Gość: kornel IP: *.revers.nsm.pl 13.07.03, 12:03 Jak poradziliście sobie przy rozwodzie z podziałem majątku ( dodam że rozwód bez orzekania o winie i podział polubowny)Dziecko, mieszkanie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Malwina Re: ROZWÓD - a podział majątku IP: *.d1.club-internet.fr 13.07.03, 12:24 z podzialem dziecka to chyba bedzie klopot :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kornel Re: ROZWÓD - a podział majątku IP: *.revers.nsm.pl 13.07.03, 16:20 nie chodzi mi o podział dziecka . Bez jaj. Dziecko wiadomo zostaje przy matce. Ogólnie chodzi mi o podział , czy dzieli sie wszystkimco jest w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: ROZWÓD - a podział majątku IP: *.d1.club-internet.fr 13.07.03, 18:39 wszystkim co jest w domu oprocz rzeczy ktore wniesliscie z waszych domow rodzinnych (krysztal po babci, zegar scienny po dziadku) w momencie slubu. Dzieli sie na pol to co sie jako malzenstwo kupilo. Jak dziecko z matka zostaje to nie widze ciebie wyrywajacego jej sprzet kuchenny i pralke (?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna_1 Re: ROZWÓD - a podział majątku IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.07.03, 00:38 W majątku małżeńskim pomiń to co jest usankcjonowanie notarialnie darowizną z konkretną zdefiniowaną osobą obdarowywaną, nagrody naukowe, majątek osobisty. Jesli np twoi rodzice podarowali tobie samochód, jest to spisane notarialnie, samochód ów nie wchodzi do wspólnbego dorobku małżeńskiego. Jesli zajmujesz sie np pracą naukową, to zdobyte nagrody równiez nie wchodza do dorobku. Wszystko do sprawdzenia w kodeksie, a raczej komentarzach, bo sam kodeks dla magików często. Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: ROZWÓD - a podział majątku 14.07.03, 13:42 To, co wniosłeś, weź ze sobą. Prezenty od swoich, pamiątki, swoje "zabawki" (książki, komputer, itp.). Przyjęło się dzielić na pół to, co wspólne - i masz do tego prawo - ale to, co zostawisz, zostawisz nie tylko żonie, ale i dziecku. Ja wzięłabym ze sobą jak najmniejszy bagaż. Swego czasu wzięłam umówioną połowę. Dziś bym nie wzięła nic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: ROZWÓD - a podział majątku IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.07.03, 13:54 alfika napisała: > Ja wzięłabym ze sobą jak najmniejszy bagaż. > Swego czasu wzięłam umówioną połowę. Dziś bym nie wzięła nic. Dla mnie rewelacja. Poważnie. Ja jednak zapłakałbym się za samochodem, mieszkaniem, połową konta w banku, ... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: ROZWÓD - a podział majątku 14.07.03, 14:09 Gość portalu: tak napisał(a): > Ja jednak zapłakałbym się za samochodem, mieszkaniem, połową konta w banku, ... > > Pozdrawiam Tylko w temacie auta jestem w stanie uwierzyć. Nie ma to jak prawdziwa miłość :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re: ROZWÓD - a podział majątku IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.07.03, 14:12 alfika napisała: > Tylko w temacie auta jestem w stanie uwierzyć. Nie ma to jak prawdziwa miłość : > ) Do auta?! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: ROZWÓD - a podział majątku IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.07.03, 14:17 Gość portalu: t napisał(a): > alfika napisała: > > > Tylko w temacie auta jestem w stanie uwierzyć. Nie ma to jak prawdziwa > miłość : > > ) > > Do auta?! Przepraszam, nick mi się skurczył ;) W temacie - to ja kocham komputer. I kochane pieniążki też. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: ROZWÓD - a podział majątku IP: *.d1.club-internet.fr 14.07.03, 14:23 no to znaczy ze slusznie ci sie ten rozwod nalezy bo jesli za pieniazkami placzesz Ja dawalam wszystko eks nic nie chcial brac tak jest z ludzmi ktorzy zdaja sobie sprawe z tego ze przerabali milosc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: ROZWÓD - a podział majątku IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.07.03, 14:30 Gość portalu: Malwina napisał(a): > no to znaczy ze slusznie ci sie ten rozwod nalezy bo jesli za pieniazkami > placzesz > Ja dawalam wszystko > eks nic nie chcial brac > tak jest z ludzmi ktorzy zdaja sobie sprawe z tego ze przerabali milosc Przerąbana (czy przerabiana) miłość nie oznacza, że życie się kończy. A to lepiej kontynuować z pieniędzmi niż bez. Zwłaszcza jeśli po części to własne pieniądze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: ROZWÓD - a podział majątku 14.07.03, 14:35 I żeby było jeszcze bardziej radośnie na tym wąteczku - to tak jest i z tymi ludźmi, którzy nie przerąbali miłości, bo przeoczyli, że jej nie ma, choć powinna być, jak sobie zaciskali zgrabną pętelkę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: ROZWÓD - a podział majątku IP: *.d1.club-internet.fr 14.07.03, 15:31 gdy w momencie rozwodu masz mysl ze przed toba zycie tzn ze albo nigdy nie kochales albo juz sliczna prace zaloby dokonales Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: ROZWÓD - a podział majątku IP: *.media 14.07.03, 16:24 Wszystkie pytania o podział majatku znajdziesz w Kodeksie Rodzinno Opiekunczym. Tylko nie bierz do sprawy adwokata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: ROZWÓD - a podział majątku IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.07.03, 18:16 Gość portalu: Malwina napisał(a): > gdy w momencie rozwodu masz mysl ze przed toba zycie tzn ze albo nigdy nie > kochales albo juz sliczna prace zaloby dokonales Hę? Rozwinięcie proszę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: ROZWÓD - a podział majątku IP: *.d1.club-internet.fr 14.07.03, 23:48 z miloscia jak z chomikiem - trzeba mu pogrzeb wyprawic w momencie rozwodu jestesmy jeszcze w dramacie i zalu za tym co mialo byc bylo i sie wybylo.Obiekt mamy pod okiem i rany rozgrzebujemy codziennie. Z czasem, po zerwaniu relacji sprawy sie tasuja i godzisz sie z mysla ze zwiazek malzenstwo milosc wygasly. Wtedy masz chec na otwarcie nowego rozdzialu w zyciu. Bo trudno z jedna noga w przeszlosci naprzod postepowac a my taaak rozdrapywac lubimy .... Jesli do rozwodu podchodzisz racjonalnie to (zwazywszy warunki : wspolnota mieszkaniowa, to slynne loze i stol do dzielenia, materialna, w przestrzeni) jest duze prawdopodobienstwo ze uczucia w tym zwiazku nie bylo - trudno grzebac cos co jest pod okiem, nosem, reka i jeszcze dogorywa. OK ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: ROZWÓD - a podział majątku IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.07.03, 23:53 Gość portalu: Malwina napisał(a): > z miloscia jak z chomikiem - trzeba mu pogrzeb wyprawic > w momencie rozwodu jestesmy jeszcze w dramacie i zalu za tym co mialo byc bylo > i sie wybylo.Obiekt mamy pod okiem i rany rozgrzebujemy codziennie. Z czasem, > po zerwaniu relacji sprawy sie tasuja i godzisz sie z mysla ze zwiazek > malzenstwo milosc wygasly. Wtedy masz chec na otwarcie nowego rozdzialu w > zyciu. > Bo trudno z jedna noga w przeszlosci naprzod postepowac a my taaak rozdrapywac > lubimy .... > Jesli do rozwodu podchodzisz racjonalnie to (zwazywszy warunki : wspolnota > mieszkaniowa, to slynne loze i stol do dzielenia, materialna, w przestrzeni) > jest duze prawdopodobienstwo ze uczucia w tym zwiazku nie bylo - trudno > grzebac cos co jest pod okiem, nosem, reka i jeszcze dogorywa. > OK ? Dla mnie mało komunikatywne. O chomiku nie wspomnę. Niech będzie OK. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: ROZWÓD - a podział majątku IP: *.d1.club-internet.fr 14.07.03, 23:54 chomik najbardziej komunikatywny ! wypraszam sobie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: ROZWÓD - a podział majątku IP: *.net.pl / 192.168.1.* 15.07.03, 00:01 Gość portalu: Malwina napisał(a): > chomik najbardziej komunikatywny ! wypraszam sobie :-) Bardzo proszę. Ale maszz speed'a. Szybciej piszesz niż myślisz ;) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: ROZWÓD - a podział majątku IP: *.d1.club-internet.fr 15.07.03, 00:05 bralam lekcje u lucky luck'a ktory strzela szybciej niz jego cien Odpowiedz Link Zgłoś
yuna Re: ROZWÓD - a podział majątku 14.07.03, 23:17 Gość portalu: Malwina napisał(a): > gdy w momencie rozwodu masz mysl ze przed toba zycie tzn ze albo nigdy nie > kochales albo juz sliczna prace zaloby dokonales myślę, że twierdzenia z NIGDY są nieprawdziwe. kochałam (nawet teraz, kiedy jest źle między mną a prawie eks-mężem, kłamałabym mówiąc, że nie darzyłam go uczuciem), przestałam kochać. przechodzę przez żałobę, w przededniu rozwodu jestem i sądzę mimo wszystko, że zycie przede mną... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: ROZWÓD - a podział majątku IP: *.d1.club-internet.fr 14.07.03, 23:41 nigdy tego czlowieka oczywiscie no i rozwazylam dwie mozliwosci wiec prosze mnie tego tam ... Odpowiedz Link Zgłoś
yuna Re: ROZWÓD - a podział majątku 15.07.03, 09:59 Gość portalu: Malwina napisał(a): > nigdy tego czlowieka oczywiscie wybacz, ale to bzdura. orzekanie o uczuciach, że NIGDY tego człowieka! tak, właśnie tego człowieka kochałam, a teraz własnie tego człowieka nie kocham. diagnozuję swoje emocje, uczucia. dotykam ich, poznaję. widzę, jak się zmieniają, widzę, jak ja ewoluuję. i upieram się, że twierdzenia z NIGDY, ZAWSZE, WSZYSTKO, KAŻDY są kłamstwem. minęło dziesięć lat od pierwszych wzruszeń, jestem o dziesięć lat starsza i o dziesięć lat inna. zakładasz niezmienność uczuć? kolejna bzdura! wybacz, nie orzekaj o tym, co i jak czują inni. chomik został pogrzebany. > no i rozwazylam dwie mozliwosci wiec prosze mnie tego tam ... ujęłam je w jedno, jeśli dobrze Cię zrozumiałam. nie kocham (choc kochałam), a w przededniu rozwodu myślę o innym, daleko spokojnieszym życiu bez uwikłania w nie przynoszący satysfakcji związek. widzisz w tym jakąś sprzeczność? nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: ROZWÓD - a podział majątku 15.07.03, 10:26 yuna napisała: > > i upieram się, że twierdzenia z NIGDY, ZAWSZE, WSZYSTKO, KAŻDY są kłamstwem. > Nie zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
alfika Re: ROZWÓD - a podział majątku 15.07.03, 09:20 Gość portalu: Malwina napisał(a): > gdy w momencie rozwodu masz mysl ze przed toba zycie tzn ze albo nigdy nie > kochales albo juz sliczna prace zaloby dokonales I dlatego ciągle powtarzam, że zasada "klin klinem" jest dobra może przy piciu wódki, ale nie w sprawach uczuć. Odpowiedz Link Zgłoś
tumoi Re: ROZWÓD - a podział majątku 16.07.03, 13:13 U mnie nie było problemu bo i "majątek" był niewielki. w dodatku byłam taka szczęśliwa, ze wreszcie się uwolniłam od męża, że zabrałam osobiste rzeczy, sprzęt kuchenny, meble i rzeczy dziecka, starą pralkę i telewizor. Zostawiłam mu całkowicie umeblowane mieszkanie, telewizor,sprzęt muzyczny, nową lodówkę. I ogołociłam wspólne konto, na którym była i tak tylko moja "13". Nigdy nie płakałam za tym co tam zostało. Co prawda jego rodzina namawiała go do sądownego podziału majątku, ale wyliczyłam mu, ze wartośc pozostawionych rzeczy + mieszkanie kilkakrotnie przewyższają wartośc tego co zabrałam, że wyjątkowo pokierował się rozsądkiem i sobie odpuścił. Odpowiedz Link Zgłoś