Dodaj do ulubionych

życie to gra

02.10.07, 21:26
i grasz w rytm pociąganych przez kogoś sznurków
i jest o'k, ty grasz dalej, udajesz, zatracasz swoje JA
i trzeba uważać na każdy krok, bo można przegrać wszystko

ale życie nie może być teatrem jednego aktora
czy życie to gra pozorów?
Obserwuj wątek
    • mona.blue Re: życie to gra 02.10.07, 21:32
      > i grasz w rytm pociąganych przez kogoś sznurków
      > i jest o'k, ty grasz dalej, udajesz, zatracasz swoje JA
      > i trzeba uważać na każdy krok, bo można przegrać wszystko

      Niestety.

      > ale życie nie może być teatrem jednego aktora

      Dlaczego jednego?

      > czy życie to gra pozorów?

      Mam nadzieję, że nie :)
      • shangri.la Re: życie to gra 02.10.07, 21:34
        Czyżby Ksantypa też spotkała manipulanta?
        No cóż, z takim nickiem powinnaś sobie poradzić ze "sznurkami" itp
        Powodzenia!;)))
        • ksanthippe Re: życie to gra 03.10.07, 15:18
          :)

          to, że Ksantypa utożsamiana jest z kobietą złą, kłótliwą, zołzą nie jest tak do końca prawdą. Czy nie jest wynikiem rozczarowania małżeństwem, zawodu życiowego? Że człowiek, za którego wychodziła za mąż, mogący zapewnić rodzinie godziwe życie, okazał się innym? Że cały trud utrzymania rodziny spadł na nią?
          Czy w takiej sytuacji można być wesołym, pogodnym?
          Czy ma wystarczyć świadomość, że mąż nas ceni, szanuje, wypowiada się w sposób pozytywny?

    • altinka Re: życie to gra 02.10.07, 22:53
      www.poezja.org/index.php?akcja=wierszeznanych&ude=316
      • ksanthippe Re: życie to gra 03.10.07, 15:19
        dzięki, bardzo lubię poezję Stachury:)
    • solaris_38 odkryc przed śniadaniem 02.10.07, 23:01
      ponieważ z ograniczonym umyslem
      nie mamy szans na prawdę absolutna
      pozostają nam tylko pozory

      i można robić z tego dramat jesli to ma dodać smaku życiowej przygodzie

      ale ja widzę w tym raczej heroizm

      w świecie który jest nieznany obcy i niepojęty
      powoli z cieni pozorów okruchów
      wyłaniają sie kolejne pozory lecz to coraz głębsze odsłony prawdy

      podziwiam ludzi za ich kreacje i umysł

      i w tym sensie życie jest grą
      nie znając świata podlegamy mu
      pociąga on za niewidzialne dla nas sznurki
      naciska guziczki do których nie znamy włącznika
      gramy role uwarunkowane głębokim dzieciństwem którego nawet nie pamieamy

      no i co z tego?


      kto wciąż jeszcze śpi
      niech ma dobre sny

      kto sie budzi
      niech patrzy uparcie , maca i bada
      aby zobaczył sznureczki
      zrozumiał guziczki

      z z rośliny gąbki płaza gada ssaka małpy człowieka stawał sie
      wciąż bardziej siebie i świata świadoma istotą

      nie w pozorach problem
      lecz w tym że nie możemy sie pogodzić z nimi
      i zamiast je badać eksplorować i węszyć

      popadamy w dramatyczną paraliżującą zadumę

      tymczasem nie ma nic piękniejszego niż odkryć pzred śniadaniem ze sie gra

      od razu można przestać (wszak wczęsniej to było niemożliwe totalnie)
      • ksanthippe Re: odkryc przed śniadaniem 03.10.07, 16:09
        ok, prawda absolutna jest możliwa tylko u istoty wszechmocnej

        ale ja myślę, odczuwam, rozumuję, czyli żyję, a aby przeżyć gram, nie zawsze według własnego scenariusza,
        ale ważne, żeby go należycie wykorzystać, nie zmarnować

        jest to może i heroizm, jako wola trwania z, dla i wobec drugiego człowieka

        • solaris_38 Re: odkryc przed śniadaniem 03.10.07, 19:56
          to heroizm

          tylko trzeba szukać scenariusza coraz bliższego naszemu sercu wyobrażeniom jak
          pragnęlibyśmy aby było

          liczy sie tylko droga

          gorliwe dążenie w umiłowanym kierunku
          • ksanthippe Re: odkryc przed śniadaniem 04.10.07, 20:59
            "W człowieku są ogromne pokłady heroizmu pod jednym warunkiem: że służy on nadziei. Człowiek jest zdolny do największych ofiar, jeżeli widzi, że to ma sens. Rozwiązania heroiczne są trudne, ale trudne dlatego, że proste, a prostych rzeczy się często nie zauważa." - ks. Józef Tischner


            • solaris_38 Re: odkryc przed śniadaniem 04.10.07, 23:41
              człowiek najczęściej wtedy jest tchórzem kiedy właśnie nie ma nadziei
              ale czasem tez jak pisze Tischner bo nie widzi rozwiązania

              kiedyś moje dziecko było w szpitalu zakaźnym na sali dla malutkich dzieci
              dzieci wciąż płakały
              to było trudne do wytrzymania
              cierpiałam i męczyłam sie moje dziecko też

              i nagle któregoś dnia
              weszła KOBIETA jakaś matka
              zaopiekowała sie swoim dzieckiem a potem
              po kolei szła od łóżeczka do łóżeczka
              przytulała dzieci głaskała nosiła i jak wychodziła wszystkie spały cichutko

              to był cud

              zawsze potem robiłam tak samo i byłam szczęśliwa

              a wcześniej siedziałam i zaciskałam uszy


              to było proste ale ja tego nie widziałam

    • juliaiga Re: życie to gra 03.10.07, 12:15
      Życie to gra,życie to poemat,życie to teatr-to są interpretacje a
      ciekawe co w Tobie jest,że wybrałeś taką interpretację a nie inną
    • altinka Re: życie to gra 03.10.07, 18:15
      ksanthippe napisała:

      > i grasz w rytm pociąganych przez kogoś sznurków
      > i jest o'k, ty grasz dalej, udajesz, zatracasz swoje JA
      > i trzeba uważać na każdy krok, bo można przegrać wszystko
      > ale życie nie może być teatrem jednego aktora
      > czy życie to gra pozorów?

      Co to znaczy przegrać wszystko dla ciebie?
      Grą pozorów? Jak ci nie zależy albo zależy bardzo to może być grą
      pozorów. Tylko w tym drugim przypadku to chyba bardziej mechanizm
      obronny tego, który w to gra. Bo nie chce "dotknąć" problemu.
      Wszyscy ludzie grają w jakieś gry. Czasami ściągają maski.
      Kiedy jesteś sobą, kiedy zachowujesz się naturalnie, dajesz sobie
      taki komfort?
      P.S. Ten wiersz Stachury nie był tylko dlatego że gra skojarzyła mi
      się z teatrem.
      • ksanthippe Re: życie to gra 04.10.07, 21:27
        większość z nas gra, zakłada maskę, ukrywając tym samym swoje prawdziwe oblicze, a nie każdy potrafi później tę maskę zdjąć.
        Nie oznacza to, że jesteśmy marionetkami, bez marzeń, bez własnej woli, bez możliwości wyboru drogi, którą pójdziemy.

        Natomiast nie każdy posiada instynkty, dzięki którym jesteśmy w stanie walczyć o to, czego naprawdę chcemy.
        Wiemy, czego pragniemy, ale droga jest stroma, wyboista, brak nam wytrwałości, brak nam wystarczająco dużo odwagi, by się uzewnętrzniać.

    • jan_stereo Re: życie to gra 03.10.07, 18:16
      ksanthippe napisała:

      > ale życie nie może być teatrem jednego aktora
      > czy życie to gra pozorów?

      Jak teatr to i widzowie, a kim Ty jestes w tym zyciowym teatrze,
      widzem czy aktorka ?

      ps. bo ja mam fuszke woznego...
      • ksanthippe Re: życie to gra 04.10.07, 21:30
        jestem kobieta pracującą
        za




        dziękuję:)

        ale czasami stwarzam pozory, że wszystko jest o'k!, a to mnie męczy
    • shangri.la Re: życie to gra pasjonująca;) 03.10.07, 18:28
      Ważne, aby widzieć w tej grze jakiś cel, plan, wzór układany każdego dnia krok po kroku, koralik do koralika.....
      Ważne , aby w tej grze umieć zachować twarz, nie zdradzić swoich ideałów w imię ulotnych przyjemności/korzyści, być sobą do ostatniej chwili, wbrew wszystkim i wszystkiemu.
      • milutkarenka Re: życie to gra pasjonująca;) 04.10.07, 06:06
        Eeetam, zycie jest czyms wiecej niz gra.Gdyby tak bylo, to moznaby
        sie z tej gry w kazdej wchwili wycofac i wrocic kiedy sie mi
        podoba,jak do pokera czy ruletki.A przeciez tak nie jest.Zycie jest
        ciaglym ryzykiem, przez co jest bardziej lub mniej ciekawe.I konczy
        sie zawsze tak samo dla kazdego "gracza". To co to za gra? Gdzie tu
        wygrany i przegrany? Wszyscy nagolasa na ostatnie przedstawienie sie
        stawiaja.
      • ksanthippe Re: życie to gra pasjonująca;) 04.10.07, 21:40
        "W życiu najczęstsze są dwie sytuacje: albo coś spieprzyłeś, albo ktoś kazał ci spieprzać."
        — Jonathan Carroll

        :)
    • bonzee33 Games are fun!(n-txt) 04.10.07, 06:25
    • mmax20 Re: życie to gra 04.10.07, 08:50

      pozory?
      no tak, musicz zdrapać z siebie tę farbę którą Cię zamalowali

      a tak na marginesie:
      pokusy czwartkowe są szczególnie zdradliwe
      • kiluka Życie jest przygodą dla odważnych - albo niczym 04.10.07, 21:40
        helen Keller
      • ksanthippe Re: życie to gra 04.10.07, 21:45
        za króla Stasia były obiady czwartkowe, gdy trzeba było jeść, pić i popuszczać pasa, a więc i chyba pokusy też:)

        • mmax20 Re: życie to gra 05.10.07, 07:23
          ale
          istnieją granice w ramach przyzwoitości, ja o takich...
          czwartku to jednak nie dotyczy
          • mmax20 Re: życie to gra 05.10.07, 07:25

            "grzechu" miało być, granice
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka