26.10.07, 18:43
Ludzie bede maiala przez pol roku rozpieszczonego bachora,,
15 -latka rodzice zostawili pod moja opieka,aby tutaj ukonczyl rozpoczety rok
szkolny.

Czegos takiego jeszcze nie widzialam..

Jemu trzeba wymyslac jedzenie ktore on lubi..
wczoraj przy nim jadlam ,,żre jak swinia,
wszyscy mlodzi ludzie z mojej rodziny by po lbie dostali za takie zachowanie..
obrazalski jest strasznie,nie widzialm aby usiadl do lekcji..
powiedzcie mi jak mam "z tym czyms" postepowac..

??
Obserwuj wątek
    • asidoo Re: Ratunku 26.10.07, 19:38
      Konsekwentnie jak ze swoimi. Niech ktoś go wreszcie wychowa. Jesteś na swoim
      terenie, więc dyktujesz reguły. A jedzenia mu nie wymyślaj. Gotuj to, co się
      dotąd jadało w twoim domu.
      Młodzi lubią jasne reguły a nie podchody.
      • ala.l Re: Ratunku 26.10.07, 19:54
        mam nadzieje:)
        ze zrozumie dlaczego np.dzisiaj to ja a nie on siedze przy komputerze.

        Pytalam sie jego rodzicow ,jak to u niego jest z tym jedzeniem.

        mysle ze oni wlasciewie nie maja zadnych interesow w tym,ze mlodzieniec w jego
        wieku,powinien sie dobrze odzywiac..

        Moze sie obraza i skieruja go do kogo innego,tylko z innymi sa na sciezce wojennej..

        Przykro mi to powidziec ,ale nawet bym chciala aby mnie odciazyli z tego obowiazku.

        Nie bardzo umiem wychowywac cudze dzieci.

    • synvilla Re: Empatia... 26.10.07, 20:04
      Biedaczek, żre jak świnka, przypomniał mi się mój kotek, który
      siorbał przy jedzeniu i mlaskał. Słodkie to.:)

      Z dala od mamusi i tatusia, jakie to musi byc tragiczne dla niego.
      wszystko dookoła nowe.

      Pomyśl o nim jak o własnym dziecku, ktore jest na łasce u kogoś.
      Oswoi sie i dojdzie do siebie.

      Powiedz mu też o tym jak się zyje u was w domu i ze to nie jak u
      niego i niech się dostosuje.

      Acchaa i niech zmywa, niezależnie od zmywarki.:-)

      • ala.l Re: Empatia... 26.10.07, 20:19
        On nas dobrze zna,inaczej by go nie zostawiali.

        Ty mnie tutaj z ta empatja nie wyskakuj..
        Dleczego to ja mam byc empatyczna a nie inni,
        ja jak swoich wysylam do kogos to robie im wyklad jak maja sie zachowywac..
        Tzn.mnie sie wydaje ze sposob jedzenia czy zachowania sie u kogos przy stole to
        sie z domu wynosi..

        Zreszta nie mam do niego jakos przekonania..

        np.wstydzi sie zakladac okulary do szkoly bo beda sie z niego smiac.
        -wsydzi sie wziasc kanapek do szkoly bo tez beda sie z niego smiac,
        co on taki dziwny?
    • wichrowe_wzgorza Re: Ratunku 26.10.07, 20:14
      Hmm, nie bralabym dziecka pod opiekę, gdybym go nie lubila i nie
      chcialabym oddawac swego dziecka ludziom, ktorzy - wlasnie - za
      plecami opowiadaliby o nim takie rzeczy.
      • ala.l Re: Ratunku 26.10.07, 20:21
        wichrowe_wzgorza napisała:

        > Hmm, nie bralabym dziecka pod opiekę, gdybym go nie lubila i nie
        > chcialabym oddawac swego dziecka ludziom, ktorzy - wlasnie - za
        > plecami opowiadaliby o nim takie rzeczy.
        >
        >
        nie za plecami,bo przez telefon jego mama dowiedziala sie o zaistnialej sytuacji..
        Mam nadzieje ze jutro Mamuska wymysli jakies inne lokum dla tego czegos co sama
        wyprodukowala i wychowala.
        • wichrowe_wzgorza Re: Ratunku 26.10.07, 20:36
          no to spokoj:) ratunek przyszedl:))))
          • ala.l Re: Ratunku 26.10.07, 20:37
            wichrowe_wzgorza napisała:

            > no to spokoj:) ratunek przyszedl:))))

            mam nadzieje..

            nie usmiecha mi sie taki stres..
            lubie grzeczne dzieci.
            nie jakies oszolomy..dziwolagi..

            >
            • wichrowe_wzgorza Re: Ratunku 26.10.07, 20:49
              ala.l napisała:

              > wichrowe_wzgorza napisała:
              >
              > > no to spokoj:) ratunek przyszedl:))))
              >
              > mam nadzieje..
              >
              > nie usmiecha mi sie taki stres..
              > lubie grzeczne dzieci.
              > nie jakies oszolomy..dziwolagi..
              >

              Grzeczne dzieci to jakis oksymoron:) kazdy ma cos "za uszami",
              rozumiem, ze masz na mysli dzieci ulozone..
              • ala.l Re: Ratunku 26.10.07, 20:53

                >
                > Grzeczne dzieci to jakis oksymoron:) kazdy ma cos "za uszami",
                > rozumiem, ze masz na mysli dzieci ulozone..
                >
                >
                dokladnie takie..
                dobrze ulozone czyli wiedzace jak i w co sie gra,,
                przeciez to pomaga w zyciu,
                co bedzie jak pojdzie do swojej dziewczyny na obiad?
                tez powie ze nie bedzie tego jadl?
                a poslugiwanie sie nozem i widelcem tez jest pomocne..:))

                co ci rodzice robili przez caly ten czas?

                nic nie kapuje..
                teraz chodzi i sie nidzi,zaglada czy odejde od komputera,
                :))))niedoczekanie..gowniarzu!!!
                jak wojna to wojna:)))
                • wichrowe_wzgorza Re: Ratunku 26.10.07, 21:31
                  ala.l napisała:

                  >
                  > >
                  > > Grzeczne dzieci to jakis oksymoron:) kazdy ma cos "za uszami",
                  > > rozumiem, ze masz na mysli dzieci ulozone..
                  > >
                  > >
                  > dokladnie takie..
                  > dobrze ulozone czyli wiedzace jak i w co sie gra,,
                  > przeciez to pomaga w zyciu,

                  taa i od ziecka mają być starzy, a potem w doroslym zyciu byc jak
                  dziecko?:) kiedy sie zerwą od mamusi i tatusia?:)


                  > co bedzie jak pojdzie do swojej dziewczyny na obiad?

                  na powaznie do dziewczyny to za pare latek chyba:))))

                  > tez powie ze nie bedzie tego jadl?

                  a czemu nie?


                  > a poslugiwanie sie nozem i widelcem tez jest pomocne..:))

                  czasem tak, kanapki wole jesc klasycznie:)))

                  > co ci rodzice robili przez caly ten czas?

                  byc moze dotad tylko kochali woje dziecko, moze troszke malpia
                  miloscia...

                  > nic nie kapuje..
                  > teraz chodzi i sie nidzi,zaglada czy odejde od komputera,
                  > :))))niedoczekanie..gowniarzu!!!
                  > jak wojna to wojna:)))

                  a co Ty robisz, jak sie nudzisz?:) zagladasz do kompa?
                  :))
                  • ala.l Re: Ratunku 26.10.07, 21:46
                    wichrowe_wzgorza napisała:

                    > ala.l napisała:
                    >
                    > >
                    > > >
                    > > > Grzeczne dzieci to jakis oksymoron:) kazdy ma cos "za uszami",
                    > > > rozumiem, ze masz na mysli dzieci ulozone..
                    > > >
                    > > >
                    > > dokladnie takie..
                    > > dobrze ulozone czyli wiedzace jak i w co sie gra,,
                    > > przeciez to pomaga w zyciu,
                    >
                    > taa i od ziecka mają być starzy, a potem w doroslym zyciu byc jak
                    > dziecko?:) kiedy sie zerwą od mamusi i tatusia?:)

                    przestan..
                    nie mowie tutaj o poczuciu humoru,i innych takich
                    mowie o zasadach jakie 15latek powinien juz miec wpojone.


                    >
                    >
                    > > co bedzie jak pojdzie do swojej dziewczyny na obiad?
                    >
                    > na powaznie do dziewczyny to za pare latek chyba:))))
                    >
                    > > tez powie ze nie bedzie tego jadl?
                    >
                    > a czemu nie?

                    a czemu tak?
                    czemu wczesniej nie powiedzial ,co sobie zyczy na ten obiad..
                    pewnie do tego zabrakloby mu odwagi..
                    taki typ..
                    bezplciowy
                    >
                    >
                    > > a poslugiwanie sie nozem i widelcem tez jest pomocne..:))
                    >
                    > czasem tak, kanapki wole jesc klasycznie:)))

                    no tak..
                    i dzieci tez faszerowalas kanapkami?
                    jak tak to nie ma o czym mowic..
                    pewnie na starosc odezwa sie wrzody i inne schody,
                    dzieki kochajacej Mamusi:)

                    >
                    > > co ci rodzice robili przez caly ten czas?
                    >
                    > byc moze dotad tylko kochali woje dziecko, moze troszke malpia
                    > miloscia...

                    tzn.jaka?
                    >
                    > > nic nie kapuje..
                    > > teraz chodzi i sie nidzi,zaglada czy odejde od komputera,
                    > > :))))niedoczekanie..gowniarzu!!!
                    > > jak wojna to wojna:)))
                    >
                    > a co Ty robisz, jak sie nudzisz?:) zagladasz do kompa?
                    > :))
                    >
                    ja mam swoje lata,za swoje lupiony komputer i szkole tez skonczylam..
                    nie rowne g..o, wojewodzie:)
                    • wichrowe_wzgorza Re: Ratunku 26.10.07, 21:53
                      wiesz, powiem Ci tylko tyle: KOCHAM DZIECI, wiec nie mam nawet
                      wspolnej plaszczyzny porozumienia z Tobą.
                      Tym bardziej, ze uwazasz je za g..o
                      Lata, ukonczone szkoly -mają niwiele wspolnego z pustką...
                      • jan_stereo Re: Ratunku 26.10.07, 21:56
                        wichrowe_wzgorza napisała:

                        > wiesz, powiem Ci tylko tyle: KOCHAM DZIECI, wiec nie mam nawet
                        > wspolnej plaszczyzny porozumienia z Tobą.

                        W tym watku nie ma mowy o zadnym dziecku....tylko o poczwarze.
                        • wichrowe_wzgorza Re: Ratunku 26.10.07, 21:59
                          a pan przepraszam w roli ad_Vocata?:))))
                          czy Poczwara?
                          :)
                          • jan_stereo Re: Ratunku 26.10.07, 22:12
                            pli pli, ja biedne dziecko jestem :")
                            • ala.l Re: Ratunku 26.10.07, 22:19
                              jan_stereo napisał:

                              > pli pli, ja biedne dziecko jestem :")

                              wlasnie..
                              chociaz Twoi rodzice pewnie sie starali,bo chociaz bezblednie piszesz..
                              w odroznieniu od mojego goscia:)))
                      • ala.l Re: Ratunku 26.10.07, 22:17
                        wichrowe_wzgorza napisała:

                        > wiesz, powiem Ci tylko tyle: KOCHAM DZIECI, wiec nie mam nawet
                        > wspolnej plaszczyzny porozumienia z Tobą.
                        > Tym bardziej, ze uwazasz je za "g..o "
                        to byla matafora..
                        nikogo nie uwazam jako takie cos..
                        a to przyslowie od czasu do czasu mowila moja Mama..
                        ktora gotoiwala wspaniale obiady..
                        i pracowala..to byla KOBIeTA..
                        Nie faszerowala nas suchym prowiantem jak jakich koni:))
                        kocham-jak to latwo powiedziec.


                        > Lata, ukonczone szkoly -mają niewiele wspolnego z pustką..

                        z jaka pustka ?
                        w glowie?
                        >
                        • wichrowe_wzgorza Re: Ratunku 26.10.07, 22:29
                          ala.l napisała:

                          > wichrowe_wzgorza napisała:
                          >
                          > > wiesz, powiem Ci tylko tyle: KOCHAM DZIECI, wiec nie mam nawet
                          > > wspolnej plaszczyzny porozumienia z Tobą.
                          > > Tym bardziej, ze uwazasz je za "g..o "
                          > to byla matafora..

                          bardzo wyszukana metafora,bardzo:))))


                          > nikogo nie uwazam jako takie cos..

                          a jednak, skoro piszesz nawet w ten sposob

                          > a to przyslowie od czasu do czasu mowila moja Mama..
                          > ktora gotoiwala wspaniale obiady..
                          > i pracowala..to byla KOBIeTA..

                          wątek nie byl o Twojej Mamie, poza tym, nie wątpię, ze taka wlasnie,
                          jak piszesz, byla

                          > Nie faszerowala nas suchym prowiantem jak jakich koni:))

                          a są tu konie?


                          > kocham-jak to latwo powiedziec.
                          >
                          prawda? rzadko to mówię, ale kiedy mówię, wiem, co - to samo sie
                          tyczy pisania o tym

                          >
                          > > Lata, ukonczone szkoly -mają niewiele wspolnego z pustką..
                          >
                          > z jaka pustka ?
                          > w glowie?

                          gorzej, jesli w sercu
                          • ala.l Re: Ratunku 26.10.07, 22:40
                            wichrowe_wzgorza napisała:

                            > ala.l napisała:
                            >
                            > > wichrowe_wzgorza napisała:
                            > >
                            > > > wiesz, powiem Ci tylko tyle: KOCHAM DZIECI, wiec nie mam nawet
                            > > > wspolnej plaszczyzny porozumienia z Tobą.
                            > > > Tym bardziej, ze uwazasz je za "g..o "
                            > > to byla matafora..
                            >
                            > bardzo wyszukana metafora,bardzo:))))

                            mam wrodzone zdolnosci literackie..


                            ten przyklad o mojej mamie ,koniu i suchym chlebie byl kamyczkeim do Twojego
                            ogrodka,bo jak wspomialas najbardziej lubisz faszeroyc bachory kanapkami..
                            A to jest niezdrowe.

                            Cos Ci inteligencja zmalala ostatnimi czasy..

                            no coz ..
                            o czym by tu z Toba pogadac??pomysle..

                            a co do tego rozpieszczonego bachopra i jego leniwych rodzicow,mam racje..


                            • wichrowe_wzgorza znow kamyczek? 26.10.07, 22:46
                              :)))
                              EOT
                              • ala.l nie ma dla ciebie ratunku.. 26.10.07, 22:53
                                wichrowe_wzgorza napisała:

                                > :)))
                                > EOT
                                >
                                • wichrowe_wzgorza (L)amen(T) 26.10.07, 22:56
                                  :)
                                  • ala.l uspokoj sie ugotuj dziewciom jakis obiad na jutro 26.10.07, 22:59
                                    wichrowe_wzgorza napisała:

                                    > :)
                                    >
    • clarissa3 Re: Ratunku 26.10.07, 22:45
      No. Nie zazdroszczę. Miałam podobną sytuację sporo lat temu -
      mamusia do tej pory na mnie obrażona że śmiałam zwrócic uwagę.
      Młodzieńca teraz jego małżonka podziwia - z prowincji jest. Tylko ja
      mam niesmak, wyszło. No i zupełnie zbędny to był wysiłek ;-((
      • ala.l Re: Ratunku 26.10.07, 22:57
        dzieki za zrozumienie..

        Uwazam ze rodzce powinni byc karani za brak kultury u swoich dzieci..
        A wszystko to ,w ramach histerycznego zapewniania o milosci do tych dzieci..
        Mnie sie wydaje ze to jest olewanie takiej jednostki czyli dziecka..

        Ilez to obludy w ludziach..
        • clarissa3 Re: Ratunku 26.10.07, 23:26
          Ilez to obludy w ludziach..

          Dopóki najważniejszym bedzie spełnienie stereotypowych wymagań, tak
          będzie - kobiety bedą wychodzić za mąż i rodzić bo trzeba, bez
          przekonania do tej roboty ;-( I społeczeństwo będzie byle jakie. A
          każda potwora znajdzie swego amatora!
    • maga_luisa Re: Ratunku 27.10.07, 17:02
      Może zacznij od mówienia o nim "ktoś", zamiast "coś".
      • ala.l Re: Ratunku 27.10.07, 19:38
        no pewnie.."ktos"
        nie jestem tak laskawa..

        dzisiaj widzialam sie z jego mama,i spytalam czemu ona nie zostanie tutaj na
        miejscu ,nie pilnuje firmy tutejszej i domu w ktrym to dziecko mogloby normalnie
        bez niczyjej laski przebywac,podczas gdy jej maz tylko 200 km dalej rozkrecal
        druga firme..
        otoz to przyglupie odpowiiedzaialo a mnie szczeka opadla..

        -"bo chlopa trzeba pilnowac.."

        kosztem dziecka? ,pytam sie grzecznie Was
        bo z mamuska nie wiem o czym rozmawiac..

        A tak FIRMA to taka kawiarenka internetowa ,zadne skomplikowane przedsiewziecie..

        czy mozna byc tak glupim jak ta kobieta?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka