Dodaj do ulubionych

znieczulica i strach

31.07.03, 22:21
www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=51&w=7183176
i co z tym zrobic.
Nikt nie zareagowal!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: jar Re: znieczulica i strach IP: 195.136.33.* 01.08.03, 09:20
      > Nikt nie zareagowal!!!!!

      a ty jak bys zareagowala, co?...wyciagnelabys telefon aby zadzwonic? juz bys
      dostala od bandyty w twarz no i po telefonie no i bylabys kolejna ktora
      stluka, zmobilizowalabys kogos w celu pomocy tej dziewczynie?...kogo? tych co
      siedza i sie boja i tylko czekaja az jakas kobieta ich zawstydzi i nagle lek im
      przejdzie? ... wiem co mowie, kilka razy bylem takim bohaterem i zwyklke sie to
      dla mnie dobrze nie konczylo i juz taki wyrywny nie jestem, ludzie ci nie
      pomoga, boja sie, maja prawo sie bac, bo nikt im nie pomoze....
      • klaryska Re: znieczulica i strach 01.08.03, 11:45
        chyba bym wysiadla na pierwszym przystanku z tego autobusu i bym zadzwonila z
        przystanku na policje. Bedac sama chyba tylko to moglabym zrobic.
        Ostatnio pytal mnie znajomy Szwed jak to mozliwe ze np. Oswiecimiu pilnowalo
        obozu o wiele mniej ludzi niz w nim przebywalo a jednak ludzi sie tak potwornie
        bali i nic nie robili.
        Czyz to nie daleka analogia dac sie dobrze zastraszyc.
        Niedawno i tutaj byl wypadek nienormalny zaatakowal osobe kolczuga paru rzucilo
        sie na niego i nie wszyscy wyszli z tego zywi. Ale jest to po prostu niemozliwe
        zeby doszlo do takiej sytuacji, kierowca ma telefon policja sie nie patyczkuje.
        Napisalam ten post na forum psychologia liczac ze w globalnym ujeciu to tez
        jest problem psychologii tym razem psychologii tlumu.


        Gość portalu: jar napisał(a):

        > > Nikt nie zareagowal!!!!!
        >
        > a ty jak bys zareagowala, co?...wyciagnelabys telefon aby zadzwonic? juz bys
        > dostala od bandyty w twarz no i po telefonie no i bylabys kolejna ktora
        > stluka, zmobilizowalabys kogos w celu pomocy tej dziewczynie?...kogo? tych co
        > siedza i sie boja i tylko czekaja az jakas kobieta ich zawstydzi i nagle lek
        im
        >
        > przejdzie? ... wiem co mowie, kilka razy bylem takim bohaterem i zwyklke sie
        to
        >
        > dla mnie dobrze nie konczylo i juz taki wyrywny nie jestem, ludzie ci nie
        > pomoga, boja sie, maja prawo sie bac, bo nikt im nie pomoze....
        • Gość: jar Re: znieczulica i strach IP: 195.136.33.* 01.08.03, 13:29
          > chyba bym wysiadla na pierwszym przystanku z tego autobusu i bym zadzwonila z
          > przystanku na policje. Bedac sama chyba tylko to moglabym zrobic.

          jest to jakies rozwiazanie

          > Ostatnio pytal mnie znajomy Szwed jak to mozliwe ze np. Oswiecimiu pilnowalo
          > obozu o wiele mniej ludzi niz w nim przebywalo a jednak ludzi sie tak
          potwornie bali i nic nie robili.
          > Czyz to nie daleka analogia dac sie dobrze zastraszyc.

          nie, nie jest, w jednym twoja proba miala konsekwencje bezposrednio na innych
          ludzi zwiazanych z toba, w drugim, tylko ty ponosisz ryzyko


          > Napisalam ten post na forum psychologia liczac ze w globalnym ujeciu to tez
          > jest problem psychologii tym razem psychologii tlumu.


          nie da sie ukryc, ze jest to problem, po prostu obcym sobie ludziom ciezko sie
          zorganizowac przeciwko kilku lysym palom, a w pojedynke niewielu jest takich co
          moga sobie poradzic
      • fnoll Re: znieczulica i strach 01.08.03, 13:54
        Gość portalu: jar napisał(a):

        > > Nikt nie zareagowal!!!!!
        >
        > a ty jak bys zareagowala, co?...

        pieprzysz jar, grunt to nie dać się przestraszyć - ja zawsze dzwonię gdy
        włócząc się po nocy natknę się na jakieś mordobicie, a w opisanym przypadku
        któryś z pasażerów mógł choćby zmobilizować kierowcę - teraz można go spokojnie
        podać do sądu, to tak jakby mu ktoś zasłabł w autobusie, a on go wywalił za
        nieokazanie biletu i odjechał

        stary, to jest nie tylko chamska olewaka, ale i łamanie prawa

        co innego na ulicy - za tą są odpowiedzialni policjanci i szary obywatel
        faktycznie może olewać wszystko i tylko narzekać na brak bezpieczeństwa
        • Gość: jar Re: znieczulica i strach IP: 195.136.33.* 01.08.03, 14:03
          oj fnoll fnoll... zawsze dzwonisz? a skad wiesz dlaczego ktos dostaje, moze mu
          sie nalezy moze nie..a ty tak od razu za telefon i juz?

          > a w opisanym przypadku
          > któryś z pasażerów mógł choćby zmobilizować kierowcę

          wiesz, nie wiem jakie masz doswiadczenia z takimi gnojkami, ale ciekaw jestem
          czy tak wlasnie reagujesz czy tez tylko sobie tak gdybasz siedzac bezpiecznie w
          fotelu

          > stary, to jest nie tylko chamska olewaka, ale i łamanie prawa

          nieee...serio? ;) co za kraj

          > co innego na ulicy - za tą są odpowiedzialni policjanci i szary obywatel
          > faktycznie może olewać wszystko i tylko narzekać na brak bezpieczeństwa

          czekaj, pogubilem sie, to w koncu dzwonisz czy nie?
          • fnoll jar, powiedz mi jak wyglądasz 01.08.03, 23:11
            gdy będą cię bić na ulicy, a ja będę przechodzić obok, to pomny twej przestrogi
            najpierw się ich zapytam, czy należy ci się to bicie czy nie, a potem będę
            dzwonił

            śmieszne, nie?
            • Gość: jar Re: jar, powiedz mi jak wyglądasz IP: *.ppi-sa.com.pl 03.08.03, 21:00
              tak, to jest bardzo smieszne.... a powiedz mi ile razy musisz dostac aby sie
              nauczyc, zeby za szybko sie nie wtracac do nie swoich spraw?

              > gdy będą cię bić na ulicy, a ja będę przechodzić obok, to pomny twej
              przestrogi
              >
              > najpierw się ich zapytam, czy należy ci się to bicie czy nie, a potem będę
              > dzwonił
              >
              > śmieszne, nie?
        • klaryska Re: znieczulica i strach 01.08.03, 15:36
          fnoll napisał:

          > Gość portalu: jar napisał(a):
          >
          > > > Nikt nie zareagowal!!!!!
          > >
          > > a ty jak bys zareagowala, co?...
          >
          > pieprzysz jar, grunt to nie dać się przestraszyć - ja zawsze dzwonię gdy
          > włócząc się po nocy natknę się na jakieś mordobicie, a w opisanym przypadku
          > któryś z pasażerów mógł choćby zmobilizować kierowcę - teraz można go
          spokojnie
          >
          > podać do sądu, to tak jakby mu ktoś zasłabł w autobusie, a on go wywalił za
          > nieokazanie biletu i odjechał
          >
          > stary, to jest nie tylko chamska olewaka, ale i łamanie prawa
          >
          > co innego na ulicy - za tą są odpowiedzialni policjanci i szary obywatel
          > faktycznie może olewać wszystko i tylko narzekać na brak bezpieczeństwa
          Mozna sie spierac o wiele szczegolow ale dla mnie jest oczywiste ze instynkt
          pzetrwania w spoleczenstwie nei dziala. W sieci spotykam wielka ilosc milych
          ludzi mieszkajacy w Polsce ale bardzo rzadko spotykam ludzi myslacych globalnie
          zwlaszcza mlodych ludzi.
          Czasem mysle ze tak naprawde to wiekszosc juz g. obchodzi albo otarli sie i nic
          na nich nie robi wrazenia.
    • Gość: ru486 Re: znieczulica i strach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.03, 14:10
      klaryska napisała:

      > i co z tym zrobic.
      > Nikt nie zareagowal!!!!!

      Jak to co.W dalszym ciagu uznawac Gaspara Noe za tworce kiczu i zbytecznej
      tandety.
      • yagnieszka Re: znieczulica i strach 01.08.03, 15:33
        Zascianek i prowincja zawsze pozostana zaciankiem i prowincja umyslowa
        niezaleznie od tego, gdzie geograficznie rzecz sie ma jak wykazal bezblednie
        film "Boys don't cry", za ktory Hilary Swank dostala Oscara.
        Przepisy prawa sa w Polsce stosowane bardzo wybiorczo i kompletnie
        niekonsekwentnie - ani niczego nie ucza, ani zadnych zachowan nie wymuszaja -
        dopoki tak jest, "szary czlowiek" (kierowca, przechodzien, pani z budki)
        zawsze bedzie sie bal zadzwonic na policje czy zareagowac, bo nigdy nie bedzie
        miec pewnosci, czy naprawde PRAWO stoi po stronie sprawiedliwych.
        Z psychologia ma to o tyle wspolnego, ze trudno jest funkcjonowac bez
        wszystkim znanym regul i zasad postepowania. Skoro brak jest legislacji i
        konsekwencji w przestrzeganiu prawa, kazdy broni swojej skory i w nosie ma
        reszte swiata. Jezeli policjanci, politycy i elity nie przestrzegaja prawa w
        sprawach wielkich to jak maly, szary Kowalski ma sie czuc zobowiazany do
        przestrzegania prawa w sprawach malych? Jezeli spoleczenstwo jako calosc
        dopuszcza do tego, ze starzy, niedolezni, chorzy czy nienormalni ludzie sa
        traktowani bez szacunku, czesto okradani i krzywdzeni przez swoich opiekunow,
        to jak wymagac o pojedynczego kierowcy zeby sie poczul odpowiedzialny za bita
        pasazerke?
        Polskie spoleczenstwo osiagnelo etap wewnetrznej walki na smierc i zycie
        kazdego z kazdym. Moze jest to juz to dno etyczne, od ktorego mozna sie bedzie
        odbic? Nalezy miec nadzieje.
        • Gość: jar Re: znieczulica i strach IP: 195.136.33.* 01.08.03, 15:41
          nono..musze przyznac;)...
          i dwie historyje na potwierdzenie:
          -z 5 lat temu ide ze znajomym, okolo 23.00, zcaczepia nas trzech dupkow, to im
          wklepalismy, oni zadzwonili po policje, nas wsadzili na komisariat, a potem
          mielismy kolegium..
          -tez jakos tak z 5 moze 4 lata temu, z kumplem wypilismy pare piwek, jakas
          niemila sytuacja z dwoma glupkami, zamieszanie, ich nagle zbyt duzo..no to w
          nogi.. kumpel zgubil portfel, to na policje aby zglosic zaginiecie...policja
          pierwsze co, to chciala kumpla na izbe wsadzac bez sluchania o czymkolwiek
          • klaryska Re: znieczulica i strach 01.08.03, 15:46
            Gość portalu: jar napisał(a):

            > nono..musze przyznac;)...
            > i dwie historyje na potwierdzenie:
            > -z 5 lat temu ide ze znajomym, okolo 23.00, zcaczepia nas trzech dupkow, to
            im
            > wklepalismy, oni zadzwonili po policje, nas wsadzili na komisariat, a potem
            > mielismy kolegium..
            > -tez jakos tak z 5 moze 4 lata temu, z kumplem wypilismy pare piwek, jakas
            > niemila sytuacja z dwoma glupkami, zamieszanie, ich nagle zbyt duzo..no to w
            > nogi.. kumpel zgubil portfel, to na policje aby zglosic zaginiecie...policja
            > pierwsze co, to chciala kumpla na izbe wsadzac bez sluchania o czymkolwiek
            w jakims gronie damskim doszlo do rozmowy na temat napadniec na uczestniczki
            spotkania i wiesz na 8 az 5 bylo napadnietych zadna nie zglosila tego na
            komisariat.
            Nie wiem czy roznica nie polega na tym ze 5 lat temu bys sie bil teraz moglbys
            byc zabity. reguly sie zostrzyly. Czy przesadzam?
            • Gość: jar Re: znieczulica i strach IP: 195.136.33.* 01.08.03, 15:47
              > Nie wiem czy roznica nie polega na tym ze 5 lat temu bys sie bil teraz
              moglbys
              > byc zabity. reguly sie zostrzyly. Czy przesadzam?

              nie, nie przesadzasz..ale to sie zmienilo wiecej niz 5 lat temu
        • klaryska Re: znieczulica i strach 01.08.03, 15:42
          yagnieszka napisała:

          > Zascianek i prowincja zawsze pozostana zaciankiem i prowincja umyslowa
          > niezaleznie od tego, gdzie geograficznie rzecz sie ma jak wykazal bezblednie
          > film "Boys don't cry", za ktory Hilary Swank dostala Oscara.
          > Przepisy prawa sa w Polsce stosowane bardzo wybiorczo i kompletnie
          > niekonsekwentnie - ani niczego nie ucza, ani zadnych zachowan nie wymuszaja -
          > dopoki tak jest, "szary czlowiek" (kierowca, przechodzien, pani z budki)
          > zawsze bedzie sie bal zadzwonic na policje czy zareagowac, bo nigdy nie
          bedzie
          > miec pewnosci, czy naprawde PRAWO stoi po stronie sprawiedliwych.
          > Z psychologia ma to o tyle wspolnego, ze trudno jest funkcjonowac bez
          > wszystkim znanym regul i zasad postepowania. Skoro brak jest legislacji i
          > konsekwencji w przestrzeganiu prawa, kazdy broni swojej skory i w nosie ma
          > reszte swiata. Jezeli policjanci, politycy i elity nie przestrzegaja prawa w
          > sprawach wielkich to jak maly, szary Kowalski ma sie czuc zobowiazany do
          > przestrzegania prawa w sprawach malych? Jezeli spoleczenstwo jako calosc
          > dopuszcza do tego, ze starzy, niedolezni, chorzy czy nienormalni ludzie sa
          > traktowani bez szacunku, czesto okradani i krzywdzeni przez swoich opiekunow,
          > to jak wymagac o pojedynczego kierowcy zeby sie poczul odpowiedzialny za bita
          > pasazerke?
          > Polskie spoleczenstwo osiagnelo etap wewnetrznej walki na smierc i zycie
          > kazdego z kazdym. Moze jest to juz to dno etyczne, od ktorego mozna sie
          bedzie
          > odbic? Nalezy miec nadzieje.

          Ale chcialam Ci przypomniec ze to nie sa Oni i My. Wybory wciaz sa
          demokratyczne. I to jest moze jedyna metoda.
          Nie jest metoda niepojscie na wybory. ten rodzaj protestu sie skonczyl.
          Ta gora to wszytsko sa ludzie wybrani. Moze te najblizsze wybory beda
          ostatnimi demokratycznymi -polaczenie Mafii polityki i pieniedzy moze duzo
          zmienic.
          Czy Polska ma byc druga Sycylia?

          • yagnieszka Re: znieczulica i strach 01.08.03, 15:56
            Klaryska (rozumiem, ze mieszkasz w Szwecji) - mamy obie ten komfort, ze nie
            mieszkamy w Polsce i to co piszemy, to obserwacje z boku. Ja do Polski nie
            jezdze wlasnie dlatego, ze nie chce byc okradziona, pobita, obrzygana,
            zwymyslana czy przynajmniej nieuprzejmie potraktowana gdy np. moje dziecko
            wejdzie z rozpedu na trawnik albo gdy ja sama zapragne wyjsc wieczorem na
            spacer pod gwiazdami. I bardzo mnie to smuci - fragmenty polskiej
            rzeczywistosci opisywane w prasie, w listach znajomych, tu na Forum. Bo ja sie
            juz przywyczailam do przestrzegania przepisow drogowych, do mowienia "czesc"
            nieznajomym mijanym na drodze, do usmiechania sie do ludzi w sklepach,
            autobusach, gdziekolwiek. Przyzwyczailam sie tez do poczucia bezpieczenstwa,
            do tego ze jak zatrzymuje mnie policjant to nie mam sie czego bac ani nie
            musze szykowac pieniedzy na lapowke, przyzwyczailam sie do tego, ze kim
            jestem, jak wygladam, jakie mam poglady i w co sie ubieram nie budzi niczyjego
            zdziwienia, niecheci, komentarzy. Bardzo, bardzo bym chciala, zeby ludzie w
            Polsce tez zyli tak swobodnie i radosnie jak ja poza Polska ale wyglada na to,
            ze jeszcze nie nadszedl czas.
            Dlatego to nie jest wylacznie kwestia wyborow parlamentarnych czy lokalnych.
            To jest bardzo duzo pracy na codzien, ktora ludzie musza wlozyc w samych
            siebie, w swoje rodziny, dzieci. Dopiero gdy sie wychowa samego siebie na
            przywoitego, pozytwnego czlowieka mozna szukac podobnych wokol siebie. To jest
            bardzo dlugi proces.
            • klaryska Re: znieczulica i strach 01.08.03, 17:02
              yagnieszka napisała:

              > Klaryska (rozumiem, ze mieszkasz w Szwecji) - mamy obie ten komfort, ze nie
              > mieszkamy w Polsce i to co piszemy, to obserwacje z boku. Ja do Polski nie
              > jezdze wlasnie dlatego, ze nie chce byc okradziona, pobita, obrzygana,
              > zwymyslana czy przynajmniej nieuprzejmie potraktowana gdy np. moje dziecko
              > wejdzie z rozpedu na trawnik albo gdy ja sama zapragne wyjsc wieczorem na
              > spacer pod gwiazdami. I bardzo mnie to smuci - fragmenty polskiej
              > rzeczywistosci opisywane w prasie, w listach znajomych, tu na Forum. Bo ja
              sie
              > juz przywyczailam do przestrzegania przepisow drogowych, do mowienia "czesc"
              > nieznajomym mijanym na drodze, do usmiechania sie do ludzi w sklepach,
              > autobusach, gdziekolwiek. Przyzwyczailam sie tez do poczucia bezpieczenstwa,
              > do tego ze jak zatrzymuje mnie policjant to nie mam sie czego bac ani nie
              > musze szykowac pieniedzy na lapowke, przyzwyczailam sie do tego, ze kim
              > jestem, jak wygladam, jakie mam poglady i w co sie ubieram nie budzi
              niczyjego
              > zdziwienia, niecheci, komentarzy. Bardzo, bardzo bym chciala, zeby ludzie w
              > Polsce tez zyli tak swobodnie i radosnie jak ja poza Polska ale wyglada na
              to,
              > ze jeszcze nie nadszedl czas.
              > Dlatego to nie jest wylacznie kwestia wyborow parlamentarnych czy lokalnych.
              > To jest bardzo duzo pracy na codzien, ktora ludzie musza wlozyc w samych
              > siebie, w swoje rodziny, dzieci. Dopiero gdy sie wychowa samego siebie na
              > przywoitego, pozytwnego czlowieka mozna szukac podobnych wokol siebie. To
              jest
              > bardzo dlugi proces.
        • Gość: ru486 Re: znieczulica i strach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.03, 01:12
          yagnieszka napisała:

          >
          > Przepisy prawa sa w Polsce stosowane bardzo wybiorczo i kompletnie
          > niekonsekwentnie - ani niczego nie ucza, ani zadnych zachowan nie wymuszaja -
          > dopoki tak jest, "szary czlowiek" (kierowca, przechodzien, pani z budki)
          > zawsze bedzie sie bal zadzwonic na policje czy zareagowac, bo nigdy nie
          bedzie
          > miec pewnosci, czy naprawde PRAWO stoi po stronie sprawiedliwych.

          Zauwaz moja droga, ze moralnosc nie idzie w parze z prawem i powinna byc
          stosowana indywidualnie z niejako wewnetrznej potrzeby. Twoja wypowiedz jest
          ciekawa, poniewaz prawdziwie oddaje charakter jednostki tworzacej wspolczesne
          spoleczenstwo, jednostki ktora zatracila sie w masie o zdecydowanie
          ograniczonej umiejetnosci indywidualnego myslenia - to chyba najgorsze co moze
          sie czlowiekowi przytrafic.
          • klaryska Re: znieczulica i strach-ru486 03.08.03, 19:20
            Gość portalu: ru486 napisał(a):

            > yagnieszka napisała:
            >
            > >
            > > Przepisy prawa sa w Polsce stosowane bardzo wybiorczo i kompletnie
            > > niekonsekwentnie - ani niczego nie ucza, ani zadnych zachowan nie wymuszaj
            > a -
            > > dopoki tak jest, "szary czlowiek" (kierowca, przechodzien, pani z budki)
            > > zawsze bedzie sie bal zadzwonic na policje czy zareagowac, bo nigdy nie
            > bedzie
            > > miec pewnosci, czy naprawde PRAWO stoi po stronie sprawiedliwych.
            >
            > Zauwaz moja droga, ze moralnosc nie idzie w parze z prawem i powinna byc
            > stosowana indywidualnie z niejako wewnetrznej potrzeby. Twoja wypowiedz jest
            > ciekawa, poniewaz prawdziwie oddaje charakter jednostki tworzacej wspolczesne
            > spoleczenstwo, jednostki ktora zatracila sie w masie o zdecydowanie
            > ograniczonej umiejetnosci indywidualnego myslenia - to chyba najgorsze co
            moze
            > sie czlowiekowi przytrafic.
            jednostka zagubiona w masie o ograniczonej umiejetnosci indywidualnego
            myslenia, brzmi to niedobrze. I wobec tego Pytanie pierwsze kto nadaje ton
            spoleczenswtu -ludzie ograniczeni?
            Czy jest jakas uniwersalna moralnosc? Czy jest ktos kto ma szanse nadac kerunek
            moralnosci dla spoleczenstwa?
            jezeli
          • yagnieszka Do Ru486 04.08.03, 18:52
            Gość portalu: ru486 napisał(a):

            > yagnieszka napisała:
            >
            > >
            > > Przepisy prawa sa w Polsce stosowane bardzo wybiorczo
            i kompletnie
            > > niekonsekwentnie - ani niczego nie ucza, ani zadnych
            zachowan nie wymuszaj
            > a -
            > > dopoki tak jest, "szary czlowiek" (kierowca,
            przechodzien, pani z budki)
            > > zawsze bedzie sie bal zadzwonic na policje czy
            zareagowac, bo nigdy nie
            > bedzie
            > > miec pewnosci, czy naprawde PRAWO stoi po stronie
            sprawiedliwych.
            >
            > Zauwaz moja droga, ze moralnosc nie idzie w parze z
            prawem i powinna byc
            > stosowana indywidualnie z niejako wewnetrznej potrzeby.
            Twoja wypowiedz jest
            > ciekawa, poniewaz prawdziwie oddaje charakter jednostki
            tworzacej wspolczesne
            > spoleczenstwo, jednostki ktora zatracila sie w masie o
            zdecydowanie
            > ograniczonej umiejetnosci indywidualnego myslenia - to
            chyba najgorsze co moze
            > sie czlowiekowi przytrafic.


            To ja Ci na to odpowiem tak. Postepowanie czlowieka
            dyktuje pewna logika, moze to byc nawet logika
            postepowania moralnego, za ktore oczekujemy albo
            auto-satysfakcji, albo nagrody w przyszlym zyciu, albo
            obu w odpowiednim czasie. Prawa, ktore ustanawiamy jako
            spolecznosc, powinny zachecac i stymulowac zachowania
            chroniace nas wszystkich razem, chroniace poszczegolne
            jednostki a szczegolnie jednostki slabsze. Rowniez w imie
            logicznej moralnosci. Ja nie oczekuje od Ciebie altruizmu
            w postepowaniu, wylacznie logiki. Podobnie prosze nie
            oczekiwac ode mnie niczego sprzecznego z moim wlasnym
            systemem wartosci. Ten system jednak powinien byc
            stymulowany poprzez prawa -przy odpowiednich zapisach
            prawnych i konsekwencji w ich przestrzeganiu(!!!),
            zlodziejowi NIE OPLACA SIE KRASC, mordercy NIE OPLACA SIE
            MORDOWAC, chamowi NIE OPLACA SIE PRZEKLINAC, bo wiedza,
            ze miecz Demoklesa spadnie na ich zakute lby
            nieuchronnie. Oczywiscie, zawsze bedzie margines ludzi,
            ktorzy prawu nie beda sie chcieli podporzadkowywac ale
            chodzi o to abysmy jako spoleczenstwo utrzymywali ten
            margines jak najmniejszy i jak najbardziej pod kontrola.
            Skoro jednak spoleczenstwo polskie dopuszcza to
            permanentnego lamania prawa przez wszystkich i w kazdych
            okolicznosciach, skoro "przedstawiciele prawa" (policja,
            prokuratura, sady) sa BEZRADNI wobec: kradziezy
            samochodow, napadow na przechodniow, lapowkarstwa, jazdy
            po pijaku, wlaman, kradziezy kieszonkowych, przestepstw
            podatkowych (niepotrzebne skreslic, niedodane dodac), to
            cala sprawa MORALNOSCI JEDNOSTKI jest wylacznie wolaniem
            na puszczy. Moralnosc nie ma byc niepraktycznym
            idealizmem ale wyznacznikiem slusznego postepowania!
            Jezeli SLUSZNOSC JAKIEGOS POSTEPOWANIA kwestionowana jest
            na kazdym kroku jako nielogiczna, niepraktyczna, wrecz
            naiwna czy glupia - trudno oczekiwac od jednostek, ze
            beda kladly "glowe pod topor" w imie CZYSTEJ ABSTRAKCJI!
            Nie mieszkam w Polsce i szczerze Polakom wspolczucje, ze
            nie sa w stanie ulozyc sobie spolecznego zycia w poczuciu
            bezpieczenstwa i dbalosci jednych o drugich. Uwazam
            jednak, ze zanim ludzie zaczna sie domagac od siebie
            wzajemnie MORALNOSCI, powinni zajac sie praktycznym
            przestrzeganiem prawa i konsekwetnym karaniem
            przestepcow, nawet w sprawach bardzo drobnych.
    • Gość: nika Re: znieczulica i strach IP: 194.9.223.* 01.08.03, 16:05
      nikt nie zareagował bo ludzie myślą bardzo krótkowzrocznie, czyli mnie się to
      nigdy nie przdarzy więc po prostu pójdę swoją drogą może pomoże jej/jemu ktoś
      inny... na pewno ktoś pomoże, nie chcę się narażać itp.
      A tymczasem może to spotkać każdego....
      • klaryska Re: znieczulica i strach 01.08.03, 17:02
        Gość portalu: nika napisał(a):

        > nikt nie zareagował bo ludzie myślą bardzo krótkowzrocznie, czyli mnie się to
        > nigdy nie przdarzy więc po prostu pójdę swoją drogą może pomoże jej/jemu ktoś
        > inny... na pewno ktoś pomoże, nie chcę się narażać itp.
        > A tymczasem może to spotkać każdego....
        dokladnie
    • rlitwin Re: znieczulica i strach 03.08.03, 21:30
      > i co z tym zrobic.
      > Nikt nie zareagowal!!!!!

      w psychologii spolecznej jest tak, ze jak nie wskarzesz nikogo palcem to nikt
      nie zareaguje.. wiec jesli jest taka sytuacja w takim autobusie to albo na maxa
      robimy dym albo cicho siedzisz i patrzysz jak sie leja po mordach. Ten dym to
      tak jak mowie, wskazujesz na kazdego z osobna, nie ludzie pomozcie tylko pomoz
      facet!.. zeby pomogl.. czesto jest tak, ze mamy chec cos zrobic, ale nie
      starcza nam odwagii i wystarcz jedynie impuls (wlasnie przychodzacy ze strony
      kogos innego) zeby sprawa nabrala rozpedu...
      • Gość: jar Re: znieczulica i strach IP: *.ppi-sa.com.pl 03.08.03, 21:34
        tak, to bardzo ladnie brzmi, tylko ze wystarczy, ze ten pierwszy i drugi chetny
        do pomocy dostanie w leb i juz wiecej chetnych nie bedzie

        > w psychologii spolecznej jest tak, ze jak nie wskarzesz nikogo palcem to nikt
        > nie zareaguje.. wiec jesli jest taka sytuacja w takim autobusie to albo na
        maxa
        >
        > robimy dym albo cicho siedzisz i patrzysz jak sie leja po mordach. Ten dym to
        > tak jak mowie, wskazujesz na kazdego z osobna, nie ludzie pomozcie tylko
        pomoz
        > facet!.. zeby pomogl.. czesto jest tak, ze mamy chec cos zrobic, ale nie
        > starcza nam odwagii i wystarcz jedynie impuls (wlasnie przychodzacy ze strony
        > kogos innego) zeby sprawa nabrala rozpedu...
        >
        • saana Re: znieczulica i strach-Jar 03.08.03, 21:46
          Gość portalu: jar napisał(a):

          > tak, to bardzo ladnie brzmi, tylko ze wystarczy, ze ten pierwszy i drugi
          chetny
          >
          > do pomocy dostanie w leb i juz wiecej chetnych nie bedzie
          >
          > > w psychologii spolecznej jest tak, ze jak nie wskarzesz nikogo palcem to n
          > ikt
          > > nie zareaguje.. wiec jesli jest taka sytuacja w takim autobusie to albo na
          >
          > maxa
          > >
          > > robimy dym albo cicho siedzisz i patrzysz jak sie leja po mordach. Ten dym
          > to
          > > tak jak mowie, wskazujesz na kazdego z osobna, nie ludzie pomozcie tylko
          > pomoz
          > > facet!.. zeby pomogl.. czesto jest tak, ze mamy chec cos zrobic, ale nie
          > > starcza nam odwagii i wystarcz jedynie impuls (wlasnie przychodzacy ze str
          > ony
          > > kogos innego) zeby sprawa nabrala rozpedu...
          > >
          z Twoich wypopowiedzi wynika,ze oberwales. I wskazujesz na naiwne wszelkie
          posty podsuwajace dzialanie.
          W zwiazku z tym mam pytanie. Wyobraz sobie masz Syna i On obrywa w autobusie.
          Nastepnego dnia widzis taka sama sytuacje tym razem inny syn obrywa.

          jeszcze inny przyklad mija 5 lat, boisz sie poslac dziecko do szkoly same bo
          moze byc napadniete, okradzione zgwalcone. Nie masz psa bo z psem trzeba
          wieczorem wyjsc a wieczorem bardzo jest niebzpiecznie. Wychodzisz od znajomych
          wczesnie bo nie chcesz wracac zbyt pozno ulicami.
          Nie jedziesz na spyw kajakowy bo trzeba spac pod namiotem a na miejscu
          biwakowania moga nawet zamordowac.
          Twoja dziewczyna ma pas cnoty bo to jedyne zabezpieczenie przed gwaltem.
          I boisz sie.
          • Gość: jar Re: znieczulica i strach-Jar IP: *.ppi-sa.com.pl 03.08.03, 21:53
            oczywiscie, ze kilka razy oberwalem ale tez i kilka razy dokopalem gnojkom, tak
            to juz bywa, nie unikam wlaczania sie kiedy ktos szantazuje dzieciaka badz
            siluje sie z kobieta, wiem jedynie jak to wyglada w praktyce i ze nie zawsze ta
            kobietka biedna jest taka wdzieczna za pomoc (tak tak..od takich ktorym
            nakopalem nie dostalem a od niej a i owszem, bo po co sie wtracam)... i tez nie
            rzucam sie na 3 bandytow ktorzy bija jaiegos faceta, bo co? bo kolejny miesiac
            mam w szpitalu spedzic?..

            > z Twoich wypopowiedzi wynika,ze oberwales. I wskazujesz na naiwne wszelkie
            > posty podsuwajace dzialanie.
            > W zwiazku z tym mam pytanie. Wyobraz sobie masz Syna i On obrywa w autobusie.
            > Nastepnego dnia widzis taka sama sytuacje tym razem inny syn obrywa.
            >
            > jeszcze inny przyklad mija 5 lat, boisz sie poslac dziecko do szkoly same bo
            > moze byc napadniete, okradzione zgwalcone. Nie masz psa bo z psem trzeba
            > wieczorem wyjsc a wieczorem bardzo jest niebzpiecznie. Wychodzisz od
            znajomych
            > wczesnie bo nie chcesz wracac zbyt pozno ulicami.
            > Nie jedziesz na spyw kajakowy bo trzeba spac pod namiotem a na miejscu
            > biwakowania moga nawet zamordowac.
            > Twoja dziewczyna ma pas cnoty bo to jedyne zabezpieczenie przed gwaltem.
            > I boisz sie.
        • rlitwin Re: znieczulica i strach 03.08.03, 21:48
          > tak, to bardzo ladnie brzmi, tylko ze wystarczy, ze ten pierwszy
          > i drugi chetny do pomocy dostanie w leb i juz wiecej chetnych nie bedzie

          roznie bywa.. kazda sytuacja inna.. no coz.. to bukiet zwyklych roz.

          Radek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka