie będę. Zniżyć się do jego poziomu też nie
          mam zamiaru. Zacisnę zęby i zobaczę co będzie dalej, niestety o miłej atmosferze
          nie mam co marzyć.
          Dzięki za rady!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja