Dodaj do ulubionych

co się dzieje?

20.09.07, 11:49
trafiłam przez przypadek na to forum i czytając wypowiedzi myslę że
ktoś mi poradzi.Taki stan rzeczy trwa już ok.5 lat.Wiem dlaczego się
zaczęło-straciłam pracę i byłam 2 lata pogrążona w żalu, pretensjach
do ludzi itd.Po tym okresie wróciłam do pracy i wydawało się nic do
szczęścia nie brakuje.Niestety natchmiast wrócił zły nastrój,wieczne
zmęczenie i brak czasu na cokolwiek.Ale taki pozorny brak czasu, bo
po powrocie z pracy poprostu każda czyność którą mam wykonać rodzi
się w bólach.Wiele "odkładam na potem" co spowodowało takie
nagromadzenenie że myśląc o tym wpadam w panikę a jednocześnie nic z
tym nie robię.Każdy telefon czy dzwonek do drzwi to strach,że ktoś
coś będzie ode mnie chciał.Mam fajną rodzinę mąż+córka (17lat)więc
nie jest to wielki dom do ogarnięcia ale ten brak chęci do życia i
pracy powoduje u mnie dziwne otępienie.Teraz chętnie rzuciłabym
pracę gdyby to było możliwe.Jak się otrząsnąć?
Obserwuj wątek
    • 13kotek13 Re: co się dzieje? 20.09.07, 12:57
      Myślę, że jeśli rzucisz pracę, to ta niemoc, niechęć do robienia czegokolwiek
      tylko się pogłębi. Nie powinnaś tego stanu lekceważyć i udać się do psychologa,
      który pomoże Tobie przemóc się do tego, by działać.
      • owal444 Re: co się dzieje? 20.09.07, 14:04
        myślałam że może są jakieś "domowe sposoby" ale skoro tak sądzisz to
        spróbuję
        • 13kotek13 Re: co się dzieje? 20.09.07, 14:15
          a czy probowalas sama z tym walczyc ? obawiam sie, ze samej bedzie Tobie trudno.
          Czy Twoj maz wie o tym, co Cie gryzie? A jesli wie, to czy Ciebie wspiera?
    • solaris_38 Re: co się dzieje? 20.09.07, 21:32
      na pewno na to pomagają leki typu prozac
      i jak jest ci permanentnie naparwdę źle (brak nastroju i napędu) to warto sie
      tego nie bać i nie wtydzić

      wiele tym podobnych spraw dziwnie łatwo jest rozwiązać chemią
      ALE
      czasem lepiej iść na dobrą terapię
      i pozastanawiać sie nad sobą
      bo skuteczność jest jakoś tam porównywalna a a korzyść dla rozwoju
      nieporównywalnie większa (i koszt terapii też nieporównywalnie większy :) )
      • nangaparbat3 Re: co się dzieje? 22.09.07, 00:56
        teraz sie łączy antydepresanty z psychoterapia i to chyba jest niezły system.
    • mona.blue Re: co się dzieje? 21.09.07, 23:18
      A może po prostu nie lubisz swojej pracy?

      Byłam w podobnym stanie rok temu, i doszłam do wniosku, że za dużo
      się poświęcam, że za mało czasu poświęcam sobie, swoim potrzebom,
      przyjemościom.

      mona
    • kolbet Re: co się dzieje? 22.09.07, 05:46
      A kiedy bylas szczesliwa naprawde?
      Pamietasz jeszcze?

      W Twoim wieku to normalne, ze sie zaczyna miec kryzysy. Gadaj z kolezankami,
      niekoniecznie o tym, ale towarzyskosc jest lepsza niz proszki.
      I nie spieprz tego co juz masz. Szkoda by bylo.
      MOze wlasnie czas, na realizacje marzen?

      A
    • piesbaskervill Re: co się dzieje? 22.09.07, 06:02
      jakiż to problem,pracę można rzucić zawsze,jeżeli przeszkadza ci
      w życiu,być może nie wiesz dlaczego chodzisz do pracy.Najważniejsza
      jest motywacja,tu chyba ci jej brak,być może praca nie jest ci do
      niczego potrzebna.
    • stokrootka40 Re: co się dzieje? 22.09.07, 07:56
      Też tak miałam. To rodzaj depresji. Mnie pomogła wizyta u psychiatry
      i lekarstwa. Po dwóch tygodniach świat wyglądał dużo lepiej. Wiem z
      doświadczenia, że nie ma sensu męczyć się samemu. Szkoda życia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka