Dodaj do ulubionych

pomożecie? :-)

04.08.07, 13:20
Mam taką sprawę: chodzę na wakacyjny kurs angielskiego i mam tam bardzo
fajnego lektora. Jesteśmy z nim po imieniu, jak się okazało ja i on jeździmy
nawet razem jednym tramwajem na zajęcia. Mój problem jest następujący:
chciałabym utrzymywać z nim kontakt też po kursie (ja mam 15 lat, on ok. 25 -
nie wiem dokładnie, tak mi się wydaje...) - nie jest to żadna miłość, po
prostu gość jest naprawdę fajny i nie wiem w jaki sposób doprowadzić do
trego, zeby dał mi swój nr. telefonu lub maila. Naprawdę nie chodzi o nic
więcej, tylko o utrzymywanie kontaktu po kursie. Pomożecie?
Obserwuj wątek
    • kuamczuha Re: pomożecie? :-) 04.08.07, 13:25
      Popros go o lekcje prywatne, konwersacje itp :)
    • synvilla Re: Musisz zrozumiec jedno. 04.08.07, 13:30

      Masz 15 lat, a ten pan ma 25 lat. Co na to twoi rodzice? Ze masz znajomego 25
      letniego doroslego mezczyzne?
      Nawet jezeli to jest jak najbardziej niewinna znajomosc to zarowno ON, ten twoj
      nauczyciel musi wyrazic na to zgode. Ale rowniez i twoi rodzice powinni
      wiedziec, ze ktos taki wyrazil zgode na znajomosc z toba. Aby nie wyszly z tego
      bardzo nieprzyjemne dla tego kogos nieporozumienia.
      To ze ty chcesz owej znajomosci jest absolutnie normalne i okej. Jednak on moze
      nie chciec tego typu znajosci z 15 -letnia dziewczynka. I musisz jego wole
      uszanowac.
      Ale jezeli chce, to wszystko jest okej i jedynie daj rodzicom, znac ze masz
      nowego znjomego i kto to taki oraz ile ma lat.
      I jezeli rodzice sie na to zgodze to wszytko jest jak najbardziej oki.
    • upsik_u Re: pomożecie? :-) 04.08.07, 13:34
      pomożecie? pomożemy !
      trafiłaś na dobre forum, zapraszamy :)
      • ola9186 Re: pomożecie? :-) 04.08.07, 13:52
        hmmm... o prywatne lekcje nie mogę poprosić, bo mieszkamy w różnych miastach i
        tylko chwilowo pomieszkuję tam, gdzie jest kurs. Rodzicom bałabym się
        powiedzieć, mimo że mam z nimi bardzo dobry kontakt. Chyba sobie daruję...
        dzięki!
        • ola9186 Re: pomożecie? :-) 05.08.07, 09:09
          nie, jednak sobie nie daruję :-) tak jak napisałam, chcę żeby to on dał mi swój
          numer, a nie żebym ja go o to prosiła. Wiem, że on tez musi chcieć tej
          znajomośći. A jak to zrobić? Oto pytanie na dziś dla Was. Będę wdzięczna za
          wszelką pomoc!
          • ola9186 Re: pomożecie? :-) 05.08.07, 09:09
            aha, no i jak powiedzieć o tym rodzicom??
          • altinka Re: pomożecie? :-) 05.08.07, 09:59
            ola9186 napisała:

            > nie, jednak sobie nie daruję :-) tak jak napisałam, chcę żeby to on dał mi
            swój numer, a nie żebym ja go o to prosiła. Wiem, że on tez musi chcieć tej
            > znajomośći. A jak to zrobić?

            olu, jeśli to profesjonalny lektor, który poważnie traktuje swoją pracę to po
            co miałby chcieć dawać numer swojego prywatnego telefonu tobie, tak sam z
            siebie? co 25-letniego mężczyznę może łączyć prywatnie z 15-latką? widzę tylko
            taką możliwość, że możesz zapytać go czy byłoby nietaktem, gdybyś poprosiła go
            o jego nr telefonu na wypadek, gdybyś chciała się doradzić w kwestii
            angielskiego ( jakaś pomoc w tłumaczeniu tekstu, wyjaśnieniu jakichś
            wątpliwości ). Tak czy inaczej nawet jeśli dałby ci jakiś namiar na siebie to
            nie możesz sobie wyobrażać za dużo. I nie prowokować niezdrowych sytuacji. Dla
            twojego i jego dobra.
    • polska_potega_swiatowa dlaczego? bo jest"fajny"czy chcesz darmowe lekcje? 05.08.07, 09:14
      ola9186 napisała:
      > Mam taką sprawę: chodzę na wakacyjny kurs angielskiego i mam tam bardzo
      > fajnego lektora.
      > chciałabym utrzymywać z nim kontakt też po kursie
      > Naprawdę nie chodzi o nic więcej, tylko o utrzymywanie kontaktu po kursie.
      > Pomożecie?

      Ale po co chcesz utrzymac z nim kontakt? Dlatego ze jest "fajny" czy dlatego ze
      chcesz zeby cie nauczyl angielskiego za darmo?
      Szczerosc prosze :)



    • synvilla A jak ty wyobrazasz sobie naszą pomoc? 05.08.07, 10:07
      Ze co "zaczarujemy ci go" Uroki rzucimy w jego stronę?
      Masz 15 lat, to i dużo i mało. Dużo- bo powinnas zrozumiec, ze drugi cżłowiek
      ma swoją własną wole, która nie idzie sterować. To nie jest tak jak kupowanie
      słodyczy na straganie, bo ci się tak własnie zachciało i tak ma być.
      Tak jak ty chcesz. Tak myślą jedynie małe dzieci. Ale z dzieciństwa się wyrasta


      15 lat, to twoi rodzice ciągle się toba opiekują i mają obowiazek zainteresować
      się twoimi znajomościami.
      I niech twoj rodzic wpadnie na twoją znajomość z owym 25- letnim mezczyzną, to
      co sobie pomyśli?

      Pedofil uwodzi moje dziecko! Tak sobie pomyśli rodzic. I co? Bedziesz w stanie
      wyprosytować tę prawdę? Raczej nie. Jak znam życie to facet będzie się
      tłumaczył, przed policją, sądem, bog wie czym. I łatkę pedofila łatwo
      człowiekowi doczepić, ale trudno ją zdjąć!

      Masz 15 lat więc zajmij się swoimi rówieśnikami, którzy też potrafią byc
      interesujący. Jeszcze wiele lat przed toba i wiele nauki o zyciu zanim
      zrozumiesz co jest w klocki grane.
      Na wlsciwą sciezkę wstapisz, jezeli bedziesz miała na uwadze co i jak czuje
      druga strona. Czy tak samo jak ty? Jak to wyglada z jego strony? Co on o tobie
      myśli?Co bedzie dalej?
      Drugi człowiek to nie cukiernia, gdzie się idzie i bierze co się chce.Musisz
      zacząc dojrzewać.
      • ola9186 Re: A jak ty wyobrazasz sobie naszą pomoc? 05.08.07, 11:05
        znajomość chciałam z nim utrzymywać, bo jest fajny. Tylko i wyłącznie dlatego.
        Nie chodzi mi o żadne darmowe lekcje!! Ale może tak jak sugerujecie, dam sobie
        spokój. Dzięki...
        • synvilla Re: A jak ty wyobrazasz sobie naszą pomoc? 05.08.07, 11:15
          Dosc czesto bywa tak,że ktoś kto jest jakiś tam w pracy np. "fajny" może być
          całkiem inny w życiu prywatnym.

          Ludzie z reguły zakładają "maski" gdy idą do pracy. W zyciu prywatnym taka
          osoba moze byc calkiem inna.
          • ola9186 Re: A jak ty wyobrazasz sobie naszą pomoc? 05.08.07, 12:12
            dzięki wszystkim za pomoc!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka