Dodaj do ulubionych

jedno pytnie...

22.08.07, 21:39
jak przejść do porządku dziennego, po usłyszeniu tekstu od rodzica,
nigdy nie będziesz mieć chłopaka/ dziewczyny jak tak dalej będziesz postępować.
Na całą sytuację składa się także bardzo sierze zakończenie związku, w
szczególnie bezsłowny sposób. I w momencie kiedy ktoś bliski wypowiada podobne
słowa nie jesteście w dobrej kondycji zwłaszcza psychicznej.
Obserwuj wątek
    • upsik_u Re: jedno pytnie... 22.08.07, 21:42
      po prostu przejść do porządku dziennego, chyba, że jesteś dzieckiem
      • sankanda Re: jedno pytnie... 22.08.07, 21:45
        zagubiona, masz bardzo postepowych rodzicow skoro uwazaja ze mozesz
        miec jedno albo drugie...
    • green_land Re: jedno pytnie... 22.08.07, 21:48
      Przemysleć to, co powiedział rodzic, wyciągnąć dla siebie wnioski,
      spojrzeć na siebie z boku/z dystansem a potem zapomnieć o tekście
      rodzica. Po prostu.
      Jest takie fajne powiedzenie, że słowa ranią tylko wtedy, kiedy im
      pozwolimy. I tak w rzeczywistości jest! Jeżeli uwierzysz, że
      rzeczywiście jesteś beznadziejna, to po Tobie. Ale ponieważ słowa
      nie ranią, ani nie mają takiej mocy sprawczej jeżeli im na to nie
      pozwolisz - nie ma problemu.
      Nie jesteś głupia, nawet jeśli zdarza Ci się głupio postępować. A że
      zarzucają Ci, że może czekać Cię staropanieństwo? To ich problem,
      nie Twój. Weź jednak na zimno pod uwagę ich słowa, a potem wymaż je
      z pamięci - nie warto zaprzątać sobie nimi głowy. Nie katuj się:)!
      Poza tym w złości mówi się czasem wyjatkowe głupoty:)

      Pozdrawiam serdecznie
      spokojnej nocy
    • wiedzma15 Re: jedno pytnie... 23.08.07, 00:20
      a dlaczego przechodzić do porządku dziennego?

      myślę, że rodzic wskazuje ci na jakiś problem, który już dla niego stał się widoczny, podczas gdy tobie jego zdefiniowanie może zabrać jeszcze parę, niekoniecznie szczęśliwych i udanych lat...

      uważasz że rodzice powinni wyłącznie głaskać cię po głowie i zachwycać się tobą, nawet jeśli postępujesz głupio? moim zdaniem to cenne że potrafią ocenić cię z dystansu

      mam 31 lat i bardzo się cieszę, kiedy moja matka zwraca mi czasem uwagę na coś co mi umyka w szaleństwie codzienności, a co się okazuje szalenie ważne... i to nie jeest dołowanie, to jest mądra miłość
    • zagubiona84 w każdej 23.08.07, 14:09
      wypowiedzi jest ziarnko prawdy.
      ktoś tu pisał o chwaleniu. Z tym jest też inaczej - moi rodzice przestali mnie
      chwalić już pewien czas temu. Jak to ładnie powiedziała moja mama - za duża
      jestem na chwalenie, bo małe dzieci się chwali. Krytyka bliskich jest potrzebna,
      zwłaszcza gdy nie jest bezpodstawna, a osoba krytykująca zna nas na tyle dobrze,
      że może powiedzieć coś o nas.
      nie wymagam też od życia i losu ciągłego głaskania,a i kopniaków kilka też
      dostałam. Ogólnie dobrze się trzymam i daję radę na co dzień.
      Chwilowe przygnębienie sytuacją dnia poprzedniego + "bardzo miły" tekst mamy =
      spadek energii, chęci i optymizmu.
      Dzięki wszystkim za przeczytanie tego pościka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka