Dodaj do ulubionych

jaka forma?

31.08.07, 15:22
jak powinien zwracać się pasierb do ojczyma,
gdy jeszcze nie zdecyduje się (może nigdy) mówić "tato"

i to samo, gdy jego mama i "przyszły" dopiero ze sobą "chodzą"?

Oczywiście można na "ty" ale moim zdaniem to nieco płaskie...
Obserwuj wątek
    • fale_morskie Re: jaka forma? 31.08.07, 15:25
      Forma dowolna. Niektórzy wolą po imieniu, inni "wujek".
      • pjd1 Re: jaka forma? 31.08.07, 15:36
        wiem,
        ale szukam czegoś zgrabnego..
    • altinka Re: jaka forma? 31.08.07, 16:54
      To jest kwestia względna. Zależy od wieku i potrzeb dziecka w dużej
      mierze. W przypadku starszych dzieci najlepiej po imieniu. Jeśli
      obie strony to akceptują.
    • beerd Re: jaka forma? 31.08.07, 18:08
      A dlaczego ma Ci mówić tato skoro nim nie jesteś ?
      Najlepiej prawdziwie - ojczym.
      Na pewno nie żaden wujek ani po imieniu.

      A teraz jak ze sobą "chodzicie" - to per Pan.
      • pjd1 Re: jaka forma? 31.08.07, 19:50
        beerd napisała:

        > A dlaczego ma Ci mówić tato skoro nim nie jesteś ?
        > Najlepiej prawdziwie - ojczym.
        > Na pewno nie żaden wujek ani po imieniu.
        >
        > A teraz jak ze sobą "chodzicie" - to per Pan.

        :)
        ta forma nie jest taką, którą można zadekretować, lub wymagać.
        Można na nią zasłużyć, można nią być nagrodzonym za miłość, życzliwość, troskę...

        inaczej to teraz widzisz?

        a co do formy "ojczym" - jak by brzmiała?
        Ojczymie?

        Czy kiedys ktoś to słyszł?
        • beerd Re: jaka forma? 31.08.07, 21:25
          Eureka !!! <ironia>

          A ty sobie chcesz uzurpować prawa takie, które nie należą do Ciebie.
          Dziecko ma SWOJEGO ojca. I ty nim nie jesteś.

          Ty co najwyżej możesz być ojczymem.
          Chcesz żeby Ciebie nazywał tatą, żeby tobie było miło. A tu nie o
          ciebie chodzi ;) tylko o dzieciaka. Czy słowo ojczym musi mieć
          wydżwięk perioratywny ?
          Takie określenie wcale nie wyklucza "miłości, życzliwosci, troski".
          Śmiem twierdzić, że więcej zyskałbyś w oczach dziecka - sprzeciwem w
          tytułowniu siebie ojcem, mówiąc że on ma swojego ojca. A ty jesteś
          dla niego ojczymem.

          Inaczej to teraz widzisz ?

          • pjd1 Re: jaka forma? 31.08.07, 21:34
            > Ty co najwyżej możesz być ojczymem.
            > Chcesz żeby Ciebie nazywał tatą, żeby tobie było miło. A tu nie o
            > ciebie chodzi ;) tylko o dzieciaka. Czy słowo ojczym musi mieć
            > wydżwięk perioratywny ?
            > Takie określenie wcale nie wyklucza "miłości, życzliwosci, troski".
            > Śmiem twierdzić, że więcej zyskałbyś w oczach dziecka - sprzeciwem w
            > tytułowniu siebie ojcem, mówiąc że on ma swojego ojca. A ty jesteś
            > dla niego ojczymem.
            >
            > Inaczej to teraz widzisz

            dużo zakładasz; to nie takie proste.

            Mam wrażenie, że są w Tobie ukryte emocje i nastawienia, a ja po prostu szukam
            rozwiązania...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka