Dodaj do ulubionych

Związek z Hindusem

30.06.07, 06:41
Inteligentny, wykształcony, przystojny, z poczuciem humoru, ustawiony w życiu,
zapatrzony we mnie jak w obrazek i do tego ogromnie elastyczny jesli chodzi o
religię i kulturę..........czego chcieć więcej???.........a
jednak.........cały czas sie waham! Chyba dlatego, że polskie społeczeństwo
jest nadal ograniczone i nietolerancyjne dla ludzi innej rasy i kultury.

Macie jakieś doświadczenia z takich związków?? Jak one funkcjonują??
Obserwuj wątek
    • nadia244 Re: Związek z Hindusem 30.06.07, 07:30
      tu nie chodzi o nietolerancję w stosunku do Niego jako "rasy" tylko do tego co
      może Ci zrobić, a wiesz o czym mówię
      a czy jest elastyczny? wątpię, w tej religii albo jesteś na 100% albo już nie
      żyjesz, a skoro Go ciągle widzisz...
      • croyance Re: Związek z Hindusem 02.07.07, 16:25
        A skad Ty wiesz, jakiej on jest religii? Moze jest Sikhem?
    • asidoo Re: Związek z Hindusem 30.06.07, 10:33
      Po co ci Hindus skoro jest tylu Europejczyków?
    • toja_maja Re: Związek z Hindusem 30.06.07, 11:42
      Wszystko od Was zalezy. Moze byc bardzo udany is zczesliwy zwiazek. Na ludzi
      nie ma regul.
    • pananatol3 A twoje uczucia ? 30.06.07, 13:38
      Hindusi są z reguły bardzo tolerancyjni, czego dowodem jest to, że żyli tysiące
      lat w społeczności wieloreligijnej. Dopiero stosunkowo niedawno mają problemy z
      islamistami (twój hindus też nim może być).

      Piszesz o tym związku wymieniając dobrodziejstwa jakie dla ciebie niesie, ale
      nie piszesz czy jesteś zakochana.
      Taki związek jest tylko dla ludzi ciekawych świata, "ruchliwych", giętkich,
      których cieszą zmiany, trochę takich dziecinnych.
      Jeśli nie jesteś spontaniczna, tzn denerwują cię wszelkie zmiany (np. zmiany
      planów ... spędzenia wieczoru, planu podróży itp.) możesz się po prostu męczyć.

      Swoją drogą zauwarzyłem, że kobiety boją się chodzić same nocą pustymi ulicami,
      ale nie boją się wchodzić w związki, często jest to ich sposób na
      rozszyfrowanie mężczyzny. Jeśli masz wątpliwości to albo nie kochasz go, albo
      nie masz ochoty w ogóle wiązać się z mężczyzną.
      • menadione Re: A twoje uczucia ? 01.07.07, 02:29
        Dzięki pananatol3!

        Twój post rzeczywiście najbardziej mi pomogł. Jestem spontaniczna, otwarta na
        zmiany i wszelkie niespodzianki jakie niesie życie a "moj" Hindus jest ateista
        więc raczej nie powinno być jakiś wielkich problemów.......jedynym problemem
        może być odpowiedź na pytanie: Czy to rzeczywiście miłość??? Z mojej strony
        oczywiście....jego jestem pewna!
        • pananatol3 Re: A twoje uczucia ? 01.07.07, 22:26
          menadione napisała:

          > Dzięki pananatol3!
          >
          > Twój post rzeczywiście najbardziej mi pomogł. Jestem spontaniczna, otwarta na
          > zmiany i wszelkie niespodzianki jakie niesie życie a "moj" Hindus jest ateista

          No tak ale jest jeszcze sprawa o której w pierwszej chwili nie pomyślałem, a
          którą ktoś tu poruszył tzn. na ile taki mężczyzna może zaakceptować partnerstwo
          z kobietą, jej emancypację. To są kultury w których kobieta pełni z góry
          określoną i oczywistą dla nich rolę w rodzinie, oczywiście wiele kobiet się w
          tym odnajduje, bo uważa, że jest to w sumie najmądrzejsze co można robić w
          życiu, ale warto abyś się nad tym zastanowiła i porozmawiała z nim jak on to
          widzi. Wszelkie niedomówienia w tej dziedzinie mogą być później niszczące dla
          związku.
          No i może być ważne także skąd ten chłopak jest czy z Indii, czy z Anglii, z
          jakiego konkretnie regionu, jak żyją jego bracia i siostry, rodzice itd.
          • menadione Re: A twoje uczucia ? 02.07.07, 01:26
            Chłopak mieszka od jakiegoś czasu w Stanach, robi doktorat na jednym z
            uniwersytetów, no ale wychował sie w Indiach (Assam). Jego brat wyemigrował na
            Wyspy a co do rodziców.......z tego co wiem nie są zbyt konserwatywni (prawdę
            mówiąc już mnie zaakceptowali jako ewentualną synową hehe!!!). Mówią, że on ma
            być szcześliwy...wtedy oni też bedą!

            Rozmawiamy dużo o rożnych problemach wynikajacych z miedzykulturowego związku.
            Do tej pory (z znam go juz okolo roku) nie zauwazyłam aby chciał sobie
            podporzadkować kobietę, raczej skłania się ku partnerstwu i równym podziale
            obowiazków.......zarówno zawodowych jak i domowych. Praca jest dla niego bardzo
            wazna, dlatego rozumie że niezależna Europejka też nie da się zapuszkować w domu
            i do końca życia być "kurą domową".

            Swoja droga wielkie dzięki za Twoje komentarze.......rzeczywiście skłaniaja do
            przemyśleń i wskazują na co zwrócić szczególną uwagę.
            • pananatol3 Re: A twoje uczucia ? 02.07.07, 21:24
              menadione napisała:

              > Chłopak mieszka od jakiegoś czasu w Stanach, robi doktorat na jednym z
              > uniwersytetów, no ale wychował sie w Indiach (Assam). Jego brat wyemigrował na

              No tak ... poza pytaniami kulinarnymi nie przychodzą mi inne do głowyk. Taki
              związek ma na pewno tę zaletę, że daje szansę ucieczki przed polską
              rzeczywistością, odetchnięcia trochę tą kosmopolityczną rzeczywistością.
              Wszystkiego i tak się nie przewidzi, jest jeszcze nasz los i nasze
              przeznaczenie.
              Powodzenia.
    • czlowiek_powazny Re: Związek z Hindusem 30.06.07, 13:39
      Rob co chcesz, tylko nie zawracaj innym glowy takimi bzdurami i nie badz
      zdziwiona jak zdenerwujesz ludzi zadajac tego typu pytania
      • sankanda Re: Związek z Hindusem 30.06.07, 15:07
        i ciesz sie jak ci bedzie mlaskal przy stole i jak beknie po posilku, na znak,
        ze mu smakowalo :)
        • asidoo Re: Związek z Hindusem 30.06.07, 15:09
          Mylisz Hindusów z Japończykami.
          • sankanda Re: Związek z Hindusem 30.06.07, 15:14
            absolutnie nie myle :)
        • menadione Re: Związek z Hindusem 01.07.07, 02:22
          No własnie.......między innymi takich ograniczonych ludzi jak sankanda się
          obawiam, którzy myślą, że wszyscy Hindusi są ograniczeni i prymitywni. Zalosne!
          Czy myślisz, że inteligentna i wykształcona Europejka związałaby się z
          człowiekiem, który mlaszcze i beka po jedzeniu??? Nie sądzę!

          A poza tym chyba coś Ci się pomieszało.....z własnego obcowania z ludźmi różnych
          kultur wiem że to Chińczycy przodują w takim zachowaniu przy stole.......nie
          znam żadnego Hindusa, za ktorego musiałabym się wstydzić (oczywiście w
          towarzystwie Europejczyków - nie bede sie wypowiadać nt. techniki jedzenia w ich
          rodzinnych domach, nie miałam jeszcze okazji tego zobaczyć).

          Także zastanów się czasem nad tym co piszesz.
          Pozdrawiam.
          • sankanda Re: Związek z Hindusem 01.07.07, 11:51
            no wiesz, jesli chodzi o Indie, w ktorych spedzilam trzy miesiace zaproszona
            przez ludzi, ktorych poznalam w Paryzu i z ktorymi tutj sie zaprzyjaznilam, mam
            wiedze wiecej niz ksiazkowa. kultura Indii interesuje sie z reszta od dawna, ta
            podroz byla dopelnieniem, spelnieniem. Radze ci troche poczytac. To, co
            uslyszalas o Chinczykach, to tez prawda, z tym, ze darowalabym sobie rozdawanie
            palm pierwszenstwa, zwlaszcza tam, gdzie chodzi o cechy kulturowe, tradycje.

            Pozdrowienia moglas sobie darowac, nie dlatego, ze obawiam sie czegokolwiek z
            twojej strony, tylko dlategto, ze uwazam ten konwenans za przesadzony. Badz
            soba, zamiast pozdrawiac - zbluzgaj.

          • croyance Re: Związek z Hindusem 02.07.07, 16:29
            Jesli chodzi o Hindusow z UK, sa jedna z najbardziej wyksztalconych i
            elitarnych grup spolecznych. Wiekszosc nie jest oczywiscie muzulmanami (raczej
            ci z Pakistanu).
            Sadze, ze wiekszosc z wypowiadajacych sie w watku osob myli ich z jakas inna
            grupa ..(?)
            • menadione Re: Związek z Hindusem 02.07.07, 18:10
              A z czego to wynika????? Z tego, że większość Polaków wypowiada się nie wiedząc
              nic na temat kultury tego kraju, założę się że dla niektórych Hindus i
              Irakijczyk to jedno.
    • marekd1965 Re: Związek z Hindusem 30.06.07, 16:30
      A w jakim kraju chcesz zawrzeć ten związek?Bo emigranci to zawsze w jakimś
      stopniu odrzuceni przez własne społeczeństwo, zaadoptowani żyją u siebie i to w
      miarę normalnie tak że nie bardzo chcą coś zmieniać.A wiadomo że skłonność do
      niezadowolenia może okazywać się na różnych polach.Może krótko po ślubie też
      będzie niezadowolony.Bezpieczniej na "kartę rowerową"
      • menadione Re: Związek z Hindusem 01.07.07, 02:37
        Pisząc "związek" nie miałam na myśli związku małżeńskiego (poki
        co).......chciałam się tylko dowiedzieć czy warto brnąć w coś
        poważniejszego......i szczerze mówiąc oczekiwałam odpowiedzi od Polek(Polaków),
        którzy sami doświadczyli takiej sytuacji........jak funkcjonują w takich
        związkach i jak sobie radzą z różnicami kulturowymi.
        • fanybaje Re: Związek z Hindusem 01.07.07, 10:59
          menadione napisała:

          > Pisząc "związek" nie miałam na myśli związku małżeńskiego (poki
          > co).......chciałam się tylko dowiedzieć czy warto brnąć w coś
          > poważniejszego......i szczerze mówiąc oczekiwałam odpowiedzi od Polek
          (Polaków),
          > którzy sami doświadczyli takiej sytuacji........jak funkcjonują w takich
          > związkach i jak sobie radzą z różnicami kulturowymi.
          ....................................................
          Wszystko zalezy tez od stopnia zaangazowania. Roznice kulturowe najczesciej
          bywaja gwozdziem do decyzji o rozwodzie.

          Mialam znajoma, ktora miala meza z Pakistanu, wyksztalcony itp. jednak nie mial
          szacunku do kobiet.
    • bambolina1 Re: Związek z Hindusem 01.07.07, 09:36
      Witaj,

      oto historia:

      na moją uczelnię przyjechało do nas ponad 20 Hindusów. Przyjechali studiować.
      Ponieważ mój kierunek był typowo żeński, wszystkie panie tak się "podnieciły"
      (przepraszam,ale to najlepsze słowo) nowymi gośćmi, że latały co chwila do
      budynku obok, bo niby tam był bufet. Zaczęły się imprezy, gdzie zaczęto
      zapraszać także Hindusów. Po niedługim czasie wiele dziewczyn zaczęło spotykać
      się z nimi(potocznie mówiąc "chodzić"). Niektóre "związki" przetrwały inne nie.
      No bo cóż ma zrobić taki biedny chłopak, kiedy pod jego akademikiem stoi tłumki
      małolat (to były komedie) i czekają, aż ci zejdą z nimi pogadać itp. Dwa
      związki przetrwały jednak dłużej.
      Para 1: Jedna z najlepszych studentek, pilna, zawsze przygotowana do zajęć,
      żadnych poprawek, nic. Super studentka. Jak później pół uczelni się
      dowiedziało, także dziewica. Chodziła też z jednym Hindusem, mimo, iż jej to
      odradzano. Była tak zakochana, bo przecież on tak ją kochał, dawał prezenty,
      nauczył się nawet pić i palić, był taki wyluzowany, "europejski". Pewnego dnia
      była impreza. Następnego dnia wszyscy wiedzieli, że A. "dała mu dupy" (dokładne
      komentarze). Dziewczyna była dziewicą, a ten tydzień po imprezie poprostu ją
      zostawił. Dziewczyna się załamała, opuściła się w nauce. Mimo, iż wszyscy mają
      mgr, ona ciągle nie może zrobić licencjatu. Większość wytykała ją palcami,
      że "puściła się z brudasem".

      Para 2: Też koleżanka ze studiów, jej "związek" przetrwał do dziś. Dość szybko
      ze sobą zamieszkali. Ona była w nim taka zakochana, a on to świata poza nią nie
      widział. przychodził ciągle po nią do szkoły, nawet między zajęciami. Raz
      musiałam do niej zadzwonić w sprawie notatek, odebrał on. Zrobił mi niemal
      przesłuchanie:po co, na co itp. Dowiedziałam się, że inni mieli podobnie. Raz
      byłam świadkiem tego, jak dziewczyna dostała ochrzan, bo stała obok jakiś
      nieznajomych chłopaków!!! On sobie ciągle łazi po dyskotekach, zdradza ją z
      innymi laskami, chciał nawet nakręcić film porno z kolegą i jakimiś małolatami!!
      Ona o tych zdradach wie, ale udaje, że nie wie. On jej obiecuje, że wyjadą do
      USA lub Anglii, bo on ma tam rodzinę itd.

      Obaj byli tacy "europejscy", super faceci itd. Ja nie zamierzam wpływać na
      Twoją decyzję, bo zawsze istnieją wyjątki. Może on jest super facetem, a może
      nie. Przedstawiłam Ci dwie historie, sama zdecyduj.

      Pozdrawiam i życzę mądrego wyboru.
    • justyna41 Re: Związek z Hindusem 01.07.07, 19:15
      Moja koleżanka związała się z Hindusem. Zostawił ją, gdy była z nim w ciąży i
      został za granicą. Wzięła ślub z jego kolegą, też Hindusem. Nie wychowują jej
      dziecka - podrzucili je jej mamie. Ostatnio ktoś ją widział jak żebrała w
      przejściu pozdziemnym.
      Wiem, że brzmi to nieprawdopodobnie, ale niestety to prawda. Bardzo mi jej żal,
      bo jest naprawdę fajna, tylko miała toksyczną matkę, która non stop ją
      krytykowała. Myślę, że chciała uciec od matki. Nie miała praktycznie kontaktu z
      ojcem, jej życie to rezultat jej trudnego dzieciństwa.
    • menadione Re: Związek z Hindusem 02.07.07, 01:33
      Dzięki za zainteresowanie tematem..........jestem wdzięczna za wszelkie
      komentarze i wszystkie wezme sobie do serca!

      Mam tylko jedną uwagę. Te nieudane związki z Hindusami, o których wspominacie w
      swoich postach nijak nie wiażą się z odmiennością kulturową. W każdym kraju
      można znaleźć facetów, którzy: wykorzystują dziewczyny, są niemiłosiernie
      zazdrośni, zdradzają albo zostawiają ciężarne kobiety w obawie przed
      odpowiedzialnością.

      Życie!
      • bi_scotti Re: Związek z Hindusem 02.07.07, 03:07
        Jak daleko chcesz sie angazowac? Piszesz, ze poki co nie myslisz o slubie ale
        gdzie chcielibyscie kontynuowac ten zwiazek? Jesli w Stanach to no problem -
        mnostwo kobiet ma partnerow z Indii, mnostwo mezczyzn partnerki z Indii, ludzie
        zyja ze soba normalnie, wychowuja dzieci, gdy im sie nie uklada, rozwodza sie,
        normalne zycie. Jesli w Polsce no to... masz tu powyzej probke tego, co Cie
        moze czekac ze strony drogich krajan. Jezeli znacie sie juz rok i jest cos
        fajnego miedzy Wami to warto to pewnie kontynuowac pod warunkiem, ze bedziecie
        unikac Polski jak zarazy. Wszedzie indziej bedziecie traktowani z szacunkiem i
        bez zdziwienia, w Polsce... wiadomo. A to moze zepsuc najlepszy zwiazek.
    • kwiat_gruszki Re: Związek z Hindusem 02.07.07, 09:34
      Pytasz na forum, czy masz być z drugim człowiekiem, czy nie? I my mamy Ci
      powiedzieć? I Ty zrobisz tak, jak my Ci powiemy?
      • menadione Re: Związek z Hindusem 02.07.07, 17:59
        Nie pytam nikogo jaką mam podjąć decyzję..........pytam ludzi w podobnej
        sutuacji jak funkcjonują w takich związkach. No a przy okazji mam namiastkę tego
        czego mogłabym się spodziewać od rodaków......i jeśli się zdecyduję na ten
        związek napewno nie wrócę do Polski.
    • jan_stereo Re: Związek z Hindusem 02.07.07, 12:56
      menadione napisała:

      > Inteligentny, wykształcony, przystojny, z poczuciem humoru, ustawiony w życiu,
      > zapatrzony we mnie jak w obrazek i do tego ogromnie elastyczny jesli chodzi o
      > religię i kulturę....


      Wszystko bym strawil u drugiej osoby z tych cech powyzej wyliczonych, za
      wyjatkiem owego 'zapatrzenia sie', mozna bowiem zapomniec ze wyciagniemy z
      takiego osobnika jakies zdystansowane i niezachwiane przemyslenia na nasz temat.
      Ja bym doprowadzil/poczekal (zwlaszcza jesli tytulujesz sie jako osoba
      inteligentna) az mu sie te klapki schowaja, wowczas zobaczysz czy widzi Cie
      tak,jak chciala bys byc widziana przez ewentualnego partnera.


      ps. i pomijam tu kompletnie czy jest on Hindusem czy Polonusem...
      • ja_adam Re: Związek z Hindusem 02.07.07, 13:02
        spytaj się go, czy chciałby by jego syn został teologiem kościoła katolickiego?
        • jan_stereo Re: Związek z Hindusem 02.07.07, 17:19
          ja_adam napisał:

          > spytaj się go, czy chciałby by jego syn został teologiem kościoła
          >katolickiego?

          To raczej do syna pytanie,a nie jego ojca..
    • sankanda Re: Związek z Hindusem 02.07.07, 17:38
      ja na twoim miejscu uwazalabym na Hinduski... to sa sprytne bestie i bardzo
      zaborcze tym bardziej, ze akurat poza krajem o wiele gorzej sie adaptuja niz
      ich mezczyzni.
    • fanybaje Re: Ten Hindus jest wyjatkowy. 02.07.07, 18:39
      Przede wszystkim o czym warto pamietac Indie to spoleczenstwo skladajace sie z
      wartsw spolecznych jak my to Europejczycy nazywamy -kast.Te kasty przetrwaly
      wiele wiekow i lat i ciagle sa tam dosc mocne i silne w mentalnosci tych ludzi.

      Ludzie z wysokich kast, nie zenia sie z obcokrajowcami. Nie mieszaj sie
      zachowujac tzw. czystosc klasy. Natomiast coraz wiecej ludzi z nizin
      spolecznych tzw, "bez kasty" ma warunki do ksztalcenia sie, zdobywania wiedzy
      wyjezdzania na zachod, poznawania swiata i robienia kariery.Jednak pomimo
      swoich zaslug, nie sa oni przyjmowani w tych wyzszych kastach, gdzie
      pochodzenie ciagle odgrywa role.
      W zaleznosci z jakiej kasty twoj chlopak jest tak cie potraktuje. Dla niego
      jako egzotyczna przygode - dobra na teraz.Jednak co do powazniejszych spraw to
      mam obawy, ze daleko nie zajdziesz. Wiekszosc z nich niechetnie wchodzi w
      zwiazki malzenskie z kobietami z Polski.
      Raz ze Polki nie maja dobrej opinii na swiecie, a drugi ze ich spolecznosc jest
      bardzo krytyczna bardziej niz w Europie co do malzenstw mieszanych.
      Jezeli on pochodzi z wysokiej kasty to nie bedzie nic poza milym roamnsem po
      ktorym ladnie zniknie ci z oczu.
      • sankanda Re: Ten Hindus jest wyjatkowy. 02.07.07, 18:55
        no zobacz, a jak wytlumaczysz to, ze Paul Auster jest tylko w polowie Hindusem ?

        A stwierdzenie, ze Hindusi niechetnie wchodza w zwiazki malzenskie z Polkami
        malo mnie przekonuje, bo zwiazki takie do czestych nie naleza, wiec nie
        przesadzajmy z uogolnieniami :)
    • godiva1 Re: Związek z Hindusem 02.07.07, 20:21
      Ja mieszkam w Stanach i mam wsrod znajomych kilkanascie par hindusko -
      amerykanskich, hindusko-francuskich i hindusko-kanadyjskich i wiesz co,
      generalnie sa to pary bardzo szczesliwe, a ich dzieci sa sliczne i zdrowe. Nie
      przejmuje sie glupim gadaniem i pamietaj ze teraz takie pary na swiecie to
      norma - i ze to ludzie ktorzy sa przeciw mieszaniu sie ras na dluzsza mete beda
      musieli zmienic zdanie.

      Jedyne, co widze jako przeszkode to wlasnie tesciowie i rodziny obojga
      mlodych. Rodziny hinduskie sa generalnie bardzo silne i, mierzac miara
      zachodnia, raczej kontroluja zachowanie swoim czlonkow i wywieraja duzy nacisk
      na ich zachowanie. Norma sa "arranged marriages". Znam przypadki kiedy silne
      zwiazki hindusko-amerykanskie sie rozpadaly bo strona hinduska nie miala odwagi
      powiedziec swoim rodzicom, ze sie zwiazala z kims spoza swojej kultury.

      Ale jesli to nie jest problem, to ja bym sie zakochala i juz i kit w ucho
      bigotom.
      • michasia_asia Re: Związek z Hindusem 05.07.07, 18:09
        W 100% zgadzam sie z Godiva - nie przejmuj sie gadaniem innym osob. W koncu to
        Twoje zycie i Twoj wybor i tylko Ty najlepiej wiesz "kim jest osoba, w ktorej
        sie zakochalas".

        Wsrod moich b. dobrych znajomych jest sporo Hindusow - osob b.inteligentnych,
        ciekawych swiata, interesujacych, otwartych, szczerych, milych i pozostajacych
        naprawde w udanych zwiazkach (takze mieszanych).

        Z innej strony - sporo znajomych par polskich wlasnie "sie rozwodzi" lub
        jest "po rozwodzie" - jak widac nie ma wiec prostej reguly :).

        Wiec - sluchaj sie serca (majac otwarte oczy ;).

        powodzenia
    • blue_as_can_be Re: Związek z Hindusem 02.07.07, 21:11
      menadione napisała:

      > Inteligentny, wykształcony, przystojny, z poczuciem humoru, ustawiony w życiu,
      > zapatrzony we mnie jak w obrazek i do tego ogromnie elastyczny jesli chodzi o
      > religię i kulturę..........czego chcieć więcej???.........a
      > jednak.........cały czas sie waham! Chyba dlatego, że polskie społeczeństwo
      > jest nadal ograniczone i nietolerancyjne dla ludzi innej rasy i kultury.
      >

      mój Boże... jeśli (w dzisiejszych czasach) zastanawiasz się, jak ten związek
      będzie przyjęty przez tzw. społeczeństwo, to znaczy, że lepiej daj spokój temu
      miłemu człowiekowi. niech ma szansę spotkać właściwszą osobę.


    • frankhestain kazdy hindus smierdzi 05.07.07, 17:26
      potwierdza ci co byli w angli zra te swoje curry i wali od nich takim
      specyficznym smrodkiem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka