Dodaj do ulubionych

Moja historia

03.07.07, 20:23
Dzien dobry, chcialam sie podzielic moja historia, bo tez bardzo cierpialam
na OCD. Przyszlo nagle, w wieku 23 lat, razem z atakami paniki. Mieszkalam
wtedy w Londynie i nie mialam pojecia co za cholera i czym sie to je.
Dostalam obsesyjnych mysli ze komus cos zrobie, ze napewno zaraz strace
kontrole nad soba, nigdy nie mialam kompulsywnych zachowac,tylko te mysli i
paniczny strach, balam sie ze jestem bardzo chora, ze zwariuje, ze mnie w
koncu zamkna albo ze skoncze z tym bolem psychicznym, balam sie wszystkiego,
nawet serial 'Z archiwum X' napawal mnie przerazeniem. Zaczelo sie to
wszystko tydzien po slubie i wiedzialam ze to jest jakos powiazane. POszlam
do psychiatry i oczywiscie bez zadnych zbednych pytan dostalam Seroxat, po 3
dniach ataki paniki zniknely, strach odszedl i mysli powoli tez sie uciszaly.
Czulam sie prawie normalnie, ale gdzies tam w srodku wiedzialam ze nie lecze
tego tylko przykrywam chemia. Po roku postanowilam sprobowac zejsc z
Paroxetyny ale niestety w ciagy tygodnia wszystko wrocilo.. plus jakies
dziwne 'trzaski' w glowie, jakby mnie prad lapal.. potem zaczelam czytac o
tym leku i dowiedzialam sie ze trudno z niego zejsc, skutki uboczne sa nieraz
gorsze niz choroba.. Niestety musialam wrocic do Seroxatu ale zaczelam tez
psychoterapie na ktora lacznie chodzilam ok 2 lat, z dwiema roznymi
terapeutkami, rok jedna i rok druga, bylo to o tyle dobre ze dowiedzialam sie
wiele o sobie na zasadzie autopoznania, i zrozumialam jak dzialam, skad mogly
sie wziac te mysli,gdybym miala to zrobic jeszcze raz to napewno chcialabym
przez to przejsc chociaz bylo czasami trudno. Seroxat nadal bralam, balam sie
z niego zejsc, a moj nastroj nadal pozostawial wiele do zyczenia. Mimo leku
leki nadal sie pojawialy, mysli tez, chociaz nie w tak mocny sposob. ze
wzgledu na te problemy sama zaczelam sie interesowac studiowaniem medycyny
naturalnej i psychotherapii, i wtedy odkrylam EFT. To jest rodzaj akupunktury
ale bez uzywania igiel, zamiast tego puka sie w punkty akupresury, to jest
terapia na problemy emocjonalne. Zaczelam to stosowac u terapeutki (n.b.
mojej przyjaciolki) i rezultaty byly bardzo powolne, ale zaczelam zmniejszac
dawke leku. Przez dlugi czas ok 2 lat bylam na 10mg(najnizsza dawka to 20mg -
wiec 10mg nie jest nawet terapeutyczna), ale wiedzialam ze to dziala, nagle
uwierzylam ze moge znowu byc zdrowa, widzialam jak przed moimi oczyma padaja
wszystkie negatywne emocje ktore we mnie siedzialy, odchodzily, i juz nie
czulam tego napiecia. ale tak jak mowie to byl mozolny proces. W grudniu 2006
przestalam brac Seroxat. przez ostatnie miesiace bralam juz 10mg co drugi
dzien, a potem po prostu przestalam. Mysli i leki nie wrocily, od 6 miesiacy
jestem bez leku i nie czuje potrzeby by go brac. cala ta historia jest
oczywiscie bardzo skrocona, to wszystko trwalo ok 8 lat, ale mysle ze moglam
z tego wyjsc o wiele wczesniej gdybym znalazla odpowiednia terapie wtedy. Ale
czuje sie zdrowa a nigdy nie myslalam ze moze tak byc. wiele razy myslalam
zeby z tym skonczyc, nie mialam juz sily i nie chcialam zyc w ten sposob. I
dlatego wiem ze nie ma chorob nieuleczalnych, sa tylko niekompetentni
lekarze. Mnie psychiatra powiedzial ze nigdy juz nie bede mogla zyc bez tego
leku, ze moj poziom serotoniny w mozgu musi byc chemicznie rownowazony, ze
byc moze nie bede mogla miec dzieci bo nie ma badan czy jest bezpieczny przy
ciazy. Nie dajcie sobie wmowic ze nie mozna z tego wyjsc. Mozna. I trzeba.
Piszcie, jesli moge jakos pomoc to jestem tu.
xxx

Obserwuj wątek
    • ocd82 Re: Moja historia 04.07.07, 11:39
      Twoja historia napawa mnie optymizmem. :-)
      Tez myslalem przez moment o medycynie naturalnej, ale nigdy nie moglem sie przekonac na tyle zeby sprobowac.
      Z tego co piszesz to wydaje mi sie, ze warto.

      Pozdrawiam. :-)
    • 125klara Re: Moja historia 04.07.07, 22:49
      Hej,

      bardzo to optymistyczne,ze calkowicie z tego wyszlas. Myslisz,ze pomogla
      wlasnie ta akupunktura? A moze to wszystko zaczelo z ciebie opadac dzieki temu
      autopoznaniu? Ja sama chodzilam na terapie grupowa,na ktorej nie zajmowano sie
      konkretnymi objawami,tylko tak jakby tlem tego wszystkiego.I wlasnie tam
      odkrylam,jak niska mam samoocene,jak bardzo jestem wobec siebie surowa i jak
      bardzo w pewnych sferach daze do perfekcji. Ostatnio zaczelam wiec zmieniac
      swoj stosunek do siebie i wierze,ze powoli ten caly pancerz bedzie opadal,a z
      nim objawy nerwicy natręctw.
      Nie chcę wierzyć w to,ze wszystko jest spowodowane struktura mojego
      mozgu,zaburzeniami w pracy neuroprzekaznikow. Mam nadzieje,ze uporam sie z tym
      wszystkim dzieki psychoterapii.
      pozdrawiam
      • yemana Re: Moja historia 05.07.07, 21:40
        Kochani, ja mysle ze wszystko co robilam przez te wszystkie lata spowodowalo ze
        OCD jest w remisji, mysle ze nawet Seroxat pomogl o tyle ze dal mi pole do
        dzialania przez fakt ze symptomy zmalaly, wiec nie bylam w glebokiej depresji
        powodowanej przez natretne mysli. Ja sie balam czasami zostac z moim ukochanym
        kotkiem sama bo mialam natretne mysli ze zlamie jej nozke lub zrobie cos
        gorszego, i gdy meza nie bylo w domu tez wychodzilam. Obiecalam sobie ze jesli
        kiedykolwiek z tego wyjde to chce sie podzielic z innymi jak to zrobilam.
        Pamietam ze kiedys zalamalam sie i powiedzialam mezowi ze wolalabym miec raka
        niz ten okropny bol psychiczny, poczucie winy ze moj umysl wyrzuca tak straszne
        dla mnie scenariusze. Perfekcjonizm byl jednym z ukrytych 'winowajcow', zgadzam
        sie, nie rozumialam tego, bo nie czulam sie perfekcjonistka, wrecz odwrotnie,
        dopoki nie zrozumialam ze nie ma odwrotnie, moja 'niedbalosc' to inna strona
        perfekcjonizmu, rozumiejac ze nie mam szans byc perfekcyjna perfekcjonistka,
        zarzucalam wszystko zanim moglam odniesc 'porazke'. EFT i psychoterapia bardzo
        mi pomogly to zrozumiec ale dopiero EFT pozwolilo sie tego pozbyc. Myslalam ze
        nie ma EFT w Polsce ale okazuje sie ze jest ktos kto to robi, amerykanska
        strona to www.emofree.com a polska www.dobrametoda.com ale mowie z gory ze nie
        znam tego terapeuty i nie moge sie wypowiadac na temat jego zdolnosci i
        wyksztalcenia. Ja wierze ze kazdy przypadek OCD jest wyleczalny, wierze bo
        uwazalam ze moj przypadek jest gorszy od innych, i ze nie ma dla mnie szansy.
        Medycyna naturalne jest wlasciwie jedynym sposobem, leki sa wspaniale (jesli
        dzialaja) na poczatku zeby zebrac sily ale nie sa odpowiedzia na dluzsza mete.
        Powodzenia xxx
        • piekna5552 Re: Moja historia 07.07.07, 21:06
          Czesc,Yemana,Twoja chistoria jest na prawde super! napisz,prosze,czy teraz w ogole nie masz
          natrectw,jak sie czujesz,szczesliwa,nie? ja kiedys probowalam akupunktury,mi pomoglo,ale po latach
          nawrocilo,niestety:( napisz,prosze,czy Twoj Maz wiedzial,ze masz nn,zanim sie ozenil? jak sobie radzilas
          w pracy i zyciu prywatnym z tymi myslami? czy np. w pracy sie nie domyslali,ze masz nn?
          przepraszam,jezeli uwarzasz te pytania za nieodpowiednie,pozdrawiam.
          • yemana Re: Moja historia 08.07.07, 14:34
            Moim jedynym natrectwem (chociaz nie jest bardzo silne teraz) jest czasami taka
            obsesja ze jestem chora, wiec musze wtedy zrobic badania lub sie uspokoic
            jakos. Piekna 5552 jesli akupunktura ci pomogla to czemu nie wrocisz do niej?
            Jesli znalazlas cos co dziala to nie zostawiaj tego, ja nadal robie swoja
            terapie kiedy potrzebuje, ja nie sadze ze mozna sie obudzic ktoregos dnia i
            powiedziec: 'OK juz jestem 'zrobiona', zycie przywoluje nam ciagle nowe
            wyzwania. ja teraz zmagam sie bardziej z fizjologia :-) ktora jest i tak bardzo
            polaczona z psychika wiec zawsze jest cos co mozna 'poprawic', zycie jest takim
            ciaglym wyzwaniem. Moje OCD odezwalo sie tydzien po slubie wiec ani ja ani maz
            o nim nie wiedzielismy. Poza pierwszymi 3 miesiacami kiedy nie moglam
            funkcjonowac bo mialam ciagle napady paniki po zazyciu Seroxatu moglam
            funkcjonowac w miare normalnie, studiowalam wtedy i mialam rzadkie momenty
            kiedy bylo gorzej, zwykle bylo znosne. Seroxat bardzo pomogl, bo moglam sie
            odbic od dna, tylko za dlugo zwlekalam zeby z niego zejsc (8 lat...) ale moze
            tyle potrzebowalam. nie ma nieodpowiednich pytan :-)
            • piekna5552 Re: Moja historia 08.07.07, 17:43
              Dzieki za odpowiedz,ja mialam akupunkture,kiedy mialam 14 lat ,ale to chyba bylo tylko 2 tyg,a teraz
              czemu nie wrocilam do niej? nie wiem,jakos nie wpadlam na pomysl.I co Ty planujesz dalej? czy bedziesz
              jeszcze cos probowala czy to juz koniec leczenia? czy maz akceptuje nn? jak planujecie dalej z tym zyc?
              • yemana Re: Moja historia 09.07.07, 01:07
                Jesli pomoglo ci wtedy to jest szansa ze pomoze ci teraz tez. Sprobuj, wiesz
                jedno jest pewne, musisz dzialac, to samo raczej nie przejdzie. Terapie
                poznawczo-behawioralna jest tez bardzo dobra i o ile wiem mozna dostac
                skierowanie od lekarza ogolnego.
                Co ja planuje dalej? Zyc. Robic to co robilam do tej pory i radzic sobie z
                sytacjami kiedy sie zdarzaja. Moj maz zawsze akceptowal moj problem, bardzo
                mnie wspieral i moglam na niego liczyc ale w ostatecznym rozrachunku to i tak
                odemnie zalezalo zeby wyzdrowiec, on mogl mnie tylko wspierac. Jak planuje
                dalej z tym zyc? Narazie nie widze problemu bo nie czuje sie chora, wiec zyje
                normalnie. Jesli cos sie zmieni to znowu bede walczyc, ale nie mozna przezyc
                zycia myslac ze nastapi nawrot, nie po to ciezko pracowalam by wyzdrowiec zeby
                teraz zyc w strachu. Mam swoje metody i 'narzedzia' ktore zdobylam przez
                ostatnie 8 lat, wiec mam zaplecze. Ufam sobie i ufam EFT ze pomoze mi tak jak
                do tej pory. Piekna 5552 musisz wierzyc ze poradzisz sobie, bo mapewno tak
                bedzie i znajdziesz metode zeby pozbyc sie tych natretnych mysli, dla jednego
                to bedzie psychoterapia, dla kogos innego forma pracy z cialem, a dla innego
                akupunktura. Jest wiele drog a wszystkie prowadza do Rzymu... ktora z nich
                wezmiesz bedzie zalezalo od tego ktora 'przemowi' do ciebie. Mam nadzieje ze to
                sie stanie wkrotce i rozpoczniesz swoje zdrowienie. TO JEST MOZLIWE - naprawde!
                Ile masz lat? Jak to sie zaczelo i jakie masz objawy?
                xxx
                • piekna5552 Re: Moja historia 09.07.07, 13:37
                  Mam 25 lat,zaczelo sie,kiedy mialam 19.Mialam bardzo silne natrectwa,nie dawalam rady,byly to mysli
                  natretne,a potem dolaczylo sie sprawdzanie,pytania...to bylo okropne,dlatego moze pytam,jak inni daja
                  sobie z tym rade,bo ja nie daje,chodze na terapie prywatna indywidualna,ciezko mi to wszystko idzie,ale
                  teraz lepiej sie czuje,moje nn przeszlo w tiki: natretnie kaszle,to jest dla mnie uciazliwe i mam jakies
                  dziwne napiecie.to tak w skrocie u mnie wyglada.pozdrowienia.
                  • slawomir_239 Re: Moja historia 30.11.07, 10:22
                    ja miałem kiedyś takie ataki kaszlu,lekarz mówił,że to nerwowe,ale
                    po lekach mi nie przechodziło,to zacząłem pić syrop od kaszlu i wszy
                    stko mineło,potem internista mi powiedział,ze to mogło być też uczu
                    lenie na kurz.
                • piekna5552 Re: Moja historia 09.07.07, 13:41
                  A,jeszcze,napisz,prosze,co to za metody inne,niz akupunktura,zeby sie pozbyc nn.
    • 4578q Re: Moja historia 03.01.08, 18:56
      Proszę o podanie gdzie pani chodziła na tą akupunkturę jesli mozliwe
      prosze o adres pozdrawiam
    • 125klara Re: Moja historia 06.02.08, 21:48
      hej, przeczytalam jeszcze raz twoja historie i tak sobie mysle,na
      ile wazne bylo to,czego dowiedzialas sie o sobie na terapii. Ja
      chcialabym wierzyc,ze ostateczne wyleczenie mozna osiagnac nie
      farmakologia tylko odkryciem tych mechanizmow w naszej psychice,
      ktore ostatecznie doprowadzily do objawow nerwicy natrectw. Moglabys
      troche blizej napisac czego takiego dowiedzialas sie o sobie na
      psychoterapii?
      pozdrawiam

      klara
      • yemana Re: Moja historia 12.03.08, 16:08
        Klara, byloby mi trudno strescic kilka lat terapii :-)
        Poza tym nie wiem na ile odnosiloby sie to do Ciebie, kazdy czlowiek
        jest inny bo mial inne doswiadczenia, z dziecinstwa i inne. Chyba
        nie moglabys wyzdrowiec sluchajac czego ja sie dowiedzialam o sobie.
        Mnie bardzo pomogla kompletna akceptacja wszystkiego, mysli,
        sytuacji, tego na co mam wplyw i tego na co nie mam. Zaprzestanie
        walki ze soba i innymi.
        Na terapie chodzilam w Londynie gdzie mieszkalam przez 12 lat. Ale
        wiem ze w Polsce tez sa osrodki. Nie chce ich wymieniac bo nie chce
        byc posadzona o robienie reklamy, poza tym sama ich nie sprawdzilam
        wiec nie moge polecac. Metoda ta to EMotional Freedom Technique
        (Technika Emocjonalnej Wolnosci). Bardzo pomogly mi tez ksiazki
        Eckharta Tolle 'Potega Terazniejszosci' - to naprawde polecam!! :)
        x
    • agnieszka_s1 Jest szansa wyleczenia 20.05.08, 22:23
      Oprócz metody EFT ja chciałabym wspomnieć ze w Polsce została
      odkryta tez bardzo ciekawa i skuteczna metoda. Metoda BSM. Polega na
      trzymaniu rąk na glowie w roznych miejscach. Poczytajcie koniecznie
      na internecie o tym. Rozpowszechnia ją Piotr Lewandowski, zas
      została odkryta przypadkiem w 1974 roku przez Uchnasta. Wielu ludzi
      dzięki tej metodzie wyleczylo sie z wielu chorob, jej skutecznosc
      tlumaczy sie tym ze metoda oddzialuje bezposrednio na mozg. Nie
      dziwcie sie ze raczej o niej nie slyszeliscie, nie gada sie o tym bo
      nikt by na tym nie zarobil, metoda jest za darmo. Naukowe
      wyjasnienie tez istnieje ale nie bede przedstawiac - w skrocie to
      wplywa sie na pole elektromagnetyczne, to samo pole zostalo opisane
      przez polskiego naukowca Włodzimierza Sedlaka tylko sie jeszcze o
      tym nie mowi, jak wiadomo wszystko co nowe jest owiane jakąs
      tajemniczoscia, czarami ale tak nie jest. Metoda działa. Wiadomo
      sama metoda nie wyleczy ale moze znacząco pomoc. To czego
      potrzebujesz to ksiązki ktora kosztuje 14 zł i to tyle. Potem juz
      tylko czas by moc trzymac rece w odpowiednich pozycjach. Wiem jak to
      głupio brzmi ale to upukiwanie EFT tez niezbyt powaznie wyglada a
      dziala. No i oczywiscie zawsze trzeba poznac siebie ale tez mozna
      pomoc sobie czyms co moze byc bardzo skuteczne. Metoda BSM moim
      zdaniem moze znacząco pomoc wychodzenie z nerwicy.

      Yemana czy słyszałas o tej metodzie ?
      • 5elemela wyzdrowialam ;) 02.01.09, 17:55
        witam, ja mialam kiedys nn i z tego wyszlam> Robilam to w ten sposob ze
        dowiedzialam sie ze sposob a by z tym wygrac jest taki ze trzeba te natrectwa
        ignorowac, i tutaj podam przyklad np jesli chcesz myc rece to sprobuj tego nie
        robic, wiesz ze to choroba i ze to ze chcesz myc czesto rece to wlasnie objaw
        tej choroby wiec jesli Cie najdzie ze musisz isc myc rece powiedz sobie NIE
        pojde myc rak bo nie ma takiej potrzeby to natrectwa< a to ja rzadze natrectwami
        a nie one mna I TYLE ZAJMUJ SIE POZNIEJ SWOIMI SPRAWAMI I STARAJ SIE IGNOROWAC
        rob tak z kazdym natrectwem, z myslalmi takze.. ja tak robilam i mi sie udalo :)
        z tego co wiem .. pisala tez jedna dziewczyna na forum wlasnie tej gazety ze tez
        tak robila i tez sie jej udalo z tego wyjsc ! zdrowia ;)
    • paulina199415 Re: Moja historia 04.01.09, 13:43
      Czesc ja tez choruje na ta chorobe tzn tak powiedziała pani psychiatra
      stwierdziła to i przepisał lekarstwo.Nie brałam go myślałam ze sama sobie
      poradze i uda mi sie wygrac z myślami.Teraz czuje ze jest coraz gorzej
      najbardziej mysli dręczą mnie przed snem.Nie chce isc ponownie do psychiatry i
      brac jakies leki ktore zniszczą mój organizm.Chciałabym sie zapytac o co chodzi
      z tą akupunkturą.Czy to rzeczywiscie pomaga.Jestem jescze młoda osobą i martwie
      sie co będzie w przyszłości czytałam ze osoby ktore sobie z tym nie radzą
      popełniaja samobójstwa.Nie chciałabym tego.Chciałabym pozbyć się tych lęków i
      żyć normalnie.
      • paulina-199415 Re: Moja historia 04.01.09, 16:22
        interesuje się psychologią i przeglądałam fora o tej chorobie OCD (nerwica
        natręctw)czytałam to razem z siostra i gdy wyszłam ona z mojego konta napisała
        ten list sorki za siostre chciała zrobić sobie żart.Dopiero gdy usunełam konto
        zobaczyłam ze cos było z niego pisane i założyłam nowe żeby to
        sprostować.Jeszcze raz sorki.Nie odpisujcie na ten list
    • anastazja.2 Re: Moja historia 22.03.09, 19:30
      czesc yemana
      pol roku temu mialam atak paniki, leki, natretne niepokojace mysli, stany
      depresyjne ,czuje sie jakbym byla sama na swiecie, biore cipralex ponoc cudowny
      lek, czuje sie ciut lepiej ale natretne mysli i izolacja nie pozwalaja mi
      normalnie zyc i rozmawiac z ludzmi, lekarz nie zaleca jeszcze terapii a mi sie
      wydaje ze moze ona by w koncu pomogla chociaz ulzyla, czy jest jakis sposob na to...
      pozdrawiam
      Monika
    • anastazja.2 Re: Moja historia 22.03.09, 19:39
      to moj adres mona.ab@wp.pl
      pozdrawiam
      • iris323 Re: Moja historia 27.01.10, 08:43
        Mi na natręctwa (mycie rąk, pranie rzeczy po jednokrotnym założeniu
        i td.) pomogła terapia behawioralna. W zasadzie mnie wyleczyła :) Po
        10 latach piekła!
    • mariuszgood Re: Moja historia 27.04.10, 21:07
      pomoz mi ja mam ocd, mocne schizy,co mam robic?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka