hektor99
07.12.01, 21:51
Hej! Problem jest prosty, jeznakze smutny. Mam kumpla w klasie, ktory zaczyna
rozkrecac sie z narkotykami. Gdy pytalem sie, dlaczego odpowiedzial : te zycie
jest do dupy, nie istnieje cos takiego jak szczescie, ci ktorzy sa szczesliwi w
rzeczywistosci tylko tak im sie wydaje.......zycie jest do DUPY, a tak jak
sobie cos przypale, zapominam o tym ze starzy sie czepiaja i jest po prostu
fajnie.........nie potrafie mu wytlymaczyc, ze zycie nie jest z gory spisane na
złe, ze moze byc fajnie. Pomozcie mi, takich jak on jest wielu.......nawet
bardzo wielu, chcialbym pomoc przynajmniej mu jednemu ;(