Dodaj do ulubionych

Utrata Indywidualizmu

02.12.07, 17:40
gdy taki insektowy swiat powstanie
to nastapi utrata Indywidualizmu.
taki Swiat, Droga Solaris, przestanie mnie interesowac :)))
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=72759562&a=72799138
Obserwuj wątek
    • solaris_38 Re: Utrata Indywidualizmu 02.12.07, 19:30
      czy komórka wątroby traci swój indywidualzm w organizmie?

      czy komórka nerwowa traci swój potencjał i indywidualność ?

      przeciwnie

      tylko dlatego mogą tworzyć organizm ze mają zdrową i silnie zaznaczoną własną
      indywidualność ;)

      i cóż że bije im wszystkim to samo SERCE :) ?


      mam jeszcze pytanie
      mówisz ze taki świat by cię nie interesował.. - a TEN ?
      czy TEN kochasz?
      TEN cię interesuje?
      w tym chcesz być >

      bo mnie i ten interesuje i do przyszłego wyciągam działania jak macki

      :) :) :)

      ale dodam ze w TYM świecie wyobrażam sobie sytuacje kórych nie chciałabym lub
      nie mogłabym przeżyć


      • facettt Utrata Indywidualizmu - to koniec. 03.12.07, 04:14
        solaris_38 napisała:
        bo mnie i ten interesuje i do przyszłego wyciągam działania jak macki

        Gratuluje :)
        A tylko radosci w tym co piszesz, nie widze:)



        Moj Swiat, to Swiat Indywiduum.

        To Stworca i jego Indywidualne, niepowtarzalne dzielo.

        Organizmy, hierarchie, czyli wspoldzialanie tych dziel
        mnie nie interesuja.

        wysiadam na przystanku Niepodleglosc :)

        NIE mowiac ADIEU :)))

        • tugenna Re: Utrata Indywidualizmu - to koniec. 03.12.07, 08:08
          facettt napisał:

          Moj Swiat, to Swiat Indywiduum.
          >
          > To Stworca i jego Indywidualne, niepowtarzalne dzielo.


          Ach, nieco patetycznie to zabrzmialo ;)
          Generalnie rozumiem jednak wydźwięk tych słów

          a jednak:

          Od wszechobecnej, pogłebiającej się homogenizacji na poziomie mini i
          makro struktur społecznych - przykro mi- facettt- nie uciekniesz.
          Jesteś kolejnym trybikiem w machinie, tak jak każdy z nas.
          Tyle, że owe trybiki niestety coraz bardziej upodabniają się do
          siebie,co prowadzi do ujednolicenia, zatracania sie powolnego
          przypisanych kiedyś, wcześniej ról....
          Powstaje niebezpieczny mix.
          Indywidualizm jest potrzebny. Tak jak napisałam w innym temacie,
          tak i tutaj stwierdzam, że indywidualizm świadomie pielęgnowany i
          rozwijany nie jest dostępny wszystkim.
          Jest odpowiedzią na percepcje owego dysonansu poznawczego.
          Ludzie żyją w stanie permanentnego dysonansu- zarówno podejmując
          decyzje zakupowe jak i wiążące decyzje życiowe.
          Jakoś muszą sobie wytłumaczyć później swoje wybory.
          Indywidualizm więc to świadomie wypracowany mechanizm obronny na
          homogenizację społeczeństwa.
          Jeśli się przyjmie tę tezę u podstaw można iść naprzód, w sposób
          świadomy kreując swoją rzeczywistość.
          Jednak odcinanie się od uczestnictwa w globalnej machinie jest nieco
          infantylne.
          W końcu wszyscy korzystamy z kultury dominującej, z masowych dóbr-
          choćby pisząc posty na forum ;)
          Od komercjalizacji i umasowienia dóbr nie uciekniemy, możemy jednak
          sobie, na własny użytek stworzyć rzeczywistość indywidualną, swój
          własny, wyreżyserowany film.
          Czyli wybór - być reżyserem i aktorem czy być statystą?- należy do
          każdego z nas
          • aroden Re: Utrata Indywidualizmu - to koniec. 03.12.07, 10:49
            tugenna napisała:
            > Ach, nieco patetycznie to zabrzmialo ;)

            - i powinno :)

            > makro struktur społecznych - przykro mi - nie uciekniesz.

            - juz ucieklem. wszystkie wybory mam poza soba.
            nie musze juz dokonywac zadnych nowych :)

            > Jesteś kolejnym trybikiem w machinie,

            - nie, gdyz nie biore udzialu w tej machinie.
            (mam na mysli swiadomy udzial intelektualny, a nie mechaniczna
            koniecznosc zarobkowania)> >

            tak i tutaj stwierdzam, że indywidualizm świadomie pielęgnowany
            i rozwijany nie jest dostępny wszystkim.

            - to oczywiste.

            > Jest odpowiedzią na percepcje owego dysonansu poznawczego.

            - jesli dystans jest dysonansem, to tak, lecz niekoniecznie.

            > Jednak odcinanie się od uczestnictwa w globalnej machinie jest
            nieco infantylne.

            - Istotnie. Lecz w zdaniu: "badzcie jak dzieci" zawiera sie mysl,
            ze tylko dzeci moga byc w pelni szczesliwe :)))


            > Czyli wybór - być reżyserem i aktorem czy być statystą?
            należy do każdego z nas

            - rozumujesz zbyt powaznie i dorosle.
            To daje wprawdzie satysfakcje, lecz i meczy.

            Stan sie troche dziecieciem...
            A moze nigdy nim nie bylas (jak mniemam...)???

            entonces (then)... mira me, mira me :)
            • tugenna Re: Utrata Indywidualizmu - to koniec. 03.12.07, 23:02
              aroden napisał:
              nie, gdyz nie biore udzialu w tej machinie.
              > (mam na mysli swiadomy udzial intelektualny, a nie mechaniczna
              > koniecznosc zarobkowania)> >

              ładnie to upraszczasz wszystko- wlaśnie w ten oto sposób redukujesz
              ów dysonans.
              to tak jakbyś byl na sex party, a twierdził, że nie uczestniczysz
              niemniej jednak jest to jakiś mechanizm obronny i dobrze, że spełnia
              swą rolę

              Istotnie. Lecz w zdaniu: "badzcie jak dzieci" zawiera sie mysl,
              > ze tylko dzeci moga byc w pelni szczesliwe :)))
              >
              >
              > > Czyli wybór - być reżyserem i aktorem czy być statystą?
              > należy do każdego z nas
              >
              > - rozumujesz zbyt powaznie i dorosle.
              > To daje wprawdzie satysfakcje, lecz i meczy.
              >
              > Stan sie troche dziecieciem...
              > A moze nigdy nim nie bylas (jak mniemam...)???
              >

              Mit o szczęśliwym dzieciństwie mogli stworzyc jedynie dorosli -
              podczas między innymi wycieczek z dziećmi do kina na filmy Disneya
              lub na safari w celu ustrzelenia wielkiej piątki.
              • aroden Ladnie mi sie kojarzy... 04.12.07, 11:07
                tugenna napisała:
                Mit o szczęśliwym dzieciństwie mogli stworzyc jedynie dorosli -
                > podczas między innymi wycieczek z dziećmi do kina na filmy Disneya
                > lub na safari w celu ustrzelenia wielkiej piątki.

                a) ladnie mi sie kojarzy Twoj nick...
                W k-Raju, w ktorym przyszlo mi zyc, slowo "Tugend" oznacza - cnote...
                Stad Tugenna - to osoba cnotliwa, niewinna (i to zarowno w sensie
                erotycznym, jak i duchowym...)

                b) Dziecinstwo.
                Moja mama miala dwie madre i ladne siostry.
                Z nieznanych mi wzgledow, zadna z nich nie wyszla za maz.
                Gdy bylem maly - obie nosily mnie na rekach, tulily i calowaly.
                Radosc na wspomienie tych chwil - pozwala mi do dzis usmiechac sie
                do losu i ludzi.
                Masz racje. Dorosli potrafia stworzyc niejeden mit.
                A najpiekniejsze sa te, ktore przyoblekaja realny ksztalt i obraz:)))

                deme su mano, mi belleza :)

                • tugenna Re: Ladnie mi sie kojarzy... 04.12.07, 14:20


                  Schönheit vergeht, Tugend besteht
                  • aroden Zapachnialo Goethe´m :) 05.12.07, 17:48
                    Poniewaz lubie Ribki
                    to cos o rybolostwie.
                    PS. obiecuje, ze nie bede sie powtarzal :)


                    Johann Wolfgang von Goethe

                    Der Fischer

                    Das Wasser rauscht', das Wasser schwoll,
                    Ein Fischer saß daran,
                    Sah nach der Angel ruhevoll,
                    Kühl bis ans Herz hinan.
                    Und wie er sitzt und wie er lauscht,
                    Teilt sich die Flut empor:
                    Aus dem bewegten Wasser rauscht
                    Ein feuchtes Weib hervor.

                    Do dzis nie wiem - kto to byl ten "Weib" :)


                    • tugenna Re: Zapachnialo Goethe´m :) 05.12.07, 19:05
                      Weib -
                    • tugenna Re: Zapachnialo Goethe´m :) 05.12.07, 19:09
                      Wiesz, że lubię cytaty.
        • solaris_38 Re: Utrata Indywidualizmu - to koniec. 03.12.07, 20:11
          a różne rodzaje radosci
          niekóre sa ciche jak głęboka woda

          co właściwie oznacza gratuluje
          co oznacza gratulować komuś
          w twoim przypadku w tym przypadku

          '
          • aroden Solaris - nie parodiuj :) 03.12.07, 20:45
            sama Siebie...

            wiesz, ze Cie (poniekad) lubie.
            i niech tak pozostanie :)
            • tugenna Re: Solaris - nie parodiuj :) 03.12.07, 22:53
              Dziwne dla mnie jest widzenie przyszłego świata jako drogi do
              indywidualizmu...
              podczas, gdy wszelkie zjawiska społeczne zachodzące w otaczającej
              nas rzeczywistości zaprzeczają temu.
              Ja tu o homogenizacji dywaguję a Wy o cudownym świecie pełnym
              indywiduów ;)))))
              Indywidualizm juz obecnie bywa używany jako synonim snobizmu i w te
              stronę to się będzie kierować, tak myslę.
              • aroden Re: Solaris - nie parodiuj :) 04.12.07, 06:59
                tugenna napisała:
                Indywidualizm juz obecnie bywa używany jako synonim snobizmu
                i w te stronę to się będzie kierować, tak myslę.


                Sloohaj, czy my sie przypadkiem nie urodzilismy pod ta sama
                Ciemna Gwiazda - skoro sie tak latwo zgadzamy?

                Naturalnie. Mysle podobnie (jak Ty).

                I wlasnie dlatego, poki moge, wyrazam zdecydowany sprzeciw.

                • tugenna Re: Solaris - nie parodiuj :) 04.12.07, 08:21
                  aroden napisał:

                  > tugenna napisała:
                  > Indywidualizm juz obecnie bywa używany jako synonim snobizmu
                  > i w te stronę to się będzie kierować, tak myslę.
                  >
                  >
                  > Sloohaj, czy my sie przypadkiem nie urodzilismy pod ta sama
                  > Ciemna Gwiazda - skoro sie tak latwo zgadzamy?

                  Moja gwiazda jest tak jasna, że bije po oczach- tak więc chyba
                  niemożliwe
                  BYC MOZE TO POKREWIENSTWO DUSZ>>>>>>>>>>>>>>
                  • shangri.la Re: Pokrewieństwo z psem:) 04.12.07, 08:27
                    Sądząc po jadowitych wpisach tugenny , wasze pokrewieństwo nie zaskakuje:)

                    P.S. Jak było na przesłuchaniu pies-aroden? Wypuścili cię warunkowo?:)
                    • tugenna do Shangrii 04.12.07, 08:37
                      Shangrilo vel Pani Dobre Samopoczucie- sądziłam naiwnie, że
                      odpuścisz mi w swej łasce jako istota o tak wysokim morale i nie
                      będziesz kopać leżącej.
                      Myliłam się. Lubisz się zabawić od rana, przy kawie ? ;)
            • solaris_38 Ar/Fa 04.12.07, 21:59

              poniekad się cieszę
              poniekąd smucę

              :)
    • synvilla Re: Taki swiat nigdy nie nastapi. 03.12.07, 15:33
      taki swiat istnial jedynie w prymitywnych starozytnych kulturach
      przyklad- Babilon.
      • aroden Nie jestem pewien, czy Orwell sie pomylil... 03.12.07, 15:47
        juz teraz Panstwo moze ustalic w ktorym miejscu sie znajdujesz,
        gdy masz wlaczony telefon komorkowy...

        za jakis czas rozwoj telewizji interaktywnej doprowadzi do tego,
        ze Panstwo bedzie dokladnie znalo Twoje poglady (na podstawie np.
        programow, ktore ogladasz...
        I w sposob aktywny moze zaczac Twoj poglady kszatltowac.

        Wzmocni sie PIONOWY przekaz informacji, a oslabnie POZIOMY
        (miedzyludzki, towarzyski)

        Nie badz taka otymistka...
        Wizja ORWELLA (z futurystycznej powiesci: "Rok 1984")
        czyha juz za drzwiami...
        • synvilla Re: bedzie zawsze 03.12.07, 16:13
          Inaczej niz ty i ja myslimy. Kiedys gdzies czytalam przed laty te
          chora wizje swiata Orwella do mnie ona nie trafiala.

          swiat zmierza ku lepszemu.

          czy "panstwo" moze ustalic gdzie jestem na podstawie mojego mobila?
          mozliwe, ale napewno przyda mi sie to, gdy leze pod zwalami sniegu,
          bo wlasnie lawina nas zakopala.

          Kazdy medal ma dwie strony.

          I z biegiem lat ow medal jest coraz piekniejszy.
          • aroden czyzby? 03.12.07, 16:49
            synvilla napisała:

            > chora wizje swiata Orwella do mnie ona nie trafiala.

            - raczej do nikogo nie trafiala, ale byla hollernie realna :)
            sytuacja w KRLD niewiele sie od niej rozni...

            > swiat zmierza ku lepszemu.

            - mowisz jak prorok. masz na to jakies dowody?
            wszystkie dane na Ziemi i niebie wskazuja, ze np. za 20 lat w Afryce
            bedzie jeszcze gorzej, niz jest, a nie lepiej...
            >
            • synvilla Re: Rybka polknela haczyk 03.12.07, 17:00
              Czlowiek wszedl na droge Indywidualizmu. I nigdy z niej nie zejdzie.
              Innymi slowy mozna powiedziec - ze czlowiek zszedl z drzewa.
              A jeszcze innymi- Indywidualzm, sluzy rozwojowi ludzkosci.
              • aroden nie obraz sie... 03.12.07, 17:05
                ale wypisujesz "szczytne hasla nawiedzonego humanisty"
                o "Swietlanej Przyszlosci" ludzkosci... :)

                rzeczywistosc jednak nieco skrzeczy.
                kombinacja negatywnych efektow przeludnienia na Ziemi + coraz lepsza
                techniczna mozliwosc kontroli kazdego przez wladze, moze doprowadzic
                rownie dobrze do zniszczenia Indywidualizmu i prymatu zbiorowosci...
                (jak onegdaj w komunizmie)

                i nie ma zadnej gwwarancji, ani dowodu, ze to Twoja wizja sie
                spelni, a nie moja...
                • synvilla Re: No coz. 03.12.07, 17:07
                  Poczekamy a zobaczymy, czyja wizja sie spelni:=))))
    • wichrowe_wzgorza Re: Utrata Indywidualizmu 04.12.07, 20:44
      za slownikime PWN [łac. individuum ‘coś niepodzielnego’, ‘jednostka’],1) ogólnie
      poczucie niezależności i odrębności osobistej;
      w tym znaczeniu - owszem, trzeba być niepodzielnym - Jednią ze sobą samym i z
      innymi.

      2)postępowanie odbiegające od ogólnie przyjętych wzorów, rozpowszechnionych
      sądów, niekiedy nie liczące się z normami społecznymi.
      w tym znaczeniu - Indywidualizm prowadzi wprost do osamotnienia i nie jest
      postawą twórczą - raczej prowadzi do destrukcji.


      O którą postawę Indywidualną trudniej? Myślę, że o te pierwszą, bo trudniej
      zachowac niezalezność wśrod innych indywiduow i po prostu być. Ta druga forma
      Indywidualizmu w sumie jest latwiejsza i bardziej widoczna, ale czesto tylko
      zewnętrzna. Nie zalatwia problemu istnienia..

      :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka