19.11.07, 11:09
Przyjaciółka powiedziała mi, że mój facet jest beznadziejny i że
powinnam z nim zerwać, bo jest za stary, nie pasuje do mnie pod
względem intelektualnym i taki człowiek jak on powinien za mną latać
jak służący.
Między nim a mną jest 12 różnicy wieku, ale mieszkamy ze sobą i
jesteśmy bardzo szczęśliwi. Oczywiście nie mam zamiaru słuchać tych
rad, ale zrobiło mi się tak przykro,że opadły mi ręce.
W ogóle WSZYSCY mówią mi ciągle te same słowa: żebym się nie
angażowała z nim emocjonalnie.Mój brat-prawnik-mówi,że on jest
dziwny, ale nie potrafi już odpowiedzieć na pytanie, dlaczego. Moja
matka lubi wytykać mi, że K. jest stary. Kolega lekarz kiedyś mi
powiedział, że przy moim poprzednim facecie K. robi fatalne
wrażenie. Bo tamten był bardziej postawny, po stosunkach
międzynarodowych, nosił kołnierzyk...Ciocia-ta sama śpiewka-,,nie
angażuj się". Przestało mi sprawiać radość opowiadanie o naszych
wspólnych sukcesach i szczęściu, bo odpowiedź jest zawsze taka sama-
,,NIE ANGAŻUJ SIĘ". Ale jak można nie angażować się, jeśli się
kogoś kocha?
Czasem mam wrażenie, że nikogo nie obchodzi, że wspaniale się
dogadujemy, prowadzimy ciepły dom, chodzimy razem na basen, na
imprezy, i darzymy się szacunkiem. Nawet zasypiamy wtuleni w siebie,
tak bardzo się kochamy.A K. zawsze ma dla mnie gorący obiad jak
wracam z biura, bo mamy inne godziny pracy.
Wkurza mnie to wszystko. Dobrze że wyjechaliśmy do innego miasta. A
matka i tak dzwoni niby z troską, ale z nadzieją, że coś nie jest ok.
Obserwuj wątek
    • clarissa3 Re: Mam doła 19.11.07, 12:29
      może weź ślub?
    • maria_antonieta Re: Mam doła 19.11.07, 15:52


      W zwiazku najwazniejsze jest to co TY czujesz do partnera, nie Twoi
      znajomi, czy matka. Heh, czasami sadze,ze sporo ludzi nie moze
      zniesc mysli, ze ktos moze byc rzezcywiscie szczesliwy. Moj partner
      jest 13 lat starszy ode mnie. I co?!-< tzn., ze jest
      beznadziejny?!...Dla niektorych ideal to koles z kasa, w skorzanej
      kurtce i krotkim, nazelowanymi wlosami. Co tam debilny wyglad!,
      wazne, ze pieniadz jest, no i pozycja naturalnie. Wyglada na to,ze
      wnetrze nie jest juz tak istotne. Zawsze zal mi jest ludzi z takimi
      pogladami...ale coz zrobic-> sporo jest takich na swiecie, jak nie
      wiekszosc.

      Zyj swoim zyciem, kochajcie sie ze swym chlopem (jesli rzeczywiscie
      kocha) i pieprz wszystko co sie innym nie podoba.
      Twoje zycie i Twoj chlop. Nie Twojej matki.
    • jan_stereo Re: Mam doła 19.11.07, 17:54
      A czy Twoi znajomi i rodzina pasuja intelektualnie do Ciebie ?

      ps.rodzice teoretycznie nie powinni kochac swoich dzieci
      (przynajmniej tak gdzies do 12 roku zycia)ze wzgledu wlasnie na owe
      roznice intelektualne... Wracajac do Ciebie, jesli nic Cie z nim nie
      krepuje,ogranicza i czujesz ze naprawde zyjesz, a nie trwasz, to
      znak ze jest dobrze.
      • nemo1968 Re: Mam doła 23.11.07, 09:56
        Ludzie, którzy ci to mówią nie zważają na twoje potrzeby i
        kompletnie źle odbierają sytuację. Rodzina,
        przyjaciółka....teoretycznie powinni cię znac i wspierać. To
        osobliwe, ze twoja przyjaciółka wbrew temu co piszesz radzi ci się
        rozstac. Albo nie piszesz wszystkiego albo ona ci zazdrości...
        W ogóle to ludzie nie przepadają, jak się innym z ich otoczenia za
        dobrze we wszystkim wiedzie.
        Co do rodzinki, to niektórzy rodzice.... długo dojrzewaja ;)))
    • synvilla Re:Jessos! Co za wredni ludzie! 23.11.07, 11:35
      Przyjaciółka powiedziała mi, że mój facet jest beznadziejny i że
      powinnam z nim zerwać, bo jest za stary, nie pasuje do mnie pod
      względem intelektualnym i taki człowiek jak on powinien za mną
      latać
      jak służący.
      ...........................................................

      No tu musisz byc silna. I NIE PZOWOLIC NIKOMU WPIEpRZAC SIE W TWOJE
      RELACJE I DO TEGO WYDAWAC durne opinie.

      Wiekszosc ludzi chodzaca po swiecie jest beznadziejna.Stad te
      opinie tez sa do D.
    • irena1949 Re: Mam doła 24.11.07, 09:41
      courtney.love napisała:

      > Przyjaciółka powiedziała mi, że mój facet jest beznadziejny i że
      > powinnam z nim zerwać, bo jest za stary, nie pasuje do mnie pod
      > względem intelektualnym i taki człowiek jak on powinien za mną
      latać
      > jak służący.
      > Między nim a mną jest 12 różnicy wieku, ale mieszkamy ze sobą i
      > jesteśmy bardzo szczęśliwi. Oczywiście nie mam zamiaru słuchać
      tych
      > rad, ale zrobiło mi się tak przykro,że opadły mi ręce.
      > W ogóle WSZYSCY mówią mi ciągle te same słowa: żebym się nie
      > angażowała z nim emocjonalnie.Mój brat-prawnik-mówi,że on jest
      > dziwny, ale nie potrafi już odpowiedzieć na pytanie, dlaczego.
      Moja
      > matka lubi wytykać mi, że K. jest stary. Kolega lekarz kiedyś mi
      > powiedział, że przy moim poprzednim facecie K. robi fatalne
      > wrażenie. Bo tamten był bardziej postawny, po stosunkach
      > międzynarodowych, nosił kołnierzyk...Ciocia-ta sama śpiewka-,,nie
      > angażuj się". Przestało mi sprawiać radość opowiadanie o naszych
      > wspólnych sukcesach i szczęściu, bo odpowiedź jest zawsze taka
      sama-
      > ,,NIE ANGAŻUJ SIĘ". Ale jak można nie angażować się, jeśli się
      > kogoś kocha?
      > Czasem mam wrażenie, że nikogo nie obchodzi, że wspaniale się
      > dogadujemy, prowadzimy ciepły dom, chodzimy razem na basen, na
      > imprezy, i darzymy się szacunkiem. Nawet zasypiamy wtuleni w
      siebie,
      > tak bardzo się kochamy.A K. zawsze ma dla mnie gorący obiad jak
      > wracam z biura, bo mamy inne godziny pracy.
      > Wkurza mnie to wszystko. Dobrze że wyjechaliśmy do innego miasta.
      A
      > matka i tak dzwoni niby z troską, ale z nadzieją, że coś nie jest
      ok.

      Dziewczyno!
      W Zyciu najważniejsza jest miłość i szczęście a Ty to masz.Nie
      słuchaj ludzi,którym Twój partner się nie podoba.Najważniejsze,że
      się kochacie i jesteś szczęśliwa.Chyba nie zdajesz sobie sprawy ,że
      to jest najważniejsze w życiu.
    • mona.blue Re: Mam doła 26.11.07, 22:11
      Najważniejsze jest to, czego Ty chcesz, w końcu to Twoje życie:)
      • courtney.love Już wiem, na czym polega ten mechanizm. 29.11.07, 09:18
        Umówiłam się na wczoraj po pracy z ciotką na wykład z historii.
        Ciocia, kobieta po 70-tce, czekała już na mnie przy kasach muzeum.
        Miałyśmy chwilę, żeby porozmawiać. Wyjechała z takim tekstem, że
        każda inna osoba obraziłaby się i wyszła....Mianowicie wytknęła mi,
        że K.jest alkoholikiem. Gdy spytałam, dlaczego, odparła, że ,,ma
        taki nos jak alkoholik". Spokojnie wytłumaczyłam cioci, że K. ma 36
        lat i może dlatego jego twarz różni się od mojej. Więc zeszła na
        temat jego pracy- że skoro pracuje wieczorem w klubie, to na pewno
        cały czas tam pije wódkę z kolegami. Więc ja znów tłumaczę z końską
        cierpliwością- że nie, bo on tam jeździ samochodem, a czasem tylko w
        soboty wpadamy do niego ze znajomymi. Więc padło pytanie ze strony
        cioci, co on tam robi. No to ja opowiadam- pracuje przy koncertach
        jazzowych, ustawia dźwięk, bo każdy instrument ma swoje
        nagłośnienie, dba o sprzęt itp. Jak to mówiłam, to ciocia miała taką
        minę, jakby jej zalatywało kupą.
        Na szczęście przyszedł profesor. Gdy opowiadał o cieniach i blaskach
        unii Polsko- Saskiej, miałam czas, by nieco ochłonąć i zastanowić
        się nad tym wszystkim.I olśniło mnie- ciocia NIGDY nie miała faceta,
        nikt jej nigdy nie wy....ał i po prostu przyjemnie jej było wpuścić
        trochę smrodku w to moje szczęście, którego coraz bardziej
        zachłannie i paranoicznie strzegę.
        Pzdr
        • maria_antonieta Re: Już wiem, na czym polega ten mechanizm. 02.12.07, 19:03

          Podziwiam, bo ja chyba cierpliwosci bym nie miala:)..hehe. W moim
          przypadku, racjonalnej odpowiedzi na tego typu pytania by nie bylo.
          Moj chlop alkoholikiem?->, -jasne, co weekend po szesc butelek
          idzie, a na dodatek uwielbiam na niego patrzec jak pochyla swa
          piekna i ostojna glowe nad bialym proszkiem. Jego nosek pozniej robi
          sie taki bielutki...:P

          Zazdroszcze cierpliwosci
    • paco_lopez Re: Mam doła 02.12.07, 19:10
      musisz to olać, bo już na początku widać, że cię wkręcają.
    • dwazera Re: Mam doła 04.12.07, 15:46
      Wiesz, skoro wszyscy Ci mówią, że jesteś pijana, to może jednak jesteś pijana...

      Jasne, zawsze może tak być, że rodzice nie dorastają intelektualnie, że ciotka
      to wieczna dziewica, a przyjaciółka Ci zazdrości. To jest możliwe. Może ktoś Cię
      (czy raczej ich) wkręca rozsiewając jakieś nieprawdziwe informacje o K.
      Ale znam wiele dziewczyn, za którymi patrzy się smutnym wzrokiem i zastanawia
      się, czemu ona to sobie robi, co ona w nim widzi, "że o to kolejna głupiutka,
      która zamierza dokonać złego wyboru". I Ty też takie znasz, bo jest ich wokół
      naprawdę dużo.
      Ale oczywiście Wasza miłość może też być wspaniała i wyjątkowa, a jakiś wredny
      typ chce ją zniszczyć.
      Ciekawa jestem, czy argument o "nosie alkoholika" to jedyny, jaki usłyszalaś.
      A może ktoś wie o Twoim boskim K. nieco więcej niż Ty i próbuje Cię ostrzec?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka