Dodaj do ulubionych

przepis na inteligencje

27.06.03, 19:05


co to jest inteligencja, czy w ogole cos takiego istnieje.czy ma sie ja od
urodzenia, czy nie ma sie jej w ogole, czy tez moze pojawia sie pozniej?
bo ja tam zadnej inteligencji nie widze, tylko improwizacje.i tym samym
wykszatlcil sie z mojej obserwacji nastepujacy obraz osoby inteligentnej:

-wyksztalcenie..(fakt, trzeba sie tu troche nameczyc,chociaz kazdy
student,licealista to juz intelygent pelna geba
-malomownosc (mozna sie wyuczyc)
-powaga (polityk o tym swietnie wie)
-umiejetnosc zartu, zmiany tematu (trudniejsze, ale bez przesdy)
-odpowiednia mowa ciala (spokojna, opanowana, odpowiednie gesty,no problem)
-wrzuc cytat (a juz jestes "brain", wystarczy zapamietac kilka ulubionych)
-wrzuc od czasu do czasu troche laciny (buuuuaah.to dopiero robi wrazenie, a
prawie nic nie kosztuje.dwa trzy zdania na pamiec.zas jak chcesz kogos
stlamsic swoja inteligencja, wazne, nie tlumacz jej)
-wrzuc kilka "izmow"
-literautura (im wiecej tym lepiej)
-i inne.


to jak, co to jest inteligencja, i czy w ogole ona istnieje?
Obserwuj wątek
    • Gość: Isztar Re: przepis na inteligencje IP: *.lodz-retkinia.sdi.tpnet.pl 27.06.03, 19:18
      Tak sie tylko potocznie mowi o tego typu ludziach, ze sa "inteligentni". Nie
      znosze takiej udawanej inteligencji. Inteligentny czlowiek to taki, ktory lapie
      szybko, o co chodzi, jest oczytany, potrafi szybko i trafnie rozwiazywac
      problemy, odpowiadac na pytania... hmmm trudno tak wymienic, no po prostu
      jest... inteligentny! I na poziomie.
      Pozdrawiam
      Isztar
    • Gość: Imagine Re: przepis na inteligencje IP: *.unl.edu 27.06.03, 19:48
      ha-jo napisał:

      >
      >
      > co to jest inteligencja, czy w ogole cos takiego istnieje.czy ma sie ja od
      > urodzenia, czy nie ma sie jej w ogole, czy tez moze pojawia sie pozniej?
      > bo ja tam zadnej inteligencji nie widze, tylko improwizacje.i tym samym
      > wykszatlcil sie z mojej obserwacji nastepujacy obraz osoby inteligentnej:
      >
      > -wyksztalcenie..(fakt, trzeba sie tu troche nameczyc,chociaz kazdy
      > student,licealista to juz intelygent pelna geba
      > -malomownosc (mozna sie wyuczyc)
      > -powaga (polityk o tym swietnie wie)
      > -umiejetnosc zartu, zmiany tematu (trudniejsze, ale bez przesdy)
      > -odpowiednia mowa ciala (spokojna, opanowana, odpowiednie gesty,no problem)
      > -wrzuc cytat (a juz jestes "brain", wystarczy zapamietac kilka ulubionych)
      > -wrzuc od czasu do czasu troche laciny (buuuuaah.to dopiero robi wrazenie, a
      > prawie nic nie kosztuje.dwa trzy zdania na pamiec.zas jak chcesz kogos
      > stlamsic swoja inteligencja, wazne, nie tlumacz jej)
      > -wrzuc kilka "izmow"
      > -literautura (im wiecej tym lepiej)
      > -i inne.
      >
      >
      > to jak, co to jest inteligencja, i czy w ogole ona istnieje?

      oto dwa, eleganckie atrybuty inteligencji:
      pierwszy: umiejetnosc wykorzystywania raz zdobytej wiedzy (nauczyles sie
      rozniczkowac czy calkowac ? pokaz po 20 latach, ze to jeszcze umiesz )
      drugi: umiejetnosc abstrakcyjnego myslenia (niekonwencjonalnego spogladania na
      zagadnienia i znajdywania rozwiazan).
    • re_ne Re: przepis na inteligencje 27.06.03, 23:34
      Intelgentym zeby byc, trzeba miec ten zaszczyt juz_sie_nim_urodzic! :)))
      Chociaz inteligencje mozna w jakims stopniu rozwinac, i nie ma ona nic
      wspolnego z wyksztalceniem. Studiujac jakis kierunek polegajacy tylko na
      wkuwaniu jak np prawo czy medycyna, wspolczynnik jej zaniza sie nawet, w
      przeciwienstwie do innych kierunkow gdzie trzeba nie tylko wkuwac, ale i
      myslec. Np mat. i fizyka.

      A ogolnie mowiac, czlowieka inteligentnego charakteryzuje:

      1. umiejetnosc wyciagania logicznych wnioskow
      2. zdolnosc kojarzenia
      3. umiejetnosc widzenia wszytkich aspektow danego problemu
      4. umiejetnosc oceny sytuacji
      5. wlasciwa interpretacja informacji
      6. umiejetnosc znalezienia wlasciwego rozwiazania
      7. klarowna i artykularna umiejetnosc wypowiadania sie
      8. ***umiejetnosc przyznania sie do bledu***
      9. wlasciwa umiejetnosc obchodzenia sie z ludzmi
      10. akceptacja innych, takimi jakimi sa
      • fnoll Re: przepis na inteligencje 30.06.03, 01:35
        re_ne napisał:

        > 10. akceptacja innych, takimi jakimi sa

        no to re_ne odpadasz!
    • Gość: ryba Re: przepis na inteligencje IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 27.06.03, 23:39
      Nie ma przepisu. To trzeba z domu wyniesc...


      ryb
    • Gość: smilla Re: przepis na inteligencje IP: *.sloneczny.pl / 10.102.17.* 28.06.03, 16:18
      O co konkretnie Ci chodzi? O to, żeby nagle stać się "inteligentem", czy żeby
      takowego udawać? Hmm... to pierwsze- niemożliwe, w drugim- nie umiem Ci
      pomóc :) A cóż inteligencja ma wspólnego z np. wykształceniem? Znam ludzi z IQ
      156, którzy nie zrobili matury, bo mieli inne rzeczy na głowie. Zajrzyj na
      www.mensa.org.pl
      Pozdrawiam.
    • cossa Re: przepis na inteligencje 28.06.03, 23:03
      z zadnym punktem sie nie zgodze.
      ludzie rodza sie inteligentni.
      trzeba jadnak o nia dbac i ja rozwijac.
      oczywiscie jesli taka wola.

      a to co w punktach to faktycznie przepis
      - jak UDAWAC inteligentego.
      moze ktos sie da nabrac?

      cossa

      • ziemiomorze Re: przepis na inteligencje 29.06.03, 01:35
        cossa napisała:
        > a to co w punktach to faktycznie przepis
        > - jak UDAWAC inteligentego.
        > moze ktos sie da nabrac?

        A co jesli ktos nieinteligentny tak dobrze udaje, ze wszyscy daja sie nabrac?
        Oczywiscie, w pewnym momencie skusi - ale inteligentnym tez zdarza sie zrobic
        cos glupiego, wiec otoczenie przypisze pomylke 'zmeczeniu geniusza'
        albo 'specyficznemu poczuciu humoru' (-> Dyzma)
        Wiec jesli ktos potrafi dobrze udawac, a nie jest, to co za roznica?

        ziemiomorze
        • cossa Re: przepis na inteligencje 29.06.03, 01:56
          jest sztuka dobrze udawac.
          ale czy to jest takie istotne czy otaczamy sie ludzmi
          inteligentymi czy tez nie-inteligentnymi? nie wiem jakie
          maja inni ludzie opinie o inteligencji, ale dostrzegam ja
          u robotnika po zawodowce i u naukowca. oczywiscie moja
          opinia nie jest miara ogolna. to moje odczucia.

          jesli sie nabiore to zalezy jeszcze kto probowal mnie
          oszukac ;) inteligencja przydatna jest w wielu
          dziedzinach zycia, ale nie jest nieodzowna. wazne jest
          rowniez poczucie humoru, takt, wyczucie. nie oceniam
          ludzi na podstawie inteligencji. nie jest ona dla mnie az
          tak istotna.

          mam swoj sposob na demaskowanie "pseudo-inteligentow".
          inteligentego czlowieka nie da sie udawac na dluzsza
          mete. chyba, ze trafi sie na podobnych do siebie.

          trudno mi o tym pisac. moze ze wzgledu na pozna godzine,
          a moze z jakiegos innego powodu?:)

          pozdrawiam
          cossa

          ziemiomorze napisała:

          > A co jesli ktos nieinteligentny tak dobrze udaje, ze
          wszyscy daja sie nabrac?
          > Oczywiscie, w pewnym momencie skusi - ale inteligentnym
          tez zdarza sie zrobic
          > cos glupiego, wiec otoczenie przypisze pomylke
          'zmeczeniu geniusza'
          > albo 'specyficznemu poczuciu humoru' (-> Dyzma)
          > Wiec jesli ktos potrafi dobrze udawac, a nie jest, to
          co za roznica?
          >
          > ziemiomorze
          • ziemiomorze Re: przepis na inteligencje 29.06.03, 02:48
            cossa napisała:

            > jest sztuka dobrze udawac.
            > ale czy to jest takie istotne czy otaczamy sie ludzmi
            > inteligentymi czy tez nie-inteligentnymi? nie wiem jakie
            > maja inni ludzie opinie o inteligencji, ale dostrzegam ja
            > u robotnika po zawodowce i u naukowca. oczywiscie moja
            > opinia nie jest miara ogolna. to moje odczucia.

            Mysle, ze sporo zamieszania robi kilkuznacznosc pojecia - 'inteligencja' w
            koncu nazywa sie tez warstwe spoleczna; 'inteligencja' w znaczeniu potocznym
            (tu duze znaczenie ma tez polot, blyskotliwosc, oczytanie, kultura i ogolne
            obycie) to nie to samo, co inteligencja w znaczeniu psychologicznym (a co
            ciekawe, psychologowie do dzis nie potrafia sie zgodzic, co to wlasciwie jest
            inteligencja, wyrazem tego jest jedna z definicji: 'inteligencja to to, co
            mierza testy inteligencji' - moja ulubiona).

            > jesli sie nabiore to zalezy jeszcze kto probowal mnie
            > oszukac ;) inteligencja przydatna jest w wielu
            > dziedzinach zycia, ale nie jest nieodzowna. wazne jest
            > rowniez poczucie humoru, takt, wyczucie. nie oceniam
            > ludzi na podstawie inteligencji. nie jest ona dla mnie az
            > tak istotna.

            Och, jasne - najwazniejsze jest byc dobrym czlowiekiem.
            Ale fajniej jest byc dobrym i inteligentnym ;-)

            > mam swoj sposob na demaskowanie "pseudo-inteligentow".
            > inteligentego czlowieka nie da sie udawac na dluzsza
            > mete. chyba, ze trafi sie na podobnych do siebie.

            Inteligencja to sprawnosc, latwo o skuche - bo jesli sie nie skojarzy gry
            slownej, nie polaczy faktow - to o czyms swiadczy.
            Latwo o pomylke takze przy ocenie, bo inteligencja to jedna z cech 'mniej-
            bardziej' a nie 'tak-nie' (jak np uczciwosc - albo jest sie uczciwym albo nie,
            ale nie mozna byc 'troche uczciwym').
            Czasem sie o tym przy ocenie ludzi zapomina, przyklejajac
            etykietke 'nieinteligentnego', osobie, ktora jest mniej niz inni inteligentna.

            > trudno mi o tym pisac. moze ze wzgledu na pozna godzine,
            > a moze z jakiegos innego powodu?:)

            No np jakiego?

            ziemiomorze
            • cossa Re: przepis na inteligencje 29.06.03, 14:01
              ziemiomorze napisała:


              > Mysle, ze sporo zamieszania robi kilkuznacznosc pojecia
              - 'inteligencja'

              mysle, ze w tym wlasnie szkopul ;)

              a co
              > ciekawe, psychologowie do dzis nie potrafia sie
              zgodzic, co to wlasciwie jest
              > inteligencja, wyrazem tego jest jedna z definicji:
              'inteligencja to to, co
              > mierza testy inteligencji' - moja ulubiona).

              mi najbardziej opowiadajaca definicja to 'zdolnosc
              myslenia',a pozniej ewentualnie to co sie za tym kryje -
              myslenie abstrakcyjne, tworcze, logiczne iin.


              > Latwo o pomylke takze przy ocenie, bo inteligencja to
              jedna z cech 'mniej-
              > bardziej' a nie 'tak-nie'

              oo.. faktycznie:) [na swoim przykladzie: uwazam sie za
              osoba inteligentna, ale qrcze nie umiem trafnie okreslac
              i nazywac niektorych pojec. szczegolnie na fpsy:)]*


              > > trudno mi o tym pisac. moze ze wzgledu na pozna godzine,
              > > a moze z jakiegos innego powodu?:)
              >
              > No np jakiego?

              patrz powyzej[*] :) zwalilam wine na godzine ;)

              w to sliczne niedzielne popoludnie juz chyba:)
              cossa
    • sdfsfdsf Re: przepis na inteligencje 28.06.03, 23:18
      wydaje mi sie ze w fenomenie inteligencji chodzi glownie o szybkosc dzialania mozgu, wyszukiwania odpowiednich informacji, dopasowywania ich , mozna by to nazwac "refleksem" umyslu, jeszcze niedawno sadzilem ze inteligencja przekazywana jest w genach ale ostatnio czytalem artykul we wprost, w ktorym dowodza ze to kwestia cwiczen pamieci, wiec cholera wie gdzie prawda lezy
      • ziemiomorze Re: przepis na inteligencje 29.06.03, 02:58
        sdfsfdsf napisał:

        > wydaje mi sie ze w fenomenie inteligencji chodzi glownie o szybkosc dzialania
        m
        > ozgu, wyszukiwania odpowiednich informacji, dopasowywania ich , mozna by to
        naz
        > wac "refleksem" umyslu,

        Inteligencja w moim pojeciu to zdolnosc rozumienia i umiejetnosc odpowiedniej
        reakcji - szybkosc ma tu znaczenie, ale drugorzedne.

        > jeszcze niedawno sadzilem ze inteligencja przekazywana
        > jest w genach
        Iloraz inteligencji, jak chca niektorzy naukowcy, zalezy od ilosci polaczen
        miedzy polkulami mozgu; do niedawna wierzono, ze rozwijaja sie one tylko w
        pierwszych trzech miesiacach zycia (stad proby hodowli geniuszy: optymalne
        warunki czli z jednej strony stymulacja, zdrugiej poczucie bezpieczenstwa i
        koniecznie muzyka Mozarta, juz w zyciu plodowym ;-)
        Ostatnio okazalo sie, ze polaczenia mozgowe ksztaltuja sie cale zycie, tylko
        wolniej i mniej - ale znaczy, ze dla kazdego jest szansa.

        ale ostatnio czytalem artykul we wprost, w ktorym dowodza ze to k
        > westia cwiczen pamieci, wiec cholera wie gdzie prawda lezy

        Niewatpliwe dobra pamiec, wyobraznia przestrzenna i obycie z matematyka oraz
        bogaty slownik pomagaja w rozwiazywaniu testow - a sa to rzeczy, ktore mozna
        nabyc i wycwiczyc.
        Podobno tym, ktorych szczytem marzen jset nalezenie do Mensy, za ktorym
        podejsciem sie udaje, bo wycwiczyli sie w zdawaniu testow - ale moze to tylko
        plotka, ktora sie ja, niemensowiczka, pocieszam ;-)

        ziemiomorze


        • Gość: smilla Re: przepis na inteligencje IP: *.sloneczny.pl / 10.102.17.* 29.06.03, 13:15

          > Niewatpliwe dobra pamiec, wyobraznia przestrzenna i obycie z matematyka oraz
          > bogaty slownik pomagaja w rozwiazywaniu testow - a sa to rzeczy, ktore mozna
          > nabyc i wycwiczyc.
          > Podobno tym, ktorych szczytem marzen jset nalezenie do Mensy, za ktorym
          > podejsciem sie udaje, bo wycwiczyli sie w zdawaniu testow - ale moze to tylko
          > plotka, ktora sie ja, niemensowiczka, pocieszam ;-)
          >
          > ziemiomorze

          test do mensy zdałam za pierwszym razem. ale ponieważ co roku testy są takie
          same (już od ponad 10-ciu lat), to rzeczywiście wydaje mi się, że można się w
          końcu nauczyć tego na pamięć. tylko po jaką cholerę...? co to za satysfakcja?
          sama kiedyś organizowałam sesję testową i na własne oczy widziałam, jak ludzie
          przed wejście (a nawet już po) na salę wertowali jakieś wielkie księgi z
          przeróżnymi teścidłami. śmiać mi się chciało, zwłaszcza że tacy nadgorliwi
          zazwyczaj się nie dostają :)
          pozdrawiam.
          • ziemiomorze Re: przepis na inteligencje 29.06.03, 13:19
            Gość portalu: smilla napisał(a):
            > test do mensy zdałam za pierwszym razem. ale ponieważ co roku testy są takie
            > same (już od ponad 10-ciu lat), to rzeczywiście wydaje mi się, że można się w
            > końcu nauczyć tego na pamięć. tylko po jaką cholerę...? co to za satysfakcja?

            No wlasnie - po co zdawac do mensy enyłej?

            z.
            • Gość: smilla Re: przepis na inteligencje IP: *.sloneczny.pl / 10.102.17.* 29.06.03, 13:59
              A to już każdy ma inny powód :) Ja poszłam z czystej ciekawości, bez żadnego
              przygotowania. Zawsze podejrzewałam, że jestem inteligentna i chciałam to
              sprawdzić ;))) (inna sprawa, że nie spodziewałam się zupełnie _takiego_ wyniku)
              Na pewno nie chodziło mi o samą przynależność do stowarzyszenia.
    • jmx Re: przepis na inteligencje 29.06.03, 02:05
      ha-jo napisał:

      >
      >
      > co to jest inteligencja, czy w ogole cos takiego istnieje.czy ma sie ja od
      > urodzenia, czy nie ma sie jej w ogole, czy tez moze pojawia sie pozniej?
      > bo ja tam zadnej inteligencji nie widze, tylko improwizacje.i tym samym
      > wykszatlcil sie z mojej obserwacji nastepujacy obraz osoby inteligentnej:
      >
      > -wyksztalcenie..(fakt, trzeba sie tu troche nameczyc,chociaz kazdy
      > student,licealista to juz intelygent pelna geba
      > -malomownosc (mozna sie wyuczyc)
      > -powaga (polityk o tym swietnie wie)
      > -umiejetnosc zartu, zmiany tematu (trudniejsze, ale bez przesdy)
      > -odpowiednia mowa ciala (spokojna, opanowana, odpowiednie gesty,no problem)
      > -wrzuc cytat (a juz jestes "brain", wystarczy zapamietac kilka ulubionych)
      > -wrzuc od czasu do czasu troche laciny (buuuuaah.to dopiero robi wrazenie, a
      > prawie nic nie kosztuje.dwa trzy zdania na pamiec.zas jak chcesz kogos
      > stlamsic swoja inteligencja, wazne, nie tlumacz jej)
      > -wrzuc kilka "izmow"
      > -literautura (im wiecej tym lepiej)
      > -i inne.


      Inteligencja będzie wtedy, gdy to wszystko będzie sie umiało dopasować do
      sytuacji ;-)
    • ha-jo Re: przepis na inteligencje 29.06.03, 22:54

      wielkie dzieki za dyskusje.ale i tak wciaz jakos nie wiem czym jest
      inteligencja.
      imagine twierdzi, ze to umiejetnosc uczenia sie na bledach.ale tu bardziej
      naklada mi sie pojecie madrosci.mowi sie nawet "madry polak po szkodzie", a
      nie "inteligentny polak po szkodzie".jaka wiec jest roznica miedzy madroscia i
      inteligencja.czy to to samo?

      inni natomiast bardziej odwoluja sie do logiki, umiejetnosci szybkiego
      wyciagania wnioskow, myslenia...ale dla mnie to troche sliskie.logika, to
      logika.nie inteligencja.ktos logicznie mysli, ktos inny jeszcze jest
      roztrzepanym artysta.czy wiec artysta nie jest juz inteligentny?podobnie
      duchowny, ktory wierzy w boga, ktorego nigdy nie widzial.mamy wiec rozne grupy
      ludzi, rozne talenty, ktore sprawiaja, ze nijak nie moge sie doszukac zrodla
      inteligencji.czesto nawet dochodzi do sprzecznosci.czy jesli ktos ma w czyms
      duzy talent, to znaczy sie, ze jest inteligentny?dla mnie nie.

      o jakich cechach wiec myslimy mowiac, ze ktos jest inteligentniejszy??

      ktos swietnie liczy, czyli umie dobrze liczyc, ktos ladnie spiewa, umie dobrze
      spiewac, ktos inny gra na skrzypkach,i wlasnie to owa osoba dobrze umie robic.
      ktos inny ma boskie poczucie humoru..ma wiec poczucie humoru....ale jakos
      nigdzie nie moge natknac sie na inteligencje.
      jak wiec widac cos takiego jak test na inteligencje to czysta glupota.to moze
      jest test na logiczne myslenie, kojarzenie.
    • fnoll Re: przepis na inteligencje 30.06.03, 01:39
      inteligencja ma dwie warstwy:

      wynikająca z neurologicznych charakterystyk mózgu którym obdarzyła nas natura
      szybkość przetwarzania danych

      oraz nałożone na to doświadczeniem strategie

      proste - ale jakie efekty!
      • ha-jo Re: przepis na inteligencje 30.06.03, 17:11
        fnoll napisał:

        > inteligencja ma dwie warstwy:
        >
        > wynikająca z neurologicznych charakterystyk mózgu którym obdarzyła nas
        natura
        > szybkość przetwarzania danych
        >
        > oraz nałożone na to doświadczeniem strategie
        >
        > proste - ale jakie efekty!


        czolkiem fnollu,

        kupe lat.

        no wiec ludzie zyczac sobie przykladowo partnera inteligentnego maja na mysli
        jego/jej szybkosc przetwarzania danych?hahahaha.ja do tej pory pojmowalem
        inteligencje bardziej w kontekscie madrosci zyciowej.ktos moze przetwarzac
        dane wolno, ktos moze wolniej kojarzyc, ale jego efektywnosc ostatecznie moze
        byc nawet lepsza od tego, kto przetwarza dane szybciej.

        ok, czyli jesli dobrze cie zrozumialem inteligencja moze nie miec nic
        wspolnego z madroscia?

        • ziemiomorze Re: przepis na inteligencje 30.06.03, 17:20
          ha-jo napisał:

          > no wiec ludzie zyczac sobie przykladowo partnera inteligentnego maja na mysli
          > jego/jej szybkosc przetwarzania danych?hahahaha.ja do tej pory pojmowalem
          > inteligencje bardziej w kontekscie madrosci zyciowej.ktos moze przetwarzac
          > dane wolno, ktos moze wolniej kojarzyc, ale jego efektywnosc ostatecznie moze
          > byc nawet lepsza od tego, kto przetwarza dane szybciej.

          Psychologowie nie sa zgodni co do tego, czy szybkosc kojarzenia jest jednym z
          wymiarow inteligencji - stad niektore testy maja ograniczony czas
          rozwiazywania, inne nie

          > ok, czyli jesli dobrze cie zrozumialem inteligencja moze nie miec nic
          > wspolnego z madroscia?

          rozumienie potoczne: www.pwn.com.pl:
          mądrość «wiedza nabyta przez naukę lub doświadczenie, umiejętność jej
          wykorzystania, zastosowania; rozumienie świata i ludzi, wiedza o nich; rozum,
          rozsądek»
          inteligencja «zdolność rozumienia otaczających sytuacji i znajdowania na nie
          właściwych, celowych reakcji; zdolność rozumienia w ogóle, bystrość, pojętność»

          W psychologii jest definicji inteligencji milion piecstet sto dziewiecset; a
          pojecia 'madrosc' w ogole sie nie uzywa.

          ziemiomorze

          • Gość: smilla do ha-jo IP: *.sloneczny.pl / 10.102.17.* 30.06.03, 17:35
            Sorki, że się wtrącę :)

            > Psychologowie nie sa zgodni co do tego, czy szybkosc kojarzenia jest jednym z
            > wymiarow inteligencji - stad niektore testy maja ograniczony czas
            > rozwiazywania, inne nie

            wg mnie inteligencja wiąże się ściśle z szybkością kojarzenia. chyba widzisz
            różnicę między osobą, która rozwiązuje jakiś problem czy zadanie matematyczne w
            3 minuty a taką, która ślęczy nad nim godzinę.

            > > ok, czyli jesli dobrze cie zrozumialem inteligencja moze nie miec nic
            > > wspolnego z madroscia?

            dokładnie :)




          • ha-jo Re: przepis na inteligencje 30.06.03, 18:11
            ziemiomorze napisała:

            > ha-jo napisał:
            >
            > > no wiec ludzie zyczac sobie przykladowo partnera inteligentnego maja na my
            > sli
            > > jego/jej szybkosc przetwarzania danych?hahahaha.ja do tej pory pojmowalem
            > > inteligencje bardziej w kontekscie madrosci zyciowej.ktos moze przetwarzac
            >
            > > dane wolno, ktos moze wolniej kojarzyc, ale jego efektywnosc ostatecznie m
            > oze
            > > byc nawet lepsza od tego, kto przetwarza dane szybciej.
            >
            > Psychologowie nie sa zgodni co do tego, czy szybkosc kojarzenia jest jednym
            z
            > wymiarow inteligencji - stad niektore testy maja ograniczony czas
            > rozwiazywania, inne nie
            >
            > > ok, czyli jesli dobrze cie zrozumialem inteligencja moze nie miec nic
            > > wspolnego z madroscia?
            >
            > rozumienie potoczne: www.pwn.com.pl:
            > mądrość «wiedza nabyta przez naukę lub doświadczenie, umiejętność jej
            > wykorzystania, zastosowania; rozumienie świata i ludzi, wiedza o nich;
            rozum,
            > rozsądek»
            > inteligencja «zdolność rozumienia otaczających sytuacji i znajdowania na
            > nie
            > właściwych, celowych reakcji; zdolność rozumienia w ogóle, bystrość,
            pojętność&
            > raquo;
            >
            > W psychologii jest definicji inteligencji milion piecstet sto dziewiecset; a
            > pojecia 'madrosc' w ogole sie nie uzywa.
            >
            > ziemiomorze
            >


            te definicje sa prawie takie same, w nastepnym watku ktos pisze, ze madrosc to
            nie to samo co inteligencja...dzieki
        • fnoll do ha-jo 30.06.03, 17:45
          a skąd my się znamy i to kopę lat? wybacz, ale pamięć i do imion i do nicków
          mam kiepską - pamiętam treść starych wątków, ale kto je pisał - już
          niekoniecznie; to pewnie przez to, że kiedyś byłem nietowarzyski i mi się
          odpowiednie zwoje do kodowania imion w mózgu nie rozwinęły :)

          jeśli chodzi o mądrość - to mieści się właśnie w tej drugiej, wyuczonej
          warstwie inteligencji, w strategiach "przetwarzania danych", i zdarzyć się
          może, że ktoś, komu natura dała niezłą "bazę" gorzej wypadnie od kogoś z
          przeciętnymi neuronami, bo ten drugi nabył właśnie sprytniejszych strategii

          "mądrością" zwie się zwykle tę część inteligencji, która jest odpowiedzialna za
          zastosowanie posiadanej wiedzy, tak jakoś czuję

          siemanko

          fnoll

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka