sdfsfdsf
24.07.03, 21:29
wlasnie trzymam przed soba puszke piwa, patrze - niebieska, aluminiowa,
napisy tu i owdzie, moge troche powginac kciukiem blache i uslyszec
charakterystyczny dzwiek, i taki glupek-filozof sie we mnie odzywa po wypiciu
zawartosci, jaka ona jest naprawde? zdaje sobie sprawe ,ze nie jestesmy
zbudowani doskonale i nasze zmysly nie odbieraja swiata ktory nas otacza w
sposob perfekcyjny, produkujemy przedmioty pod katem naszych zmyslow, a nie
zdajemy sobie sprawy co tak naprawde podnosimy do ust, wginamy kciukiem i
wyrzucamy do kosza, czy kiedykolwiek bedziemy w stanie odczuc to co nas
otacza, nie - dowiedziec sie, bo co mi z tego ze znam pierwiastki, procesy
produkcji itd., przeciez to sa suche znaczki, pewnie pomyslicie teraz -
zobaczyc to co jest naprawde, ale czy to jest najdoskonalszy sposob odczucia
tego co jest i co najwazniejsze - czy jest prawidlowy, czy rzeczywistosc jest
suma subiektywnych swiatow przetykanych pustka, czy poznanie zmyslowe
moze byc jeszcze doskonalsze, czy uzywamy wszystkim zmyslow w procesie
poznania, czy raczej nalezy dazyc do poznania pozazmyslowego, czy istnieje
prawda absolutna, czy... nieeee, lepiej porozmawiajmy o zdradzie